Francuski biskup: Zakaz publicznych mszy z powodu COVID-19 to nie atak na Kościół

Francuski arcybiskup Pascal Wintzer skrytykował „niezdrową”, „nieodpowiedzialną”, „niebezpieczną” i „fałszywą” retorykę tych katolików, którzy twierdzą, że zakaz odprawiania Mszy z udziałem wiernych, nałożony przez władze państwowe z powodu pandemii koronawirusa, jest atakiem na religię.

Polub nas na Facebooku!

Czy rozpowszechnianie się koronawirusa jest wymysłem? Czy państwo używa tego jako pretekstu do ograniczania naszej wolności, w tym wolności religijnej? – pyta metropolita Poitiers na łamach dziennika „La Croix”. Przekonuje, że „państwo ma prawo, na podstawie danych, którymi dysponuje i z poszanowaniem prawa, nakładać ograniczenia, które są dla dobra wszystkich”, nawet gdy, jak w tym przypadku, ogranicza to swobody obywatelskie.

Jednocześnie przyznaje, że zakaz, który obowiązuje od 2 listopada do 1 grudnia br., z wyjątkiem ślubów i pogrzebów, jest bolesny dla katolików, bo Eucharystia ma istotne znaczenie dla życia chrześcijańskiego.

Hierarcha sprzeciwia się tym, którzy wierzą, że zakaz został wprowadzony „nie z powodów zdrowotnych, lecz dlatego, że świeckie państwo nieustannie chce nadzorować lub nawet kontrolować religie”. Zauważa, że – bez względu na lockdown – „są tacy, którzy twierdzą, iż chrześcijanie, choć nie są we Francji prześladowani, to jednak nie mogą w pełni korzystać z prawdziwej wolności”.

 

„Bycie chrześcijaninem jest trudne i wymagające”

Prawdą jest, że bycie chrześcijaninem we Francji jest trudne i wymagające, ale kto może powiedzieć, że jest prześladowany z powodu swych religijnych przekonań i praktyk? – pyta abp Wintzer. Zauważa przy tym, że mówienie takich rzeczy „dodaje skrzydeł radykalnym islamistom”, którzy podnoszą „złe traktowanie” jako „usprawiedliwienie dla swego terroryzmu”.

Przestrzega więc katolików przed przyjmowaniem podobnej „retoryki prześladowań”, co islamscy fanatycy, gdyż jest to „nie tylko niebezpieczne, ale przede wszystkim fałszywe”.  W ciągu zbyt wielu lat jednostki i grupy kształtowały swą tożsamość mówiąc, że są dyskryminowane lub padły „ofiarą” jakichś fobii – zaznacza metropolita Poitiers. I wskazuje, że „ataki na chrześcijan nie pochodzą od państwa”, lecz ze strony zwolenników „politycznego islamu”.

Hierarcha przyznaje, że środki podjęte przez państwo w walce z COVID-19 mogą być podważane na drodze prawnej, gdy wydają się być nieuprawnione lub nadmierne. Wtedy sąd rozstrzyga, czy są zgodne z prawem. Tak właśnie postąpiła Konferencja Biskupów Francji, składając 2 listopada w Radzie Stanu odwołanie od zakazu publicznych Mszy. Abp Wintzer zastanawia się jednak, czy takie posunięcie, choć uprawnione, jest uzasadnione, gdyż w obliczu wzrostu przypadków koronawirusa we Francji trudno traktować zakaz jako złamanie praw katolików.

SPRAWDŹ: Francja: opublikowano raport o walce z pedofilią w Kościele

 

ag/KAI/Stacja7

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

 

 


Reklama

ZE ŚWIATA

Kamerun: Kardynał Tumi odzyskał wolność. Wcześniej był porwany

W czwartek został porwany w Kamerunie 90-letni kard. Christian Tumi. Duchowny około godziny 18:00 został uprowadzony przez grupę uzbrojonych mężczyzn na drodze między Bamendą a Kumba. Arcybiskup Duali w piątek potwierdził, że porwany odzyskał wolność.

Polub nas na Facebooku!

Porwanie w wypowiedzi dla francuskiej gazety katolickiej „La Croix” dziś rano jego następca na stolicy metropolitalnej abp Samuel Kleda, któremu udało się wczoraj rozmawiać z purpuratem telefonicznie. Zadzwonił do mnie, żeby poinformować o swoim uprowadzeniu – powiedział arcybiskup. Porywacze nie wyrządzili mu krzywdy. Powiedział mi, że był przesłuchiwany, bez wchodzenia w szczegóły. Próbowałem do niego oddzwonić dziś rano, ale niestety bezskutecznie – powiedział abp Kleda.

Zgodnie z tym, co donoszą media francuskie, wiadomość została potwierdzona przez prefekta departamentu. Wraz z kardynałem porwano także wodza Kumbo Fon of Nso, będącego tradycyjnym autorytetem moralnym.

W piątek arcybiskup Duali poinformował, że Tumi odzyskał wolność.

Dwa tygodnie temu, w sobotę 24 października, miał miejsce atak w Kumba, w południowo-wschodniej części Kamerunu na szkołę Mother Franscica School. Jego ofiarą padło ośmioro dzieci w wieku 12-14 lat, a dwanaścioro innych odniosło rany. Władze kraju odpowiedzialnością za atak obciążają separatystów ambazońskich, dążących do ustanowienia oddzielnego państwa, dla mieszkańców posługujących się językiem angielskim.

 

Apel papieża Franciszka

W swoim oświadczeniu Konferencja Episkopatu Kamerunu wezwała do położenia kresu przemocy. „Najskuteczniejszą bronią w budowaniu pokoju nie jest wojna” – pisali biskupi – „lecz dialog, którego podstawą jest prawda, a celem sprawiedliwość”.

28 października na zakończenie audiencji generalnej papież Franciszek wystosował również apel w tej sprawie. Jestem głęboko wstrząśnięty tak okrutnym i bezsensownym czynem, który pozbawił życia niewinne dzieci, kiedy pobierały lekcje w szkole. Niech Bóg oświeci serca, aby podobne czyny nie powtórzyły się nigdy więcej i aby udręczone anglojęzyczne regiony Kamerunu wreszcie odzyskały pokój! Niech umilknie broń i oby zapewniono bezpieczeństwo wszystkich oraz prawo każdego młodego człowieka do edukacji i przyszłości. Wyrażam moją miłość rodzinom, mieszkańcom miasta Kumba i całego Kamerunu i modlę się o pocieszenie, które może dać tylko Bóg – stwierdził Ojciec Święty.

Dziś przed godz. 13.00 kard. Robert Sarah, prefekt Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów, poinformował za pośrednictwem Twittera, że porwany hierarcha został uwolniony. Tę samą wiadomość podał również kameruński portal Jeune Afrique, powołując się na ordynariusza diecezji Bamenda.

SPRAWDŹ: Abp Gänswein zapewnia: Benedykt XVI czuje się dobrze

 

ag/KAI/Stacja7

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

 

 


Reklama

Copy link
Powered by Social Snap