video-jav.net

Papież stanowczo o obojętności

Na konieczność modlitwy o łaskę współczucia wobec wielu ludzi cierpiących zwrócił uwagę Franciszek podczas porannej Eucharystii w Domu Świętej Marty. W swojej homilii papież odniósł się do czytanego dziś fragmentu Ewangelii, (Łk 7,11-17) mówiącego o cudzie wskrzeszenia przez Pana Jezusa młodzieńca z Nain, jedynego syna ubogiej wdowy.

Polub nas na Facebooku!

Franciszek przypomniał, że w Starym Testamencie biedniejszymi od niewolników były właśnie wdowy, sieroty, cudzoziemcy i obcy. Wielokrotnie znajdujemy w Biblii zachętę do otoczenia ich specjalną troską, sprawienie aby włączali się w społeczeństwo. Jezus otaczał ich współczuciem.

“Współczucie jest uczuciem, które angażuje, jest uczuciem serca, trzewi, angażuje wszystko. To nie to samo, co «żal mi», albo … «szkoda, biedni ludzie!»: Nie, to nie to samo. Współczucie angażuje. Oznacza on «cierpieć wraz z drugim». To jest współczucie. Pan angażuje się wobec wdowy i sieroty … Ale powiedz, masz tutaj cały tłum, czemu nie mówisz do tłumu? Zostaw to… takie jest życie … zdarzają się tragedie… Nie, dla Niego ważniejsza była ta wdowa i ów zmarły młodzieniec, niż tłum, do którego mówił, i który za Nim szedł. Dlaczego? Ponieważ zaangażowało się Jego serce, Jego trzewia. Pan ze swoim współczuciem zaangażował się w tę sprawę. Okazał współczucie” – stwierdził Ojciec Święty.

Papież podkreślił, że współczucie popycha do “zbliżania się”, czyli dotknięcia rzeczywistości, a nie spoglądanie na nią z daleka. Zwrócił też uwagę na drugie słowo: zbliżył się i dokonał cudu, a wreszcie trzecie słowo to: oddał go jego matce.

“Jezus czyni cuda, aby zwrócić, aby umieścić człowieka na swoim miejscu. Tego właśnie dokonał w dziele odkupienia. Bóg okazał współczucie – zbliżył się do nas w swoim Synu, i przywrócił nas wszystkich do godności dzieci Bożych. Wszystkich nas stworzył na nowo” – powiedział Franciszek.

Ojciec Święty zachęcił zgromadzonych, aby czynili to samo, aby czerpali wzór z Chrystusa, zbliżali się do potrzebujących, aby nie pomagali im tylko z daleka, bo są wśród nich ludzie brudni, nie biorący prysznica, śmierdzący.

Papież zaznaczył, że przechodzenie z obojętnością wobec ludzkich tragedii jest nie do pogodzenia z chrześcijaństwem. Trzeba okazywać współczucie, modlić się za ofiary różnych nieszczęść, a jeśli nie to modlić się o łaskę współczucia.

“Z modlitwą wstawienniczą, z naszym chrześcijańskim działaniem musimy być zdolni do pomocy ludziom cierpiącym, aby zostali przywróceni społeczeństwu, życiu rodzinnemu, pracy; w skrócie: życiu codziennemu” – powiedział Franciszek na zakończenie swej homilii.


st (KAI) / Watykan

 

Papież wzywa Kościół w Japonii do głoszenia Ewangelii

Japońskie społeczeństwo jest dziś spragnione świadectwa chrześcijan, potrafiących iść pod prąd i ufać Bogu, który nigdy nie zawodzi – napisał Franciszek do biskupów Japonii. Korzystając z wizyty w tym kraju prefekta Kongregacji ds. Ewangelizacji Narodów Papież przekazał za jego pośrednictwem list, w którym zachęca japońskich katolików do ożywienia ducha misyjnego.

Polub nas na Facebooku!

Do takiej postawy powinien ich skłaniać fakt, że są spadkobiercami wielkiej rzeszy męczenników oraz wyznawców, którzy w ukryciu zachowywali wiarę w Chrystusa. Papież obszernie pisze o aktualnych spawach, które głoszenie Ewangelii czynią jeszcze pilniejszym zadaniem.

 

Chodzi tu o poważne problemy, z jakimi zmaga się japońskie społeczeństwo. Tytułem przykładu Franciszek wspomina o wysokiej liczbie rozwodów i samobójstw, również wśród młodych. Pisze też o formalizmie duchowym, relatywizmie moralnym, obojętności religijnej, obsesji na punkcie pracy i zarobków. W takim kontekście Kościół w Japonii na nowo musi się opowiedzieć za misją Jezusa, stać się solą i światłem – podkreśla Ojciec Święty.


RV / Watykan

KAI