Szyły maseczki i pracowały w szpitalach. Nieoceniona pomoc sióstr

Od początku pandemii zgromadzenia zakonne angażowały się w bezpośrednią pomoc chorym, wsparcie służby zdrowia oraz inne działania. Niestety z powodu zakażenia koronawirusem zmarło dotychczas 77 sióstr - podaje s. Barbara Kulikowska z Sekretariatu Konferencji Wyższych Przełożonych Żeńskich Zgromadzeń Zakonnych.

Polub nas na Facebooku!

Wiele sióstr zakonnych ze zgromadzeń czynnych pomagało potrzebującym w ramach dodatkowej wolontariackiej posługi w związku z brakami personalnymi spowodowanymi epidemią. Według danych z kwietnia 2020, pochodzących z 75 proc. zgromadzeń, 63 siostry pracowały w ten sposób w szpitalach, 6 sióstr w hospicjach, 69 sióstr w DPS-ach i ZOL-ach samorządowych i Caritas, 207 sióstr jako dodatkowy personel w DPS-ach i ZOL-ach prowadzonych przez zgromadzenia oraz 32 siostry w placówkach opiekuńczo-wychowawczych.

Jak podała s. Kulikowska, w wyniku zarażenia COVID-19 zmarło dotychczas 77 sióstr zakonnych, żyjących w zgromadzeniach czynnych. Natomiast łącznie w 867 wspólnotach odnotowano przypadki zarażenia koronawirusem.

 

Uszyły tysiące maseczek, robiły zakupy

1116 sióstr uszyło kilkaset tysięcy maseczek a 21 sióstr – 650 fartuchów medycznych. Ponad 300 sióstr angażowało się w bezpośrednią pomoc osobom starszym, samotnym, bezdomnym i przebywającym na kwarantannie – poprzez robienie zakupów, przygotowywanie prowiantów i ciepłych posiłków a także opiekę nad rodzinami i telefoniczną pomoc psychologiczną.

Zgromadzenia udzielają też pomocy materialnej i finansowej potrzebującym. Wyposażały szpitale, DPSy i ZOLe w koce, materace, pościel i rękawiczki, brały udział w akcjach typu „Wdzięczni Medykom”, pomagały ubogim i bezdomnym oraz tym, którzy w wyniku pandemii stracili źródło utrzymania. Praktykowano również zwolnienia z czesnego w przedszkolach prowadzonych przez zakony.

Siostry przygotowywały również projekty apostolskie i edukacyjne dla dzieci, oraz ofiarowywały modlitwę, Eucharystię, post i inne wyrzeczenia w intencji ustania pandemii, za chorych i personel medyczny.

ZOBACZ: “Chciałam mieć siostrę. Teraz mam ich 110”. S. Wanda opowiada piękną historię swojego powołania

 

kh/KAI/Stacja7

 

Reklama
Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7



Reklama
Reklama

Z KRAJU

Gorąca zupa dla potrzebujących od restauratora z Parczewa

Trudną sytuację pandemiczną w kraju, Grzegorz Howorus, właściciel restauracji G.H.otel z Parczewa, wykorzystał do niesienia dobra niepełnosprawnym, którzy biorą udział w Warsztatach Terapii Zajęciowej Caritas Diecezji Siedleckiej. Restaurator do końca zimy planuje przywozić do warsztatu ciepłą zupę dla wszystkich uczestników zajęć, a także dla potrzebujących mieszkańców Parczewa.

Polub nas na Facebooku!

To już kolejny dzień akcji, zapoczątkowanej przez restauratora z Parczewa. Ciepła zupa od 18.01.2021 rozgrzewa uczestników Warsztatów Terapii Zajęciowej, co spotkało się z aprobatą środowiska Diecezji Siedleckiej i wdzięcznością pracowników placówki.

Jak tłumaczy Elżbieta Zielińska-Gomółka, kierownik instytucji, zajęcia z zakresu treningu kulinarnego w pracowni gospodarstwa domowego, ze względu na panujące obostrzenia, nie mogłyby odbywać się w normalnych okolicznościach. Tym bardziej pomoc Pana Grzegorza Howorusa, jest niezwykle potrzebna, by niepełnosprawni uczestnicy mieli pełną możliwość udziału w warsztatach.

 

Kolejny dzień pyszna zupa z restauracji G.H otel rozgrzewa i dodaje sił do pracy. Dziękujemy serdecznie właścicielom i pracownikom restauracji za wielkie serca.

Opublikowany przez WTZ Parczew Piątek, 22 stycznia 2021

 

Właściciel lokalu podkreśla, że pomysł na wolontaryjną działalność restauracji wziął się przede wszystkim z potrzeby zagospodarowania mocy przerobowej restauracji, która została ograniczona przez rządowe restrykcje. Dzięki inicjatywie, pracownicy restauracji mogą pracować w normalnym trybie, a przede wszystkim zrobić coś dobrego dla lokalnych potrzebujących.

Pan Grzegorz Howorus dodaje, że mimo trudnej sytuacji branży hotelowo-gastronomicznej, warto zaangażować się w podobne działania i tym samym zachęca konkurencję do wzięcia udziału w inicjatywie. Ciepła zupa może uratować niejedno życie podczas obecnych mrozów, a także rozgrzać wszystkich spragnionych i utrapionych. Właściciel restauracji podkreśla, że gorące danie oferuje każdemu, kto się do niego zgłosi.

Potrzebujący otrzymają dokładnie to samo danie, które klienci G.H.otel zamawiają na wynos. Właściciel restauracji z Parczewa planuje serwować posiłki co najmniej do końca zimy.

SPRAWDŹ :Wyślij pączka do Afryki. Jeden pączek to dwudniowe wyżywienie afrykańskiego dziecka

 

kw/KAI/stacja7

Reklama
Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7



Reklama
Reklama

Copy link
Powered by Social Snap