Nasze projekty

Franciszek zapytał kleryków: „czego szukacie w byciu księdzem?”

"Musimy zadawać sobie takie pytania, ponieważ czasem zdarza się, że za pozorami religijności, a nawet miłości Kościoła tak naprawdę szukamy chwały ludzkiej i osobistych korzyści" - mówił papież.

Fot. influenzando/Cathopic

W czasie spotkania ze wspólnotami seminaryjnymi z Kalabrii papież odniósł się do fragmentu z pierwszego rozdziału Ewangelii św. Jana, kiedy Jezus spotkał dwóch swoich późniejszych uczniów. „Czego szukacie?” – to pytanie, które zadał im Jezus, a które przywołał w czasie spotkania z klerykami Franciszek.

Przede wszystkim do seminarzystów: «czego szukacie?». Jakie pragnienie zachęciło was do wyjścia na spotkanie Pana i naśladowania Go na drodze kapłaństwa? Czego szukasz w seminarium? Czego szukasz w byciu księdzem? Musimy zadawać sobie takie pytania, ponieważ czasem zdarza się, że «za pozorami religijności, a nawet miłości Kościoła» tak naprawdę szukamy «chwały ludzkiej i osobistych korzyści» (Evangelii gaudium, 93) – zaznaczył Franciszek.

To bardzo smutne, gdy spotykamy księży-funkcjonariuszy, którzy zapomnieli, iż mają być pasterzami dla ludu, a przekształcili się w kler państwowy (…). A może szukamy posługi kapłańskiej jako schronienia, gdzie możemy się schować albo funkcji przynoszącej prestiż, zamiast pragnąć być pasterzami o sercu współczującym i miłosiernym Chrystusa? Pytam was słowami jednego z waszych roczników: chcecie żyć jako klerykalni księża niepotrafiący lepić gliny cierpiącej ludzkości czy na podobieństwo Jezusa, znaku czułości Ojca? Właśnie, zapamiętajmy to: seminarium stanowi dla nas czas na odkrywanie prawdy o samych sobie, pozwalając spaść maskom, sztuczkom, pozorom. A w owym procesie rozeznawania, pozwólcie Panu pracować w was, wówczas On zrobi z was pasterzy według własnego serca, gdyż inaczej będziecie przywdziewać maski, robić sztuczki, przybierać pozory, co przysługuje funkcjonariuszom – nie pasterzom ludu, ale klerowi państwowemu – zachęcił Franciszek.

Reklama

Franciszek zadał podobne pytanie również obecnym biskupom: czego oczekują oni od swoich księży, jak dostosowują do tego formację oraz funkcjonowanie różnych diecezjalnych instytucji? Wychodząc od takich kwestii, Franciszek zachęcał do podjęcia konkretnego wyboru w jednej kwestii.

Dlatego chciałbym was, biskupów, poprosić o dokonanie jasnego wyboru dotyczącego formacji kapłańskiej: skierować wszystkie siły ludzkie, duchowe i teologiczne ku jednemu seminarium. Mówię «jednemu», mogą być dwa, ale, podsumowując: nastawić się na jedność z całą różnorodnością, która może zostać zaoferowana (…). To nie znaczy zniszczyć seminaria, nie: wy zobaczcie, jak stworzyć ową jedność – mówił papież.

Nie chodzi o decyzję logistyczną albo czysto numeryczną, ale o wybór nastawiony na wspólne dojrzewanie wizji eklezjalnej oraz horyzontu życia kapłańskiego, zamiast rozproszenia sił poprzez mnożenie miejsc formacji i podtrzymywanie małych instytucji z nielicznymi seminarzystami. Seminarium z 4, 5, 10 klerykami to nie seminarium, nie zachodzi tam formacja; seminarium z setką osób, tak anonimowe, nie formuje seminarzystów… Potrzeba mniejszych wspólnot także wewnątrz wielkiego seminarium lub seminarium dostosowanego do ludzi, co odzwierciedlałoby potem kolegium prezbiterów. To niełatwe do rozeznania, niełatwe. Ale trzeba takiego rozeznania i trzeba podjąć decyzje na ów temat. My dajemy idee, kierunki, rady, ale charyzmat należy do was, Duch Święty jest wśród was w tym celu. Jeśli Rzym zacząłby dokonywać za was wyborów, stanowiłoby to spoliczkowanie Ducha Świętego działającego w Kościołach partykularnych – zaznaczył papież.

Reklama

KAI, kh/Stacja7

Reklama

SKLEP DOBROCI

Reklama

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę