video-jav.net

Nigeria: kolejne ofiary Boko Haram

W minionym tygodniu ta islamska organizacja zbrojna zamordowała w Nigerii ponad 200 osób.

Polub nas na Facebooku!

Ponad 40 osób zostało zabitych, a blisko 50 zranionych w kolejnych zamachach Boko Haram w Nigerii przez ostatnią dobę. Zamachowiec-samobójca zabił sześć osób podczas niedzielnego nabożeństwa w kościele protestanckim w nigeryjskim stanie Yobe. Bomba eksplodowała także przed meczetem, którego imam publicznie krytykował poczynania Boko Haram, a w restauracji w mieście Jos terroryści zdetonowali bombę.

Eskalację przemocy w swoim kraju skomentował dla Radia Watykańskiego metropolita Jos, abp Ignatius Kaigama.

„Zawsze mówiłem, że to ludzie nie myślący racjonalnie. Życie dla nich nic nie znaczy. Oni nie szanują własnego życia ani życia innych. To jest prawdziwy problem. Idą do kościoła, restauracji, na rynek czy do szkoły i tam podkładają bomby. Normalny człowiek czegoś takiego nie robi, to jest brutalność nie do pojęcia. My i umiarkowani muzułmanie współpracujemy, by ograniczyć tę przemoc. W minionym tygodniu udałem się do meczetu na znak braterstwa, by pozdrowić nowego imama. Jednoczymy się po to, by móc wspólnie walczyć z przemocą” – powiedział abp Kaigama.


RV / Jos

Papież przybył do Ekwadoru

"Przybywam jako świadek Bożego miłosierdzia i wiary w Jezusa Chrystusa" - powiedział Ojciec Święty 5 lipca podczas uroczystego powitania na międzynarodowym lotnisku "Mariscal Sucre" w Quito

Polub nas na Facebooku!

O godz. 14.45 (21.45 czasu polskiego) po 12.40 godzinach lotu samolot Alitalii A330, „Pietro della Francesca” wylądował na płycie Międzynarodowego Portu Lotniczego „Mariscal Sucre” w Quito. Jest to największy w Ekwadorze i jeden z największych w całej Ameryce Południowej port lotniczy pod względem liczby odprawianych pasażerów. Znajduje się w pobliżu miasta Tababela, 18 km na wschód od centrum Quito. Oddany został do użytku w lutym 2013 roku. Leży na wysokości 2300 m npm, a lądowanie jest bardzo spektakularne, ponieważ samoloty, zanim dotkną ziemi przelatują po kolei przez swego rodzaju kanion.

O godz. 15.02 papieski samolot zatrzymał się przed pawilonem prezydenckim. Na pokład samolotu weszli, aby pozdrowić Ojca Świętego nuncjusz apostolski, abp Giacomo Ottonello i szef protokołu Ekwadoru. U stóp schodów przy samolocie papieża powitał prezydent kraju, Rafael Correa z małżonką. Obecni byli biskupi a także młodzi przedstawiciele Indian w swoich tradycyjnych strojach.

Następnie orkiestra młodzieżowa odegrała hymny, kompania honorowa oddała honory wojskowe, przedstawiono delegacje.

Witając Ojca Świętego prezydent Rafael Correa podkreślił, że jego ojczyzna jest krajem miłującym życie od poczęcia oraz chroni rodzinę. Przypominając, że 20 procent jej powierzchni stanowią rezerwaty i parki narodowe zaznaczył, że z przyrodniczego punktu widzenia jest ona rajem. Dodał, iż mieszka tam 14 narodów tubylczych, a Ekwador jest państwem wielonarodowym i wieloetnicznym.

Ekwadorski przywódca zdecydowanie skrytykował nierówności społeczne, sprzeczne z chrześcijańską nauką społeczną i będące źródłem konfliktów, sprzeczne z godnością osoby i wskazał, że mają on przyczyny systemowe. Zaznaczył, że polityka i gospodarka winny służyć życiu. Odniósł się do tragedii emigracji, na którą najlepszą odpowiedzią jest tworzenie takich warunków, aby nikt nie musiał emigrować. Podkreślił też rolę Kościoła w trosce o najuboższych, przypominając postać niedawno beatyfikowanego arcybiskupa Oscara Arnulfo Romero czy arcybiskupa Heldera Câmary, rzecznika „Kościoła ubogich” na Soborze Watykańskim II i nieustraszonego obrońca praw człowieka w czasach dyktatury wojskowej w Brazylii (1964-85). Ojcze Święty – witaj w domu – zakończył swoje przemówienie prezydent Ekwadoru.

Odpowiadając Ojciec Święty przypomniał, że nie jest to jego pierwsza wizyta w Ekwadorze, a tym razem jako papież przybywa jako świadek Bożego miłosierdzia i wiary w Jezusa Chrystusa. Zaznaczył, iż tą samą wiarą żyli święci tego narodu, wnosząc swój wkład w udoskonalenie ówczesnego ekwadorskiego społeczeństwa. Wskazał, iż kluczami do rozwiązania wyzwań, przed jakimi staje ono dzisiaj jest „dowartościowanie różnic, krzewienie dialogu oraz uczestnictwa bez wykluczeń, aby osiągnięcia w dziedzinie uzyskiwanego postępu i rozwoju zapewniły lepszą przyszłość dla wszystkich, zwracając szczególną uwagę na naszych najsłabszych braci i na najbardziej zagrożone mniejszości”. Zapewnił, iż w tej dziedzinie władze mogą liczyć zawsze na zaangażowanie i współpracę Kościoła. Pozdrawiając cały Ekwador papież zachęcił do dziękowania Bogu za to, co uczynił i co czyni, krzewienia zdolności do obrony maluczkich i prostych, troski o dzieci i starców, ufności do młodych oraz podziwiania szlachetności ekwadorskiego ludu i niepowtarzalnego piękna tego kraju.

Następnie dwoje dzieci wręczyło Franciszkowi kwiaty. Papież przywitał się też z obecną na lotnisku z młodzieżą i małym samochodem Fiat idea udał się do nuncjatury w Quito, gdzie spożyje kolację i spędzi noc.


st (KAI) / Quito