Nasze projekty

Skolim po wypadku poszedł do kościoła. „Dziękuję”

Po groźnym wypadku samochodowym Skolim poszedł do kościoła, aby podziękować za ocalenie. "Dziękuję" - napisał pod zdjęciem, na którym klęczy przed ołtarzem.

fot. Skolim/Facebook

Skolim, a właściwie Konrad Skolimowski, jest znanym polskim aktorem i piosenkarzem. Ostatnio młody artysta uległ groźnemu wypadkowi samochodowemu, o którym poinformowała w krótkim komunikacie jego agencja.

Jak poinformowano, auto prowadzone przez Skolima wpadło w poślizg i uderzyło w barierki, ale zarówno artysta, jak i członkowie jego zespołu nie odnieśli obrażeń. Policja jako prawdopodobną przyczynę wypadku wskazała plamę oleju na drodze, dlatego kierowca nie został ukarany.

Kilka godzin po wypadku Skolim zamieścił w mediach społecznościowych wymowne zdjęcie, na którym klęczy przed ołtarzem. „Dziękuję” – napisał.

Reklama

Pod wpisem Skolima pojawiło się mnóstwo pozytywnych komentarzy. „Cieszę się że pokazujesz swoją wiarę. Niech dobry Bóg ma Ciebie w opiece” – czytamy.

Post artysty udostępnił mąż Roksany Węgiel-Mglej, Kevin, z podpisem: „I ja to bardzo szanuje. Fajnie że w branży są takie osoby„.

ZOBACZ TEŻ: Nie żyje Joanna Kołaczkowska. „Walczyła dzielnie, z godnością, z nadzieją…”

Reklama

Mimo że jego muzyka wzbudza kontrowersje, Skolim nie ukrywał, że jest wierzący. „Tak zostałem wychowany, tak mnie nauczyła prababcia. W tym świecie, gdzie się pojawiam, łatwo zboczyć. Wiara to są pewnego rodzaju zasady, wartości. Nawet jak się częściowo ich trzymam, to już jestem przeszczęśliwy” – mówił w rozmowie z Jastrząb Post.

Jastrząb Post, se.pl, kh/Stacja7

Reklama
Reklama

SKLEP DOBROCI

Reklama

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

WIARA I MODLITWA
Zatrudnij nas