Wszyscy kardynałowie z całego świata, czyli łącznie 245 osób, zostali zaproszeni do Watykanu 7 i 8 stycznia 2026 roku, by wziąć udział w konsystorzu nadzwyczajnym. Spotkanie to wyraża wolę ściślejszego włączenia kardynałów w główne kierunki, jakie papież pragnie nadać swojemu pontyfikatowi - pisze Cyprien Viet.

O tej inicjatywie prasa spekulowała od kilku tygodni, lecz dopiero 20 grudnia Watykan potwierdził zwołanie przez papieża konsystorza nadzwyczajnego. Do udziału w nim zaproszeni są wszyscy kardynałowie z całego świata, również ci, którzy ukończyli 80 rok życia. Ten „nadzwyczajny” format ma więc większy zakres niż konsystorze „zwyczajne”, podczas których zbierają się kardynałowie obecni w Rzymie, głównie po to, aby podejmować bieżące decyzje, np. w sprawach kanonizacji.
Celem styczniowego spotkania, które – podobnie jak zgromadzenia Synodu – odbędzie się za zamkniętymi drzwiami (z wyjątkiem Mszy św., celebrowanej 8 stycznia), jest umożliwienie papieżowi „otrzymania pomocy kardynałów w pełnieniu jego wysokiej i wielkiej wagi odpowiedzialności”, jak doprecyzowała Stolica Apostolska. Konsystorz ma również „wzmocnić komunię między biskupem Rzymu a kardynałami”, którzy są wezwani do „szczególnej współpracy” z papieżem.
Sobór Watykański II – niedokończone dzieło
Konkretne tematy nie zostały oficjalnie ogłoszone, ale niektóre włoskie media wskazują, że rozmowy mogą dotyczyć zarządzania Kościołem, zwłaszcza, że w najbliższych miesiąca można spodziewać się, że papież mianuje nowych prefektów wielu dykasterii Kurii Rzymskiej – z uwagi na osiągnięcie wieku emerytalnego przez wielu kardynałów, stojących obecnie na czele tych watykańskich „ministerstw”. Kolejnym, szerokim zagadnieniem wydaje się też kwestia podziału kompetencji między Stolicą Apostolską a konferencjami episkopatów.
Możliwe, że zostanie też poruszony temat synodalności, ponieważ proces zapoczątkowany przez papieża Franciszka w 2021 r. ma być kontynuowany aż do Zgromadzenia Kościelnego, zaplanowanego w Rzymie na jesień 2028 r. Obszernym zagadnieniem pozostaje także wdrażanie postanowień Soboru Watykańskiego II, którego realizacja na skalę światową, 60 lat po jego zakończeniu, odbywa się w sposób nierówny.
W perspektywie roku 2033, czyli kolejnego Roku Jubileuszowego, coraz wyraźniej zarysowuje się także idea nowego Soboru o charakterze ekumenicznym, który mógłby przypieczętować pojednanie między Rzymem a Konstantynopolem. Idea ta pojawiła się pośród uczestników obchodów rocznicy Soboru Nicejskiego w listopadzie ubiegłego roku. Aby uczynić tak ambitny krok, papież musiałby oczywiście wcześniej upewnić się co do pełnej zgody kardynałów. Na razie jedynym oficjalnie ogłoszonym projektem jest wspólna modlitwa w Jerozolimie z okazji 2000. rocznicy śmierci i zmartwychwstania Chrystusa.
Przeczytaj również
Liturgia w centrum obrad
Innym tematem tego nadzwyczajnego konsystorza może być liturgia. Możliwe, że papież poprosi kardynałów o rady dotyczące kierunku, jaki należy przyjąć wobec sprawowania rytu trydenckiego, które zostało zliberalizowane przez Benedykta XVI w opublikowanym przez niego motu proprio Summorum Pontificum w 2007 r., a następnie znacznie ograniczone przez Franciszka w 2021 r. dokumentem Traditionis custodes.
Bardzo uważny na sprawy jedności Kościoła, Leon XIV prawdopodobnie poszukuje drogi pośredniej, by odbudować zaufanie wiernych o bardziej tradycyjnej wrażliwości, nie sprawiając jednocześnie wrażenia odwracania decyzji podjętych przez papieża Franciszka. Korekta kierunku, już wyczuwalna w jego stylu liturgicznym, może się dokonać w „hermeneutyce ciągłości” – używając terminu szczególnie drogiego Benedyktowi XVI, oraz w dialogu ze wszystkimi kardynałami.
W ogólnej perspektywie, zwołanie zgromadzenia kardynałów na zakończenie Roku Jubileuszowego współbrzmi z wolą wyrażaną przez Leona XIV, by przewodzić Kościołowi w sposób bardziej kolegialny. Już 10 maja, podczas audiencji dla kardynałów w Auli Synodalnej, papież nie ograniczył się do zwyczajowego protokolarnego przemówienia, lecz przeznaczył też czas na wymianę myśli i swobodną dyskusję z kardynałami.
Warto zauważyć, że to ponowne odwołanie się do pełnego Kolegium Kardynalskiego prawdopodobnie zdezaktualizuje rolę Rady Kardynałów, ustanowionej przez Franciszka w 2013 r., która – jak się wydaje – wygasła po jego śmierci, choć nie ogłoszono jej oficjalnego rozwiązania. Jeszcze za pontyfikatu poprzedniego papieża, zasadność tego gremium bywała kwestionowana, od czasu promulgacji w 2022 r. nowej Konstytucji apostolskiej o Kurii Rzymskiej.
Nowi kardynałowie?
Możliwe, a nawet prawdopodobne jest, że jesienią papież zwoła nowy konsystorz, tym razem w formacie „zwyczajnym”, dla kreacji nowych kardynałów.
Być może papież zechce wynieść do godności kardynalskiej nowych prefektów dykasterii Kurii Rzymskiej, których powoła w nadchodzących miesiącach, a także urzędującego już abp. Filippa Iannone, swego następcę na czele Dykasterii ds. Biskupów. Ponadto prawdopodobne wydaje się doprowadzenie w Kolegium Kardynałów do nowej równowagi geograficznej – na korzyść kontynentów niedostatecznie reprezentowanych. Np. Afryki, którą reprezentuje zdecydowanie mniej kardynałów-elektorów, odkąd 80 lat skończyli kolejno emerytowani arcybiskupi: Abidżanu (Wybrzeże Kości Słoniowej), Wagadugu (Burkina Faso) i Nairobi (Kenia).
ZOBACZ TEŻ: Bp Romuald Kamiński czasowo ogranicza aktywność. Prosi o modlitwę i wsparcie
Prawdopodobnie jednak papież zdecyduje się poczekać, aż liczba kardynałów-elektorów – których jest obecnie 122, odkąd w poniedziałek 5 stycznia do grona osiemdziesięciolatków dołączył kard. Zenari – stopniowo zejdzie poniżej pułapu 120, ustalonego przez Pawła VI i znacznie przekroczonego za pontyfikatu Franciszka. Profil kanonisty Leona XIV może sugerować, że będzie bardziej uważny wobec tej reguły, choć odstąpienie od niej należy do jego prerogatyw.
Cyprien Viet, KAI









