video-jav.net
ZE ŚWIATA

Kard. Poupard: zamachy w Paryżu to nie wojna religijna

Zamachy w Paryżu to nie wojna religijna - uważa kard. Paul Poupard. Emerytowany przewodniczący papieskich rad ds. kultury i ds. dialogu międzyreligijnego podkreśla, że tragedia w stolicy Francji i inne, jej podobne są „bezsensownymi masakrami na bezbronnych ludziach”, dokonywanymi przez tych, którzy „posługują się religią w sposób wypaczony”, mówiąc o „świętej wojnie”.

Polub nas na Facebooku!

– Jak przypomina papież: kto zabija w imię Boga – bluźni, mówi nieprawdę i działa w imię fałszywej religii – zaznacza francuski purpurat. Jego zdaniem islam nie ma nic wspólnego z religią zabójców wołających „Allah jest wielki”. Kto bowiem wzywa Allaha uśmiercając niewinnych ludzi, wzywa fałszywego boga.

Odnosząc się do zamachów w Paryżu kard. Poupard zauważa, że nie dokonały ich osoby, które przyjechały z krajów arabskich, lecz „rdzenni Francuzi”, którzy przyjęli za swoją „sprawę nikczemną i nieludzką”. Podobnie było wcześniej w Wielkiej Brytanii, gdzie zamachowcami byli rdzenni Brytyjczycy.

Pytany, czy należy teraz bać się dzieci drugiego i trzeciego pokolenia imigrantów, którzy są dziś niemal w każdym kraju Europy, 85-letni hierarcha przestrzegł przed uogólnianiem, które zawsze jest błędem. Wskazał, że duża część imigrantów jest doskonale zintegrowana ze społeczeństwem Francji, Włoch i innych państw, w których mieszkają liczne grupy obcokrajowców.

– Trzeba natomiast pytać się co myślą sobie te młode dzieci i wnuki imigrantów, którym nie udało się zintegrować, którzy nie znajdują pracy i stają się łatwym łupem fałszywych kaznodziejów i tych, którzy pobudzają do nienawiści i zabijania w imię fałszywego boga. Musimy próbować zrozumieć, co w umysłach tych młodych ludzi, którzy zazwyczaj są delikatni i podatni na wpływy, może powodować taką nienawiść i taką chęć zadania śmierci niewinnym w tym samym kraju – tłumaczył kard. Poupard.


pb (KAI/La Repubblica/Il sismografo) / Rzym

Kard. Bagnasco: świat muzułmański musi odciąć się od ISIS

Świat muzułmański musi głośno odciąć się od Państwa Islamskiego i kategorycznie potępić stosowanie terroryzmu - oświadczył przewodniczący Włoskiej Konferencji Biskupiej kard. Angelo Bagnasco. Jednocześnie stwierdził, że cały świat powinien izolować terrorystów, ucinając wszystkie polityczne i gospodarcze związki z nimi.

Polub nas na Facebooku!

Arcybiskup Genui zauważył, że ze względu na wieloetniczny charakter Europy władze polityczne mają „tym bardziej delikatne i poważne zadanie zapewnienia przestrzegania prawa i porządku” w swych krajach i na całym kontynencie.

Zauważył też, że świat islamski jest bardzo pluralistyczny i brakuje mu jednego autorytetu. Każdy może bardzo różnie odczytywać i interpretować te same fakty odwołując się do tej samej religii i kultury. – Jestem pewien, że nie cały świat muzułmański popiera akty przemocy, ale tym, którzy mają odmienne zdanie zdaje się brakować siły, by je wyraźnie potępić i się od nich zdystansować – powiedział kard. Bagnasco.


pb (KAI/breitbart.com) / Genua