Watykan opublikował Orędzie papieża na Światowy Dzień Chorego

Watykan opublikował dzisiaj Orędzie papieża na 28. Światowy Dzień Chorego. Franciszek zaapelował w nim o zapewnienie wszystkim chorym dostępu do opieki medycznej.

Polub nas na Facebooku!

Watykan opublikował Orędzie papieża na Światowy Dzień Chorego
Watykan opublikował dzisiaj Orędzie papieża na 28. Światowy Dzień Chorego. Franciszek zaapelował w nim o zapewnienie wszystkim chorym dostępu do opieki medycznej.

Światowy Dzień Chorego Kościół obchodzi 11 lutego – w dniu objawień Matki Bożej z Lourdes. Święto to ustanowił Jan Paweł II, aby co roku zwrócić uwagę świata na problem chorych, którzy potrzebują wsparcia i modlitwy.

Oto tekst papieskiego orędzia w tłumaczeniu na język polski:

«Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię» (Mt 11, 28)

Drodzy braci i siostry,

1. Słowa Jezusa: «Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię» (Mt 11,28) wskazują na tajemniczy kierunek łaski, która objawia się ludziom prostym i daje wytchnienie utrudzonym i zmęczonym. Słowa te są wyrazem solidarności Syna Człowieczego wobec ludzkości dotkniętej smutkiem i cierpieniem. Jakże wiele osób cierpi w ciele i na duchu! Jezus Chrystus wzywa wszystkich, aby pójść do Niego: «przyjdźcie do mnie» i obiecuje ulgę i wytchnienie. «Kiedy Jezus to mówi, ma przed oczyma ludzi, których spotyka każdego dnia na drogach Galilei: wielu ludzi prostych, ubogich, chorych, grzeszników, znajdujących się na marginesie społeczeństwa z powodu ciężaru prawa i opresyjnego systemu społecznego… Ludzie ci zawsze uganiali się za Nim, aby słuchać Jego słowa — słowa, które dawało nadzieję!» (Anioł Pański, 6 lipca 2014).

W XXVIII Światowy Dzień Chorego, Jezus kieruje zaproszenie do chorych, uciśnionych i biednych, którzy wiedzą, że zależą całkowicie od Boga i, dotknięci ciężarem próby, potrzebują uzdrowienia. Osobom przeżywającym przygnębienie z powodu swojej sytuacji słabości i bólu Jezus Chrystus nie narzuca przepisów prawa, ale oferuje swoje miłosierdzie czyli samego siebie jako odnawiającą moc. Jezus patrzy na poranione człowieczeństwo. On ma oczy, które widzą i które zauważają, gdyż patrzą głęboko, nie rozglądają się obojętnie, lecz zatrzymują się i akceptują całego człowieka, każdego z jego stanem zdrowia, nie odrzucając nikogo, zapraszając każdego do wejścia w Jego życie, aby doświadczyć łagodności.

2. Dlaczego Jezus Chrystus żywi te uczucia? Ponieważ On sam uczynił się słabym, doświadczając ludzkiego cierpienia i otrzymując następnie pokrzepienie od Ojca. Faktycznie tylko ten, kto osobiście przeżywa to doświadczenie, będzie potrafił pocieszyć drugiego. Istnieje kilka poważnych form cierpienia: choroby nieuleczalne i przewlekłe, choroby psychiczne, schorzenia wymagające rehabilitacji lub opieki paliatywnej, różne niepełnosprawności, choroby wieku dziecięcego i podeszłego… Wobec nich czasami brakuje człowieczeństwa, dlatego konieczne jest spersonalizowanie podejścia do pacjenta, dodając do leczenia także opiekę w celu integralnego uzdrowienia człowieka. W chorobie czuje on bowiem, że zagrożona jest nie tylko jego integralność fizyczna, ale także wymiar relacyjny, intelektualny, uczuciowy i duchowy; i dlatego oprócz terapii oczekuje wsparcia, troskliwości, uwagi… jednym słowem miłości. Ponadto obok człowieka chorego jest jego rodzina, która cierpi i również potrzebuje pociechy i bliskości.

3. Drodzy chorzy bracia i siostry, wasza choroba stawia was w szczególny sposób pośród owych, “utrudzonych i obciążonych”, którzy przyciągają wzrok i serce Jezusa. Stąd wychodzi światło, które oświeca wasze chwile ciemności i nadzieja wobec waszego zniechęcenia. Jezus zaprasza was, abyście przyszli do Niego: «Przyjdźcie». W Nim bowiem niepokoje i pytania, które rodzą się w tej waszej “nocy” ciała i ducha, znajdą siłę do ich pokonania. Tak, Chrystus nie dał nam recept, ale swoją męką, śmiercią i zmartwychwstaniem uwalnia nas od ucisku zła.

W tym stanie na pewno potrzebujecie miejsca, aby się pokrzepić. Kościół chce być coraz bardziej i lepiej “gospodą“ Dobrego Samarytanina, którym jest Chrystus (por. Łk 10, 34), to znaczy domem, w którym można znaleźć Jego łaskę, wyrażającą się w gościnności, w akceptacji, w podniesieniu na duchu. W tym domu będziecie mogli spotkać ludzi, którzy, uzdrowieni miłosierdziem Bożym ze swojej słabości, będą umieli pomóc wam nieść krzyż, tworząc z własnych ran szczeliny, poprzez które ponad swoją chorobą można dostrzec horyzont i otrzymać światło i powietrze dla waszego życia.

W to dzieło przynoszenia ulgi chorym braciom wpisuje się działalność pracowników służby zdrowia: lekarzy, pielęgniarek, personelu pomocniczego, administracji placówek sanitarnych, wolontariuszy, którzy, wykonując swoje zadania zgodnie z kompetencjami, pozwalają odczuć obecność Chrystusa, który ofiaruje pociechę i troszczy się o chorą osobę, opatrując jej rany. Jednakże również oni są mężczyznami i kobietami nie pozbawionymi własnych słabości czy chorób. W odniesieniu do nich mają szczególne znaczenie słowa, że «otrzymawszy pokrzepienie i pocieszenie Chrystusa, jesteśmy z kolei wezwani, aby stać się pokrzepieniem i pocieszeniem dla naszych braci, poprzez postawę łagodności i pokory na wzór Mistrza» (Anioł Pański, 6 lipca 2014).

4. Drodzy pracownicy służby zdrowia, każda interwencja diagnostyczna, prewencyjna, terapeutyczna, badawcza, lecznicza i rehabilitacyjna skierowana jest do osoby chorego, gdzie rzeczownik “osoba” zawsze pojawia się przed przymiotnikiem “chory”. Dlatego wasze działanie niech będzie stale nakierowane na godność i życie człowieka, bez jakiejkolwiek zgody na działania o charakterze eutanazji, wspomaganego samobójstwa, zaprzestania podtrzymywania życia, nawet wtedy, gdy stan choroby jest nieodwracalny.

W obliczu sytuacji krytycznych i możliwej porażki nauk medycznych wobec przypadków klinicznych coraz bardziej problematycznych i wobec niekorzystnych diagnoz, jesteście wezwani do otwarcia się na wymiar transcendentny, który może ukazać najgłębszy sens waszej profesji. Pamiętamy, że życie jest święte i należy do Boga, dlatego jest nienaruszalne i nietykalne (por. Instr. Donum vitae, 5; Enc. Evangelium vitae, 29-53). Życie ma być przyjmowane, chronione, szanowane i trzeba mu służyć od jego zaistnienia aż do śmierci: domagają się tego zarówno rozum, jak i wiara w Boga autora życia. W niektórych przypadkach sprzeciw sumienia pozostaje dla was koniecznym wyborem, aby pozostać wiernymi waszemu „tak” dla życia i osoby. W każdym razie wasz profesjonalizm ożywiany chrześcijańską miłością, będzie najlepszą formą służby wobec podstawowego prawa człowieka, jakim jest prawo do życia. Nawet wówczas, kiedy nie będziecie w stanie wyleczyć, zawsze będziecie mogli otoczyć opieką za pomocą gestów i procedur, które przynoszą ulgę i wytchnienie pacjentowi.

Niestety, w niektórych kontekstach wojny czy konfliktu zbrojnego atakuje się personel medyczny i placówki, które zajmują się przyjmowaniem i leczeniem chorych. W niektórych miejscach również władza polityczna próbuje manipulować pomocą medyczną na swoją korzyść, ograniczając autonomię prawną przysługującą profesji medycznej. W rzeczywistości, atakowanie tych, którzy poświęcają się służbie cierpiącym członkom społeczeństwa, nikomu nie przynosi pożytku.

5. W tym XXVIII Światowym Dniu Chorych myślę o wielu braciach i siostrach, którzy na całym świecie nie mają dostępu do leczenia, ponieważ żyją w biedzie. Zwracam się zatem do instytucji opieki zdrowotnej i rządów wszystkich krajów świata, aby mając na uwadze aspekt ekonomiczny, nie zaniedbywały sprawiedliwości społecznej. Ufam, że łącząc zasady solidarności i pomocniczości, zostanie podjęta współpraca dla zapewniania wszystkim dostępu do odpowiedniej opieki medycznej w celu ochrony i odzyskiwania zdrowia. Z serca dziękuję wolontariuszom, którzy oddają się służbie chorym, uzupełniając w wielu przypadkach braki strukturalne i odzwierciedlając poprzez gesty czułości i bliskości obraz Chrystusa Dobrego Samarytanina.

Najświętszej Maryi Pannie, Uzdrowieniu Chorych, zawierzam wszystkich, którzy dźwigają ciężar choroby wraz z ich rodzinami, a także wszystkich pracowników służby zdrowia. Wszystkich z czułością zapewniam o bliskości w modlitwie i z serca udzielam Apostolskiego Błogosławieństwa.

Watykan, 3 stycznia 2020 r.,

We wspomnienie Najświętszego Imienia Jezus


Vatican.va, ad/Stacja7

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 



Dokąd pojedzie Franciszek w 2020 roku?

Czarnogóra, Cypr, Irak, Sudan Południowy, Węgry, Indonezja, Timor Wschodni i Papua Nowa Gwinea – to kraje, które być może odwiedzi papież Franciszek w roku 2020. Żadna z tych podróży nie została jeszcze oficjalnie potwierdzona, ale spekulacje opierają się na wypowiedziach Ojca Świętego.

Polub nas na Facebooku!

Dokąd pojedzie Franciszek w 2020 roku?
Czarnogóra, Cypr, Irak, Sudan Południowy, Węgry, Indonezja, Timor Wschodni i Papua Nowa Gwinea – to kraje, które być może odwiedzi papież Franciszek w roku 2020. Żadna z tych podróży nie została jeszcze oficjalnie potwierdzona, ale spekulacje opierają się na wypowiedziach Ojca Świętego.

Listę krajów, które papież być może odwiedzi w tym roku opublikował portal Il Sismografo.

Pisząc o możliwej pielgrzymce do Czarnogóry dziennikarze powołali się na słowa premiera tego kraju, które padły niedługo po audiencji u Ojca Świętego 14 grudnia. Duško Markovič powiedział wówczas, że papież przyjął oficjalne zaproszenie do jego kraju. Czarnogóry dotychczas nie odwiedził żaden z następców św. Piotra. Podróż ta najprawdopodobniej objęłaby także ważny dla dialogu ekumenicznego etap – Cypr, który Benedykt XVI odwiedził już w dniach 4–6 czerwca 2010 r.

Donosząc o możliwych pielgrzymkach do Sudanu czy Iraku dziennikarze nawiązali do wielokrotnie deklarowanych pragnień samego papieża. Podczas jednej z audiencji w 2019 r. Franciszek jasno zapowiedział, że w 2020 roku odwiedzi Irak, przy innej okazji – zapowiedział Sudan południowy oraz fakt, że miałby mu wtedy towarzyszyć zwierzchnik anglikanów – arcybiskup Canterbury Justin Welby. Obydwa kraje i Stolica Apostolska od dawna pracują nad przygotowaniem wizyty Ojca Świętego, ale nie podjęto ostatecznej decyzji, ponieważ wszystko zależy od warunków wewnętrznych i rozwiązania wieloletnich konfliktów.

Po słowach wypowiedzianych 15 grudnia po modlitwie „Anioł Pański”, można też żywić nadzieję że Ojciec Święty zechce wziąć udział w 52. Międzynarodowym Kongresie Eucharystycznym w Budapeszcie (13–20 września), albo przynajmniej w jego zakończeniu. Być może ogłosi wówczas błogosławionym heroicznego prymasa Węgier, kardynała Józsefa Mindszenty’ego (Csehimindszent, 29 marca 1892 r. – Wiedeń, 6 maja 1975 r.).

Ponadto od dawna mówi się o podróży Ojca Świętego do krajów Oceanii: Indonezji, Timoru Wschodniego i Papui Nowej Gwinei, co będzie miało zapewne miejsce w drugiej połowie przyszłego roku. Wizyta w Indonezji i Timorze Wschodnim nastąpi 31 lat po wizycie w tych krajach św. Jana Pawła II, a do Papui Nowej Gwinei 36 lat później.

ad, KAI/Stacja7

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7