video-jav.net

Kapelanem królowej Elżbiety został katolik

Po raz pierwszy od XVII w. katolicki kapłan został mianowany honorowym kapelanem brytyjskiego monarchy. Królowa Elżbieta II wybrała do tej funkcji kanadyjskiego księdza Guy Chapdelaine. Jego zdaniem to namacalny dowód ekumenicznego otwarcia królowej.

Polub nas na Facebooku!

Wydarzenie jest bezprecedensowe, bowiem Elżbieta II jest głową Kościoła anglikańskiego w Anglii i Kościoła prezbiteriańskiego (kalwińskiego) w Szkocji. Księdza Chapdelaine wypatrzyła 12 marca podczas międzynarodowej modlitwy w opactwie westminsterskim w Londynie sprawowanej w intencji Wspólnoty Narodów czyli Wielkiej Brytanii i jej dawnych kolonii należących do tzw. Commonwealth. Ten tzw. Commonwealth service odbywa się co roku w drugi poniedziałek marca z udziałem rodziny królewskiej.

Ks. Guy Chapdelaine jest naczelnym kapelanem armii Kanady w stopniu generała majora. W rozmowie z radiem Canada opowiedział o swoim spotkaniu z królową 12 marca. W czasie krótkiej rozmowy Elżbieta II zaprosiła go na koncert Chóru Kaplicy Sykstyńskiej z Watykanu, jaki pod koniec maja odbędzie się w jej rezydencji – pałacu Buckingham w Londynie. Ponadto poinformowała go o nominacji na swego honorowego kapelana.

– Będę pierwszym katolikiem, który otrzymał takie wyróżnienie. Królowa wyraziła również swą zgodę, bym w przyszłości mógł wygłosić kazanie w królewskiej kaplicy św. Jakuba, w której odbywają się najważniejsze uroczystości religijne rodziny panującej, takie jak chrzty – powiedział duchowny.

Radio Canada poinformowało, że ks. Chapdelaine wygłosi swe kazanie 28 października podczas nabożeństwa ekumenicznego. Stanie się w ten sposób pierwszym katolickim kaznodzieją w kaplicy królewskiej od czasów Jakuba II (1685-1688), ostatniego króla, który był katolikiem. Zdaniem duchownego jest to „namacalny dowód ekumenicznego otwarcia” Elżbiety II.

KAI/ad

Irlandzkie puby odmawiają pracy w Wielki Piątek

Wbrew uchwalonemu ostatnio nowemu prawu w Irlandii niektóre puby już zapowiadają, że pozostaną zamknięte w Wielki Piątek - donosi magazyn Catholic Herald. Zamknięcie w ten dzień było starą irlandzką tradycją, zniesioną w ostatnich tygodniach z obawy przed utratą klientów z zagranicy.

Polub nas na Facebooku!

Prawo zakazujące spożywania alkoholu w Wielki Piątek obowiązywało w Irlandii od 1927 r. Zostało zniesione podpisem prezydenta Michaela D. Higginsa pod nową ustawą dającą właścicielom przybytków swobodę decydowania o otwarciu lub zamknięciu w dniu śmierci Chrystusa. Ustawa miała zapobiec konsternacji turystów z zagranicy, odwiedzających Irlandię w czasie Wielkanocy i nierespektujących piątkowego postu.

Jednak niektóre puby już głośno deklarują, że pozostaną zamknięte, aby “podtrzymać dawną tradycję” – W naszym kalendarzu pozostawały dotychczas tylko dwa dni ustawowo wolne od pracy, tylko dwa! Postanowiliśmy więc podtrzymać jeden z nich aby podtrzymać starą tradycję i uszanować naszą wiarę. Mamy w tym poparcie naszych klientów – mówi magazynowi Catholic Herald Dermot Muldoon, właściciel jednego z trzech pubów w hrabstwie Meath na północ od Dublina, które będą zamknięte w Wielki Piątek. Dodaje, że właśnie ten zwyczaj odróżniał puby irlandzkie od podobnych przybytków w innych krajach, co było wręcz cenną atrakcją turystyczną. – Teraz nasze tradycje są nam powoli odbierane – ubolewa Dermot Muldoon.

Za ich przykładem poszły też liczne puby w hrabstwie Cork. Niektóre zostaną zamknięte ale “będą obserwować sytuację”, inne poprzedziły decyzję zapytaniem o zdanie swoich klientów za pomocą fanpejdży w mediach społecznościowych. Po pozytywnych reakcjach na chęć zamknięcia w Wielki Piątek lokale zadeklarowały podtrzymanie ponad 90-letniej tradycji.

ad/Stacja7