Niemcy włączą się do walki z Państwem Islamskim

Rząd Angeli Merkel już oficjalnie zdecydował o włączeniu niemieckiej armii do operacji antyterrorystycznej w Syrii. Do akcji ma być skierowane lotnictwo oraz okręt wojenny.

Redakcja
Redakcja
zobacz artykuly tego autora >

Niemcy wyślą nad Syrię myśliwce Tornado. Nie będą ona jednak bombardować terrorystów Państwa Islamskiego. Niemieckie lotnictwo ma jedynie dostarczać danych zwiadowczych na temat ich pozycji. Do akcji zostanie też skierowany samolot cysterna. Na Morze Śródziemne ma z kolei wypłynąć niemiecka fregata, która będzie ochraniać francuski lotniskowiec Charles de Gaulle, z którego Francuzi prowadzą naloty na terrorystów.

 

Operacja będzie oznaczać zaangażowanie blisko 1200 żołnierzy Bundeswehry. Jej koszt szacuje się na 130 milionów euro rocznie. Zgodę na rozpoczęcie akcji musi jeszcze wydać Bundestag, ale z tym nie będzie problemu. Niemieccy wojskowi przewidują, że operacja ruszy dość szybko.


Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/Wojciech Szymański/Berlin/jj

 


Jeśli podobają Ci się nasze artykuły, możesz nas wesprzeć:

Wesprzyj nas
Redakcja

Redakcja

Zobacz inne artykuły tego autora >
Show comments
Redakcja
Redakcja
zobacz artykuly tego autora >

RŚA: W Bangi zginęły 3 osoby

W niedzielę trzy osoby zginęły w chwili, gdy próbowały wyjść z prowadzonej przez kombonianów parafii Matki Bożej Fatimskiej w Bangi. Znajduje się ona w stołecznej dzielnicy KM 5, zamieszkanej przez muzułmanów, do której w poniedziałek udał się papież, aby odwiedzić meczet. Zamordowani ukrywali się na terenie parafii z obawy przed bojówkami muzułmańskiej organizacji terrorystycznej Seleki. Franciszek dowiedział się o tym, gdy jadł obiad i chciał zaraz udać się na miejsce zbrodni, ale okazało się to niemożliwe.

O tragicznym wydarzeniu powiadomił telefonicznie włoski misjonarz ks. Giovanni Zaffanelli biskupa diecezji Bangassou – Juana José Aguirre, który natychmiast przekazał tę wiadomość Ojcu Świętemu, gdy jadł on obiad w nuncjaturze. Zapytał nuncjusza abp. Franco Coppolę, czy mógłby odwiedzić miejsce zdarzenia, ale dyplomata odpowiedział: „Przykro mi, ale jest to niemożliwe”. Chodziło przede wszystkim o bardzo napięty program wizyty papieskiej.

Dziennikarzy poinformował o wszystkim sam biskup, który przybył do stolicy na spotkanie z papieżem, pokonawszy wcześniej ciężarówką w ciągu czterech dni ok. 750 km, dzielących stolicę jego diecezji od Bangi.

Według dotychczasowych ustaleń, zabójstw dokonano ok. godz. 8 rano. Działające w Bangi katolickie Radio Notre Dame podało, że zginęli prawdopodobnie chrześcijanie, próbujący powrócić do swych domów, które już wcześniej zostały spalone. Ten rejon kontrolują do dzisiaj bojówki Seleki.

Wcześniej towarzysząca papieżowi Żandarmeria Watykańska mówiła o dwóch zabitych, a według sił pokojowych ONZ, stacjonujących w RŚA, chodzi raczej o pospolitą przestępczość – ofiarami miały być osoby, które usiłowały ukraść coś z okolicznych domów. „Nie ma to żadnego związku z wizyta papieską” – powiedział przedstawiciel ONZ.

Później sami kombonianie nie potwierdzili wiadomości, że w ogóle doszło do morderstw. Wszystko to, zdaniem towarzyszącego pielgrzymce papieskiej włoskiego watykanisty Andrei Torniellego, pokazuje przede wszystkim zamieszanie i bałagan, panujące w mieście, a zwłaszcza w dzielnicy muzułmańskiej, w której znajduje się wspomniana parafia Matki Bożej Fatimskiej.


kg (KAI/Vaticaninsider) / Bangi

 

plaster grafika promująca


Jeśli podobają Ci się nasze artykuły, możesz nas wesprzeć:

Wesprzyj nas
Show comments