video-jav.net

Papież do biskupów: adhortacja dla dobra wszystkich rodzin

Moja adhortacja „Amoris laetitia” ma służyć dobru wszystkich rodzin i każdego człowieka - napisał Franciszek do każdego z biskupów świata przesyłając swój najnowszy dokument

Polub nas na Facebooku!

to słowa własnoręcznie napisanego listu Papieża Franciszka do każdego z biskupów:

 

+ JHS

 

Watykan, 8 kwietnia 2016

 

Drogi Bracie,

Przyzywając opieki Najświętszej Rodziny z Nazaretu z radością posyłam Tobie moją adhortację „Amoris laetitia” dla dobra wszystkich rodzin i każdej osoby, młodych i starszych, powierzonych Twojej posłudze duszpasterskiej. W jedności w Panu Jezusie, wraz z Maryją i Józefem proszę, byś nie zapominał o modlitwie za mnie.

 

Franciscus

 

Pobierz pełny tekst adhortacji “Amoris Laetitia” w formacie PDF

 


st (KAI) / Watykan

 

franciszek_Milosierdzie_500pcxPolecamy książkę "Miłosierdzie to imię Boga" - wywiad z papieżem Franciszkiem!

Papież Franciszek w prostych i bezpośrednich słowach zwraca się do każdego człowieka, budując z nim osobisty, braterski dialog. Na każdej stronie książki wyczuwalne jest jego pragnienie dotarcia do osób, które szukają sensu życia, uleczenia ran. Do niespokojnych i cierpiących, do tych, którzy proszą o przyjęcie, do biednych i wykluczonych, do więźniów i prostytutek, lecz również do zdezorientowanych i dalekich od wiary.

W rozmowie z watykanistą Andreą Torniellim Franciszek wyjaśnia – poprzez wspomnienia młodości i poruszające historie ze swojego doświadczenia duszpasterskiego – powody ogłoszenia Nadzwyczajnego Roku Świętego Miłosierdzia, którego tak pragnął.

Kup teraz!

 

Ks. prof. Mazurkiewicz: papież bardziej broni grzeszników, niż doktryny

Odnoszę wrażenie, że Papież w adhortacji zdecydowanie bardziej broni grzeszników, niż doktryny Kościoła - pisze w komentarzu dla KAI do ogłoszonej w piątek adhortacji posynodalnej "Amoris letitia" ks. prof. Piotr Mazurkiewicz, ekspert Papieskiej Rady ds. Rodziny

Polub nas na Facebooku!

Duchowny wskazuje, że o ile dokument nie wprowadza nowych norm ogólnych typu kanonicznego, to zaprasza wiernych do rachunku sumienia i rozeznania własnej sytuacji w świetle dobrze ukształtowanego sumienia.

 

Pobierz pełny tekst adhortacji “Amoris Laetitia” w formacie PDF

 

Publikujemy komentarz ks. prof. Piotra Mazurkiewicza:

 

W trakcie trwania ostatniego Synodu ktoś zamieścił na Twitterze zdjęcie słupa granicznego z godłami dwóch państw strefy Schengen. Poniżej zaś podpis: granica między ortodoksją a heterodoksją. Tweet ten dobrze chyba oddawał atmosferę synodalnej debaty, której towarzyszył lęk przed ewentualny nowym podziałem w Kościele. Do tej atmosfery odwołuje się papież Franciszek zaznaczając, że w różnorodności wygłaszanych opinii – o ile były wierne Kościołowi – dało się słyszeć wiele słusznych trosk i pytań stawianych uczciwie i szczerze (2-3). Po dwóch synodach więcej wiemy nie tylko o problemach współczesnej rodziny, ale także o Kościele i jego wewnętrznym zróżnicowaniu. O jednej z takich linii granicznych mówił kard. Sarah: „Podczas gdy (w jednych rejonach świata) wielu chrześcijan ginie za wiarę i za wierność Jezusowi, na Zachodzie niektórzy ludzie Kościoła usiłują ograniczyć wymagania Ewangelii do minimum” (s. 409).

 

Różnorodność doświadczeń Kościoła wydaje się być powodem papieskiego odwołania się do pojęcia inkulturacji. Na ogół była ona rozumiana jako dostosowywanie pewnych rytuałów, zewnętrznych form wyrazu wiary czy sposobu mówienia o wierze do potrzeb lokalnej kultury, ale nie samej treści ewangelii czy wymagań moralnych. Na ogół także odnosiliśmy to pojęcie do kultur w krajach misyjnych. Dzisiaj myśląc o kulturze obcej ewangelii coraz częściej myślimy o świecie Zachodu, gdzie, niestety, chrześcijanie częściej są odbiorcami niż twórcami kultury.

 

Czytając adhortację – zgodnie z zaleceniem papieskim – powoli i fragmentarycznie (7) odnoszę wrażenie, że Papież zdecydowanie bardziej broni w niej grzeszników, niż doktryny Kościoła. To postawa charakterystyczna dla Ojca Świętego, do której zdążyliśmy się już przyzwyczaić. Dominuje w niej „logika integracji” (299) i współczucia dla słabych (308). Papież nieustannie szuka okoliczności łagodzących (308), piętnując zarazem postawy jej przeciwne. Tych, którzy wierząc, że wszystko jest białe lub czarne, zamykają drogę łaski (305), którzy prawa moralne traktują jak kamienie, którymi rzuca się w grzeszników (305), którzy konfesjonał traktują niczym salę tortur (EG 44).

 

Franciszek podkreśla, że chodzi mu o włączenie wszystkich w życie Kościoła, także tych, którzy nie spełniają w życiu ideału małżeństwa i rodziny proponowanego przez ewangelię (298). „Nikt nie może być potępiony na zawsze” (296). Wydaje się, że w ostatecznym tekście widać dużą staranność o równowagę między dążeniem do integracji grzeszników, a troską o unikanie wszelkich okazji do zgorszenia (299); między przypominaniem o Bożym Miłosierdziu, a tworzeniem wrażenia, że Kościół – za sprawą wyjątków i „przywilejów sakramentalnych” dla pewnej grupy ludzi – faktycznie popiera podwójną moralność (300). Papież przypomina, że Kościół nie może się wyrzec proponowania pełnego ideału małżeństwa (307). Nie może sprawiać wrażenia, że usiłuje się minimalizować wymagania Ewangelii (301).

 

Adhortacja nie wprowadza nowych norm ogólnych typu kanonicznego (300). Raczej przypomina, że – jak mówią Włosi – La porta laterale è sempre aperta. Zaprasza do rachunku sumienia i rozeznania własnej sytuacji w świetle dobrze ukształtowanego sumienia, uwzględniając w sytuacji rozwodu przede wszystkim krzywdę, jakiej doznają dzieci (300). Zachęca do przyjrzenia się, „które z aktualnych form wykluczenia w dziedzinie liturgicznej, duszpasterskiej, edukacyjnej i instytucjonalnej można przezwyciężyć” (299). Podkreśla, że wewnętrzne cierpienie, jakiego doznają osoby żyjące w „nieregularnych sytuacjach”, może być niekiedy postrzegane jako przejaw contritio cordis – skruszenia serca – pierwszego kroku na drodze do sakramentu pojednania. Papież wyraźnie odróżnia to doświadczenie od postawy osób, które „afiszują się ze swoim grzechem” (298). Konkretną drogą integracji proponowaną z nazwy przez Franciszka jest via caritatis; dzieła miłosierdzia bowiem i jałmużna zakrywają wiele grzechów (306).

 

By sprostać zadaniu wypracowywania nowych dróg duszpasterskich, potrzeba właściwie uformowanych duszpasterzy (199). Kapłanom – zdaniem Papieża – często brakuje odpowiedniej formacji (202). Jest to jedna z przyczyn duszpasterskich niepowodzeń. Pełna ewangeliczna prawda o miłości, małżeństwie i rodzinie jest bowiem chętnie przez wiernych przyjmowana, o ile jest wystarczająco głęboko wyjaśniana. Tymczasem również klerycy coraz częściej nie dysponują osobistym doświadczeniem szczęśliwej rodziny.

 

„Dlatego jest ważne – pisze Franciszek – aby rodziny towarzyszyły całemu procesowi seminaryjnemu i drodze do kapłaństwa” (203). „Obecność osób świeckich i rodzin, a zwłaszcza obecność kobiet w formacji kapłańskiej sprzyja docenieniu różnorodności i komplementarności różnych powołań w Kościele” (203). Właściwa formacja teologiczna i duchowa, ale także ludzka powinny pomóc przyszłym duszpasterzom w unikaniu „zimnej moralności rozwijanej przy biurku” (312) i zastąpieniu jej postawą wrażliwości na drugiego człowieka, jaka wynika z umiejętności dojścia do sedna przeżywanego przez nią dramatu. Dramatu, który jest częścią życia każdego człowieka. Doświadcza go także duchowny starający się w swoim życiu o wierność Jezusowi, gdyż – jak podkreśla papież Franciszek – „Kościół, który mówi o rodzinie jest znakiem sprzeciwu” (200).

 

Pobierz pełny tekst adhortacji “Amoris Laetitia” w formacie PDF

 


ks. prof. Piotr Mazurkiewicz / Warszawa

 

franciszek_Milosierdzie_500pcxPolecamy książkę "Miłosierdzie to imię Boga" - wywiad z papieżem Franciszkiem!

Papież Franciszek w prostych i bezpośrednich słowach zwraca się do każdego człowieka, budując z nim osobisty, braterski dialog. Na każdej stronie książki wyczuwalne jest jego pragnienie dotarcia do osób, które szukają sensu życia, uleczenia ran. Do niespokojnych i cierpiących, do tych, którzy proszą o przyjęcie, do biednych i wykluczonych, do więźniów i prostytutek, lecz również do zdezorientowanych i dalekich od wiary.

W rozmowie z watykanistą Andreą Torniellim Franciszek wyjaśnia – poprzez wspomnienia młodości i poruszające historie ze swojego doświadczenia duszpasterskiego – powody ogłoszenia Nadzwyczajnego Roku Świętego Miłosierdzia, którego tak pragnął.

Kup teraz!