Nasze projekty

Franciszek: szlaki migracyjne pełne są poranionych mężczyzn i kobiet

Papież Franciszek przewodniczył w czwartek modlitwie za migrantów i uchodźców na placu św. Piotra w Watykanie przy rzeźbie przedstawiającej barkę pełną uchodźców.

FOT. BENHUR ARCAYAN/WIKIPEDIA.COM

W modlitwie wzięli udział uczestnicy XVI Zwyczajnego Zgromadzenia Synodu Biskupów nt. synodalności, jakie do 29 października obraduje w Watykanie.

Na początku papież odczytał modlitwę, w której prosił Boga Ojca wszystkich ludzi, dla którego nikt nie jest obcy i nikt nie jest wyłączony w Jego ojcostwa, aby strzegł z miłością uchodźców, wygnańców, ofiary segregacji, opuszczone i bezbronne dzieci, aby wszyscy otrzymali ciepło domu i ojczyzny, a nam dał wrażliwe i hojne serce wobec ubogich i uciśnionych.

Odwołując się w swoim rozważaniu do odczytanej przypowieści o miłosiernym Samarytaninie, Ojciec Święty wskazał, że jest ona kluczem, pozwalającym „przejść od świata zamkniętego do świata otwartego, od świata w stanie wojny do świata w stanie pokoju”. Dzisiejszego wieczoru słuchaliśmy jej myśląc o migrantach, których widzimy na tej wielkiej rzeźbie: mężczyznach i kobietach w każdym wieku i różnego pochodzenia – zaznaczył papież, wskazując, że na szlakach migracyjnych wielu „braci i sióstr znajduje się dziś w takim samym stanie, jak podróżnik z przypowieści”: są okradani, odzierani i bici podczas drogi, „oszukani przez pozbawionych skrupułów handlarzy”, „sprzedawani jako towar wymienny”, „porywani, więzieni, wyzyskiwani i zniewalani. Są poniżani, torturowani i gwałceni”.

Reklama

ZOBACZ TEŻ: Kard. Nycz: niech ks. Popiełuszko będzie dla nas wszystkich orędownikiem w niebie

Wielu z nich umiera, nie docierając do celu. Szlaki migracyjne naszych czasów pełne są poranionych mężczyzn i kobiet pozostawionych na pół umarłych, pełne braci i sióstr, których cierpienie woła o pomstę do nieba. Często są to osoby uciekające przed wojną i terroryzmem, jak to niestety widzimy w tych dniach – zauważył papież.

Dodał, że widząc to przechodzimy dalej „z powodu egoizmu, obojętności, strachu”. Tymczasem postawa Samarytanina polega na okazaniu współczucia, które „jest znakiem Boga w naszym sercu”, a jego „owocem jest nie tylko dobry uczynek pomocy, owocem jest braterstwo”.

Reklama

Podobnie jak dobry Samarytanin, jesteśmy wezwani, żeby stać się bliźnimi wszystkich współczesnych podróżnych, aby ratować ich życie, leczyć ich rany, koić ich cierpienie. Dla wielu, niestety, jest już za późno i jedyne, co możemy zrobić, to płakać nad ich grobami, o ile je mają. Ale Pan zna oblicze każdego z nich i o nim nie zapomina – zapewnił Franciszek.

Podkreślił, że dobry Samarytanin „nie ogranicza się do ratowania ubogiego podróżnego na drodze”. Wsadził go na swoje juczne zwierzę, zabrał do gospody i zatroszczył się o niego. Tutaj możemy znaleźć znaczenie czterech czasowników, które podsumowują nasze działania wobec migrantów: przyjmować, chronić, promować i integrować. Chodzi o odpowiedzialność długoterminową, ponieważ dobry Samarytanin jest zaangażowany zarówno w drogę wyjścia, jak i powrotu. Dlatego ważne jest odpowiednie przygotowanie się na wyzwania dzisiejszych migracji, rozumiejąc ich kwestie krytyczne, ale także szanse, jakie oferują, w celu rozwoju bardziej integracyjnych, piękniejszych i bardziej pokojowych społeczeństw – stwierdził Ojciec Święty.

Wskazał, że „musimy starać się uczynić drogę bezpieczniejszą, aby dzisiejsi podróżni nie padali ofiarą zbójców”. Konieczne jest zwielokrotnienie wysiłków w walce z siatkami przestępczymi, które zarabiają na marzeniach migrantów. Ale równie konieczne jest wskazanie bezpieczniejszych dróg. W tym celu należy podjąć wysiłki w celu rozszerzenia regularnych kanałów migracji. W aktualnym scenariuszu światowym oczywiste jest, jak bardzo konieczne jest nawiązanie dialogu między polityką demograficzną i gospodarczą a polityką migracyjną, z korzyścią dla wszystkich zaangażowanych osób, nie zapominając o tym, by w centrum uwagi znaleźli się najbardziej bezbronni. Konieczne jest również promowanie wspólnego i współodpowiedzialnego podejścia do zarządzania przepływami migracyjnymi, które prawdopodobnie wzrosną w nadchodzących latach – zaznaczył Franciszek.

Reklama

Modlił się do Boga „o łaskę, aby uczynił nas bliźnimi wszystkich migrantów i uchodźców, którzy pukają do naszych drzwi”. Na zakończenie poprosił, aby w chwili milczenia wspomnieć „wszystkich, którzy stracili życie na różnych szlakach migracyjnych”.

W modlitwie wiernych, której wezwania odczytali uchodźcy z Kamerunu, Ukrainy i Salwadoru oraz dwoje pracowników Dykasterii ds. Integralnego Rozwoju Człowieka, proszono Boga za zgromadzenie Synodu Biskupów, za Kościół – szpital polowy, za ofiary migracji, za migrantów i uchodźców oraz za pokój.

Na zakończenie odmówiono modlitwę „Ojcze nasz”, po czym Franciszek udzielił błogosławieństwa.

Rzeźbę uchodźców na placu św. Piotra „Angels Unawares” odsłonił papież Franciszek w 2019 roku w ramach obchodów Światowego Dnia Migranta i Uchodźcy. Praca wykonana w brązie przez kanadyjskiego artystę Timothy’ego Schmalza, przedstawia liczną grupę osób stłoczonych na niewielkiej barce. Pochodzą oni z wielu kultur i ras, a także z różnych okresów historycznych. Ze środka tłumu wyłaniają się skrzydła Anioła sugerując obecność świętości pośród nich. Inspiracją artysty były słowa z XIII rozdziału listu do Hebrajczyków: „Nie zapominajmy też o gościnności, gdyż przez nią niektórzy, nie wiedząc, Aniołom dali gościnę” (13, 2). Natomiast pomysłodawcą rzeźby był kanadyjski jezuita, ks. Michael Czerny SJ, ówczesny podsekretarz Sekcji Migrantów i Uchodźców Dykasterii ds. Integralnego Rozwoju Człowieka, a dziś jej prefekt i kardynał.

KAI, kh/Stacja7

Reklama

SKLEP DOBROCI

Reklama

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę