Atak nożownika w katedrze Notre Dame w Nicei. Nie żyją 3 osoby

3 osoby zginęły w ataku nożownika w nicejskiej katedrze Notre Dame. O ataku poinformował burmistrz miasta. W jednym z tweetów napisał, że wszystko wskazuje na to, że był to atak terrorystyczny.

Polub nas na Facebooku!

Jak informuje portal Onet, ze wstępnych informacji wynika, że “ofiarami ataku są dwie kobiety i mężczyzna, który był prawdopodobnie strażnikiem katedry”. Ponadto wiele osób zostało rannych. Jednemu ze świadków udało się uciec z kościoła i powiadomić policję. Christian Estrosi, burmistrz Nicei, poinformował na Twitterze, że sprawca ataku został zatrzymany.

O swojej modlitwie za ofiary, ich rodziny i za całą diecezję oraz jej biskupa zapewnił przewodniczący francuskiego episkopatu.

 

 

Jak informuje włoska telewizja RAI, w chwili ujęcia przez policję sprawca krzyczał “Allah Akbar”. Atak miał miejsce w czasie podwyższonego ryzyka terrorystycznego, o którym napisał w notatce służbowej 2 dni temu szef nicejskiej policji, Eric Ciotti. Napisał on też w jednym ze swoich tweetów: “Po raz pierwszy od okupacji Francja nie jest już wolna! Nasz kraj jest w stanie wojny, my jesteśmy w stanie wojny!“.

Media przypominają, że kilka dni temu w ataku terrorystycznym zginął pod Paryżem nauczyciel historii, prof. Samuel Paty, który na lekcjach pokazywał uczniom karykatury Mahometa. 18-latek pochodzenia czeczeńskiego w brutalny sposób zabił go, ścinając mu głowę.

Okolice bazyliki Notre Dame otoczono kordonem policyjnym. Świadkowie mówią o panice, która wybuchła po ataku. Według RAI centrum Nicei “wygląda jak strefa wojny“. Wszystkie kościoły w mieście zostały objęte nadzorem i zamknięte, mieszkańcy proszeni są o pozostanie w domach.

 

 

Marine Le Pen, szefowa skrajnie prawicowego Zjednoczenia Narodowego, zażądała zamykania “wszystkich radykalnych organizacji” o charakterze islamistycznym. To ideologia, która stanowi dla nas zagrożenie (…). Nic nie zostało zrobione latami w tym zakresie – podkreśliła Le Pen, apelując o “ochronę Francuzów”.

Swój przyjazd do Nicei zapowiedział już Emmanuel Macron. Wziął on również udział w spotkaniu komórki kryzysowej, uruchomionej przez szefa francuskiego MSZ, Geralda Darmanina.

 

os, RMF FM/Stacja7

 

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

Reklama

Papież: marzę o Ziemi, która chroniłaby życie w każdym jego momencie

Do odnalezienia swej tożsamości i powołania zachęcił Ojciec Święty instytucje europejskie w liście wystosowanym na ręce kard. Pierto Parolina. Sekretarz Stanu Stolicy Apostolskiej w najbliższych dniach spotka się z władzami Unii Europejskiej, ze Zgromadzeniem Plenarnym Komisji Episkopatów Wspólnoty Europejskiej (COMECE) oraz w władzami Rady Europy.

Polub nas na Facebooku!

Spotkanie związane jest z kilkoma ważnymi rocznicami: w tym roku mija 50 lat od nawiązania relacji dyplomatycznych Watykanu ze Wspólnotą Europejską i obecności Stolicy Apostolskiej jako obserwatora w Radzie Europy. Ponadto w 1980 powstała jednocząca biskupów wszystkich krajów Unii Europejskiej Komisja Episkopatów Wspólnoty Europejskiej (COMECE). W bieżącym roku obchodzono także 70. rocznicę Deklaracji Schumana, która stanowiła inspirację dla procesu powojennej integracji narodów naszego kontynentu.

Długi list Franciszka nawiązuje do wartości z Deklaracji Schumana oraz wołania św. Jana Pawła II w Santiago de Composteli „Europo odnajdź siebie samą, bądź sobą!”. Ojciec Święty nawiązał do obecnej pandemii, która jeszcze bardziej uwypukla projekt europejski, jako chęć położenia kresu podziałom z przeszłości. Zaznaczył, że stajemy obecnie wobec konieczności dokonania wyboru: „albo tak jak dotąd pójdziemy drogą zmierzającą w kierunku narastających nieporozumień, sprzeczności i konfliktów, albo odkryjemy na nowo tę drogę braterstwa, która niewątpliwie zainspirowała i ożywiła ojców założycieli współczesnej Europy” – stwierdził Franciszek. Wskazał, że droga braterstwa łączy się z drogą solidarności.

Papież wezwał Europę, by nie była zapatrzona w swą przeszłość, i odzyskała energię ideową, doceniając swoje zakorzenione ideały. „Nie bój się swojej tysiącletniej historii, która jest bardziej oknem ku przyszłości niż ku przeszłości” – zaapelował Ojciec Święty, podkreślając rolę prawdy, sprawiedliwości i wiary chrześcijańskiej. „Dziś, gdy wiele osób w Europie z nieufnością stawia sobie pytania o jej przyszłość, wielu patrzy na nią z nadzieją, w przekonaniu, że ma ona jeszcze coś do zaoferowania światu i ludzkości” – stwierdził Franciszek.

 

CZYTAJ TEŻ: Encyklika Fratelli tutti [CAŁY TEKST]

 

Papież zaznaczył, że „oryginalność europejska polega przede wszystkim na jej koncepcji człowieka i rzeczywistości; na jej zdolności do przedsiębiorczości i jej solidarności przejawiającej się w działaniu”. Następnie wyznał: „Marzę o Europie przyjaznej dla osoby i dla osób. Ziemi, gdzie szanowano by godność każdego, gdzie osoba byłaby wartością samą w sobie, a nie przedmiotem kalkulacji ekonomicznej lub towarem. Ziemi, która chroniłaby życie w każdym jego momencie, od chwili, gdy niewidzialne pojawia się w łonie matki, aż do jego naturalnego kresu”.

Ojciec Święty wskazał na konieczność wspierania edukacji i rozwoju kulturowego osoby, ochrony najsłabszych, bronienia praw osoby i przypominania o jej obowiązkach, w tym wnoszenia swego wkładu w społeczeństwo. „Marzę o Europie, która byłaby rodziną i wspólnotą” … Marzę o Europie solidarnej i wielkodusznej” – podkreślił Franciszek. Odnosząc się do lęków związanych z kryzysem migracyjnym papież zaznaczył: „Tylko Europa, która będzie wspólnotą solidarną, może sprostać temu wyzwaniu w sposób korzystny, podczas gdy wszelkie rozwiązania częściowe dowiodły już swojej niewystarczalności. Jest rzeczą oczywistą, że konieczne przyjmowanie imigrantów nie może ograniczać się jedynie do pomocy tym, którzy przybywają, często uciekając przed konfliktami, głodem czy klęskami żywiołowymi, ale musi pozwolić na ich integrację, aby mogli «poznawać, szanować, a także przyswajać sobie kultury i tradycje narodu, który ich przyjmuje»”.

 

ZOBACZ: Franciszek: Świat bez matek nie ma przyszłości

 

Franciszek opowiedział się za zdrową laickością Europy, „w której Bóg i Cezar są odrębni, ale nie przeciwstawiani sobie. O ziemi otwartej na transcendencję, gdzie wierzący mogą publicznie wyznawać swoją wiarę i proponować w społeczeństwie swój punkt widzenia”. Zachęcił chrześcijan do „odważnego i zdecydowanego wnoszenia swego wkładu w każdym środowisku, w którym żyją i pracują”.

Zwracając się do swojego najbliższego współpracownika, kardynała Pietro Parolina Ojciec Święty poprosił go o podzielenie się to refleksją z władzami europejskimi i członkami COMECE. Powierzył Europę wstawiennictwu jej patronów.

 

ah, KAI/Stacja7

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

Reklama

Copy link
Powered by Social Snap