video-jav.net

Biskupi Skandynawii: adhortacja pomocą w ewangelizacji

Przewodniczący Konferencji Biskupów Skandynawskich, bp Czesław Kozon uważa, że postsynodalna adhortacja papieża Franciszka "Amoris Laetitia" stanowi ważny wkład w głoszenie wiary rodzinom w krajach skandynawskich. "Papieski dokument otwiera możliwości dialogu, zwłaszcza w silnie zsekularyzowanych krajach północnej Europy" - stwierdził bp Kozon na zakończenie wiosennego zebrania episkopatu Skandynawii, które obradowało w opactwie augustianów w Klosterneuburg koło Wiednia.

Polub nas na Facebooku!

Bp Kozon z zadowoleniem podkreślił, że papież nie wyłącza takich tematów, jak sytuacja osób rozwiedzionych żyjących w drugich związkach, jak planowanie rodziny, czy stosunek do homoseksualistów, ale podchodzi do nich otwarcie i w postawie prawdziwego pasterza. “Fakt, że Franciszek zdecydowanie uważa małżeństwo jako jedyny ważny związek kobiety i mężczyzny, ma wielkie znaczenie zwłaszcza w krajach północnych” – zaznaczył.

Nawiązując do zapowiedzianej na 31 października wizyty papieża Franciszka w szwedzkim Lundzie biskupi skandynawscy poinformowali, że tego dnia odbędzie się wielkie nabożeństwo ekumeniczne, które szwedzka telewizja będzie transmitowała na żywo. Na wrzesień biskupi zapowiedzieli list pasterski, w którym wyrażą uznanie dla stosunków ekumenicznych. Franciszek przybędzie 31 października w Lund, by wraz z czołowymi przedstawicielami Światowej Federacji Luterańskiej uczcić 500. rocznicę rozpoczęcia reformacji.

Konferencja Biskupów Skandynawii obradowała w Klosterneuburgu od 4 do 9 kwietnia. W jej skład wchodzą biskupi Oslo, Trondheim, Tromsö, Kopenhagi, Helsinek, Sztokholmu i Reykjaviku oraz kilku emerytowanych biskupów z Norwegii. Zadaniem episkopatu skandynawskiego jest m.in. koordynacja pracy diecezji, w których żyje ogółem 340 tys. katolików (wśród nich wielu migrantów) oraz utrzymywanie kontaktu z Kościołem katolickim w Europie i na świecie. Katolicy w społeczeństwach tych krajów stanowią od 0,25 do 3,6 procent ogółu ludności.

Przewodniczącym Skandynawskiej Konferencji Biskupiej jest od 2015 roku Czesław Kozon, od 20 lat biskup Kopenhagi, a sekretarzem generalnym – niemiecka zakonnica Anna Mirijam Kaschner. Oficjalnym językiem Konferencji jest niemiecki. Biskupi wiele swoich konferencji odbywają w krajach niemieckojęzycznych.


ts (KAI) / Wiedeń

 

franciszek_Milosierdzie_500pcxPolecamy książkę "Miłosierdzie to imię Boga" - wywiad z papieżem Franciszkiem!

Papież Franciszek w prostych i bezpośrednich słowach zwraca się do każdego człowieka, budując z nim osobisty, braterski dialog. Na każdej stronie książki wyczuwalne jest jego pragnienie dotarcia do osób, które szukają sensu życia, uleczenia ran. Do niespokojnych i cierpiących, do tych, którzy proszą o przyjęcie, do biednych i wykluczonych, do więźniów i prostytutek, lecz również do zdezorientowanych i dalekich od wiary.

W rozmowie z watykanistą Andreą Torniellim Franciszek wyjaśnia – poprzez wspomnienia młodości i poruszające historie ze swojego doświadczenia duszpasterskiego – powody ogłoszenia Nadzwyczajnego Roku Świętego Miłosierdzia, którego tak pragnął.

Kup teraz!

 

Teolog Domu Papieskiego o adhortacji: nikogo nie należy wykluczać

Franciszek wielokrotnie powtarza w tej adhortacji, że nikogo nie należy wykluczać - tak o ogłoszonej dziś adhortacji apostolskiej „Amoris laetitia” mówi teolog Domu Papieskiego, o. Wojciech Giertych. Polski dominikanin zaznacza, że dokument ten na pierwszy rzut oka wydaje się zbyt obszerny. Wynika to jednak z wielości podjętych w nim tematów

Polub nas na Facebooku!

„«Amoris laetitia» jest przede wszystkim znakiem towarzyszenia ludziom, którzy doświadczają zagubienia w swym życiu rodzinnym. I dlatego właśnie ta adhortacja jest tak długa, bo to są takie życzliwe, duszpasterskie pogaduszki, wykazujące życzliwość, serdeczność i bliskość wobec człowieka, i zapraszające do takiej postawy duszpasterzy. Nie ma tutaj negacji doktryny, ale zaproszenie do serdecznej bliskości wobec wszystkich ludzi, również tych, których życie nie jest właściwe. Papież tu daje obszerną biblijną refleksję, która jest wyłożeniem ewangelicznych przypowieści oraz nauki o miłości św. Pawła. Papież opisuje trud życia małżeńskiego i rodzinnego wobec dzisiejszych wyzwań. Jest świadom bólu, jaki ludzie niekiedy przeżywają, gdy im w życiu nie wyszło. Papież dostrzega zalążki dobra istniejące również w sytuacjach pokomplikowanych i nieregularnych. Dostrzega pragnienie Boga i momenty prawdziwej modlitwy u ludzi, którym się w życiu nie powiodło. Tych ludzi nie odrzuca. Pociesza ich. Daje im praktyczne, codzienne rady, odnoszące się do ciepła rodzinnego i ludzkiego, które w każdej sytuacji należy podtrzymywać, nawet wtedy, kiedy jest się daleko od ideału, gdy nie żyje się łaską sakramentalną” – zauważa teolog papieski.

 

O. Giertych zastrzega, że styl adhortacji odbiega od stylu dokumentów innych papieży. Wynika to z osobistych doświadczeń życiowych Franciszka. Trzeba być tego świadomym, kiedy przystępuje się do lektury tego dokumentu – zaznacza o. Giertych.

 

„Papież zwłaszcza na wstępie szereg razy wypowiada się krytycznie o doktrynie, co trochę nas zaskakuje, czy raczej o postawie doktrynerskiej. Mówi, żeby nie przerabiać doktryny na kamienie, którymi się będzie rzucać w innych. Nie oznacza to, że Papież odrzuca odwieczną naukę Kościoła, ale zwraca uwagę na to, jak się do niej odnosimy i jak ją traktujemy. I może odgrywa tutaj rolę pewne jego osobiste doświadczenie. Zarówno Paweł VI, jak i Jan Paweł II, nigdy nie byli w seminarium. Nigdy nie byli klerykami, którzy słuchali wykładów. Byli samoukami, sami nauczyli się nauki Kościoła, która ich fascynowała. Benedykt XVI przeszedł przez normalne i dobre seminarium, miał dobrych profesorów i systematycznie studiował doktrynę Kościoła. Natomiast Papież Franciszek nie miał, zdaje się, zbyt fascynujących profesorów. Lata studiów nie dały mu wielkiej radości. I to też jest doświadczenie Kościoła. Ten fakt jest wyzwaniem dla Kościoła. Bo należy tak przekazywać naukę wiary i tak poznawać teologię, aby ona karmiła wiarę” – stwierdził teolog papieski.

 

Zdaniem o. Giertycha na treść dokumentu rzutuje też specyfika Kościoła w Ameryce Łacińskiej, który z jednej strony jest masowy, ale zarazem składa się z wiernych, którzy tylko po części żyją według tego, co Kościół naucza. Mając takie doświadczenie, Franciszek wielokrotnie powtarza w tej adhortacji, że nikogo nie należy wykluczać.

 

„Jest oczywiste, że wszyscy ci członkowie społeczności wierzących nie są kandydatami do beatyfikacji. Nie są też koniecznie w stanie łaski uświęcającej. Niektórzy nawet przez długie lata żyją w grzesznej sytuacji, z której nie potrafią się wyplątać. I to nie tylko chodzi o sprawy małżeńskie, ale także o uzależnienia od mafii, od korupcji, od gangów. To jednak nie oznacza, że wszyscy ci ludzie mają być z życia parafialnego wykluczeni. Nawet jeśli żyją w grzechu, sytuacji nieregularnej. Jeśli się garną w jakiś sposób do Kościoła, to trzeba ich przytulić. Więc Papież mówi, że Kościół jest jak szpital polowy, gdzie ludzie pogubieni, zebrani z opłotków, mogą się spotkać. I wysiłek duszpasterski musi tych wszystkich ludzi przygarnąć i pokazać im, że oni wszyscy są przez Boga ukochani” – powiedział o. Giertych.


(KAI/RV) / Watykan

franciszek_Milosierdzie_500pcxPolecamy książkę "Miłosierdzie to imię Boga" - wywiad z papieżem Franciszkiem!

Papież Franciszek w prostych i bezpośrednich słowach zwraca się do każdego człowieka, budując z nim osobisty, braterski dialog. Na każdej stronie książki wyczuwalne jest jego pragnienie dotarcia do osób, które szukają sensu życia, uleczenia ran. Do niespokojnych i cierpiących, do tych, którzy proszą o przyjęcie, do biednych i wykluczonych, do więźniów i prostytutek, lecz również do zdezorientowanych i dalekich od wiary.

W rozmowie z watykanistą Andreą Torniellim Franciszek wyjaśnia – poprzez wspomnienia młodości i poruszające historie ze swojego doświadczenia duszpasterskiego – powody ogłoszenia Nadzwyczajnego Roku Świętego Miłosierdzia, którego tak pragnął.

Kup teraz!