Franciszek w Materze: Eucharystia jest obecnością Jezusa, który prosi nas o zaangażowanie

"Marzy nam się taki Kościół: eucharystyczny. Składający się z kobiet i mężczyzn, którzy łamią siebie jak chleb dla tych wszystkich, którzy przeżuwają samotność i ubóstwo, dla tych, którzy łakną czułości i współczucia, dla tych, których życie rozpada się w kawałki, bo zabrakło dobrego zaczynu nadziei” - mówił papież Franciszek na zakończenie XVII Krajowego Kongresu Eucharystycznego.

Fot. Vatican News/YouTube

W homilii podczas Mszy św. kończącej XVII Krajowy Kongres Eucharystyczny, jaki odbył się w południowowłoskim mieście Matera, Franciszek stwierdził, że „Eucharystia przypomina nam przede wszystkim o prymacie Boga”.

„Religia posiadania i wyglądu”

Papież wskazał, że bogacz z przypowieści o bogaczu i biednym Łazarzu „nie ma w swoim życiu miejsca dla Boga, bo wielbi tylko siebie”. Jego tożsamość wyznaczają tylko posiadane dobra.

Jakże smutna jest ta rzeczywistość także dzisiaj, gdy mylimy to, czym jesteśmy, z tym, co posiadamy, gdy oceniamy ludzi według bogactwa, jakie posiadają, tytułów, jakie okazują, ról, jakie pełnią, czy marki noszonego ubioru. Jest to religia posiadania i wyglądu, która często panuje na scenie tego świata, ale w końcu pozostawia nas z pustymi rękami – wskazał papież, dodając, że bogaczowi z Ewangelii nie zostało nawet imię.

Reklama
Reklama

Oddawać cześć Bogu, a nie sobie samemu

Zauważył, że wyzwaniem, jakie Eucharystia stawia przed naszym życiem jest oddawanie czci „Bogu, a nie sobie samemu”. Trzeba w centrum postawić Jego, a nie próżność własnego „ja” i „przypomnieć sobie, że tylko Pan jest Bogiem, a wszystko inne jest darem Jego miłości”.

Oprócz prymatu Boga, Eucharystia wzywa nas do miłowania braci. To Chrystus, który ofiarowuje się i łamie siebie dla nas i prosi nas o to samo, aby nasze życie mogło być zmieloną pszenicą i stać się chlebem zaspokajającym głód naszych braci i sióstr – zaznaczył Franciszek. Wyjaśnił, że od obecnego życia zależy nasza wieczna przyszłość, więc „jeśli obecnie wznosimy mury przeciwko naszym braciom, to pozostajemy uwięzieni w samotności i śmierci również później”.

To historia naszych czasów

Zauważył, że ta przypowieść „jest wciąż historią naszych czasów: niesprawiedliwości, nierówności, zasoby ziemi rozdzielane niesprawiedliwie, nadużycia możnych wobec słabych, obojętność na wołanie ubogich, otchłań, którą kopiemy każdego dnia rodząc marginalizację, nie mogą nas pozostawić obojętnymi”. Eucharystia „jest proroctwem nowego świata, jest obecnością Jezusa, który prosi nas o zaangażowanie, aby nastąpiło rzeczywiste nawrócenie: z obojętności na współczucie, z marnotrawstwa na dzielenia się z innymi, z egoizmu na miłość, z indywidualizmu na braterstwo”.

Reklama
Reklama

„Marzy nam się taki Kościół”

Marzy nam się taki Kościół: eucharystyczny. Składający się z kobiet i mężczyzn, którzy łamią siebie jak chleb dla tych wszystkich, którzy przeżuwają samotność i ubóstwo, dla tych, którzy łakną czułości i współczucia, dla tych, których życie rozpada się w kawałki, bo zabrakło dobrego zaczynu nadziei. Kościół, który klęka przed Eucharystią i z zachwytem wielbi Pana obecnego w chlebie; ale który umie także pochylić się ze współczuciem nad ranami tych, którzy cierpią, podnosząc ubogich, ocierając łzy cierpiących, czyniąc się chlebem nadziei i radości dla wszystkich. Nie ma bowiem prawdziwego kultu eucharystycznego bez współczucia dla wielu „Łazarzy”, którzy także dzisiaj idą obok nas – podkreślił Ojciec Święty.

Zachęcił do powracania do Jezusa, adorowania Jezusa i przyjmowania Jezusa, który „zwycięża śmierć i zawsze odnawia nasze życie”.

„Oby wołanie tych maluczkich nie pozostało bez echa”

Na zakończenie Mszy św. w Materze Ojciec Święty zawierzył Maryi Kościół we Włoszech, pokój na udręczonej wojną Ukrainie, w Mjanmie i Kamerunie. Jej zawierzamy drogę Kościoła we Włoszech, aby w każdej wspólnocie czuć było woń Chrystusa – żywego Chleba, który zstąpił z nieba. I przyzywamy jej matczynego wstawiennictwa w najpilniejszych potrzebach świata. Ośmieliłbym się dziś prosić dla Włoch: więcej urodzeń, więcej dzieci!

Reklama

Myślę w szczególności wielu problemach świata. O Mjanmie. Od ponad dwóch lat ten szlachetny kraj jest nękany przez poważne starcia zbrojne i przemoc, które spowodowały jakże wiele ofiar i wysiedlenia wielu osób. W tym tygodniu dotarł do mnie krzyk cierpienia z powodu śmierci dzieci w zbombardowanej szkole. Widać, że modą stało się dziś w świecie bombardowanie szkół! Oby wołanie tych maluczkich nie pozostało bez echa! Takie tragedie nie mogą mieć miejsca!

Przyłączam się do apelu biskupów Kamerunu o uwolnienie pewnych osób porwanych w diecezji Mamfe, w tym pięciu księży i siostry zakonnej. Modlę się za nich i za mieszkańców prowincji kościelnej Bamenda: niech Pan obdarzy pokojem serca i życie społeczne tego umiłowanego kraju.

Budujmy przyszłość według Bożego planu

Papież odwołał się także do obchodzonego dziś Światowego Dnia Migranta i Uchodźcy. Ponówmy wysiłek na rzecz budowania przyszłości według Bożego planu: przyszłości, w której każda osoba znajduje swoje miejsce i jest szanowana; w której migranci, uchodźcy, osoby przesiedlone i ofiary handlu ludźmi mogłyby żyć w pokoju i z godnością. Bo Królestwo Boże realizuje się z nimi, bez wykluczenia. To także dzięki tym braciom i siostrom wspólnoty mogą wzrastać na płaszczyźnie społecznej, ekonomicznej, kulturowej i duchowej; a dzielenie się różnymi tradycjami ubogaca Lud Boży. Zaangażujmy się wszyscy w budowanie bardziej integracyjnej i braterskiej przyszłości! Migrantów należy przyjmować, towarzyszyć im, promować i integrować.

KAI,zś/Stacja7

Dołącz do naszych darczyńców. Wesprzyj nas!

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

Reklama

SKLEP DOBROCI

Reklama

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę