Pluszowy miś na kanonizację Jana Pawła II

264 pluszowe misie upamiętniające 264 następcę Św. Piotra przygotowała niemiecka firma Hermann w Coburgu z okazji zbliżającej się kanonizacji Jana Pawła II.

Alicja Samolewicz - Jeglicka
Alicja
Samolewicz - Jeglicka
zobacz artykuly tego autora >

W czwartek, 13 lutego na Targach Zabawek w Norymberdze można było obejrzeć pierwszy egzemplarz tej pluszowej pamiątki. Jak opisuje Katolicka Agencja Informacyjna "38-centymetrowej wielkości „papieski miś” jest wykonany ręcznie z kremowego, pozłacanego pluszu moherowego, szyty złotymi nićmi. Ubrany jest w czerwoną szatę, na głowie ma białą, obszywaną złotem mitrę, a na szyi szal przypominający paliusz. Na jednej łapce ma wyhaftowany herb papieski Jana Pawła II, a na drugiej – datę jego kanonizacji. Miś wypełniony jest watą drzewną, a po naciśnięciu mruczy".

Firma Hermann z Coburga od lat szyje misie w strojach historycznych postaci i znanych osobistości. Jak można przeczytac na ich stronie internetowej, "to jeden z najstarszych wciąż istniejących firm tworzących Misie na świecie. Wszystkie Hermann-Coburg Teddy Bears są produkowane w Niemczech. Tkaniny moher i inne materiały używane do ich tworzenia pochodzą od najlepszych niemieckich i europejskich producentów. Wszystkie są robione ręcznie".


Jeśli podobają Ci się nasze artykuły, możesz nas wesprzeć:

Wesprzyj nas
Alicja Samolewicz - Jeglicka

Alicja Samolewicz - Jeglicka

Dziennikarz ZWWZ - z Zawodu, Wyboru, Wykształcenia i Zamiłowania. Udowadnia, że jest możliwe wstawać o świcie z uśmiechem co dnia i łączyć pracę z pasją. Reporter, z-ca szefa informacji Radia Plus w Gdańsku. Wieloletni korespondent Katolickiej Agencji Informacyjnej. Prowadzi warsztaty dla młodzieży i studentów z zakresu dziennikarstwa radiowego. Publikuje w prasie i internecie.

Zobacz inne artykuły tego autora >
Alicja Samolewicz - Jeglicka
Alicja
Samolewicz - Jeglicka
zobacz artykuly tego autora >

W Belgii przegłosowano eutanazję dla dzieci

Od dziś belgijskie dzieci, które chcą popełnić samobójstwo, mogą liczyć na pomoc lekarzy. Wystarczy, że są nieuleczalnie chore, a ich choroba prowadzi do nieuniknionej śmierci w krótkim czasie. Wczoraj wieczorem niższa izba parlamentu przegłosowała zdecydowaną większością głosów (86 za, 44 przeciw, 12 wstrzymało się od głosowania) eutanazję dla nieletnich.

Podobne prawo istnieje już w Holandii. Tam granicę wieku ustalono na 12 lat. W Belgii granica jest płynna. Mówi się jedynie o umiejętności rozeznania. Z pierwotnego projektu prawa usunięto cierpienia psychiczne jako wystarczający powód do eutanazji. Tym eutanazja nieletnich różnić się będzie od eutanazji dorosłych, która w tym kraju jest legalna od 2002 r. Według oficjalnych statystyk już 2 procent zgonów w Belgii to wynik eutanazji.

Rozszerzenie legalizacji eutanazji na dzieci jest wykroczeniem przeciw zakazowi zabijania, stanowiącemu podstawą naszej ludzkiej społeczności – stwierdzili biskupi Belgii, po przegłosowaniu przez Izbę Reprezentantów eutanazji dla nieletnich, bez limitu wieku. Wyrazili jednocześnie obawę, że ta decyzja może prowadzić do poszerzenia eutanazji na kolejne kategorie osób chorych.

W opublikowanym w Brukseli komunikacie episkopat wyraził ubolewanie, że izba niższa parlamentu przyjęła ustawę, którą wielu ekspertów uznaje za niepotrzebną i obarczoną wieloma wadami. Podziela opinię tych osób, które w debacie na temat eutanazji na podstawie swego doświadczenia i wiedzy jednoznacznie opowiedzieli się przeciw tej ustawie. Biskupi w pełni popierają prawa dziecka, wśród których najbardziej podstawowe jest prawo do miłości i szacunku. Jednakże prawo dziecka, by domagać się dla siebie śmierci to krok zbyteczny.

„Mamy do czynienia z wykroczeniem przeciw zakazowi zabijania, stanowiącemu podstawą naszej ludzkiej społeczności”- czytamy w oświadczeniu belgijskiego episkopatu.

Biskupi wyrażają obawę, że ta nowa ustawa otworzy na oścież drzwi ku kolejnemu poszerzeniu eutanazji na osoby niepełnosprawne, osoby cierpiące na demencję, na psychicznie chorych lub tych, którzy są zmęczeni życiem. Nalegają, aby czyniono wszystko co w ludzkiej mocy, żeby maksymalnie zwalczać ból i cierpienie oraz aby wszyscy, którzy towarzyszą ludziom chorym i cierpiącym zarówno zawodowo czy też jako wolontariusze byli wspierani w sposób optymalny.


st,RV / Bruksela


Jeśli podobają Ci się nasze artykuły, możesz nas wesprzeć:

Wesprzyj nas