W zbiorowej mogile na koszalińskim cmentarzu spoczywają prochy już niemal 4 tys. dzieci. 25 października odbył się 30. taki pogrzeb.

Tym razem w zbiorowej mogile pochowano prochy 52 dzieci. Mszy św. w katedrze i ceremonii na cmentarzu przewodniczył bp Krzysztof Zadarko. W pogrzebie uczestniczyli także kapelan koszalińskiego szpitala oraz diecezjalny duszpasterz rodzin. Urząd Miasta reprezentowała Katarzyna Bassel, kierowniczka USC.
Wszelkie życie pochodzi od Boga, również życie dziecka jeszcze nienarodzonego, ale przecież istniejącego. Stajemy dzisiaj przed Bogiem w pokorze, prostocie i szczerości, ale także z bólem i cierpieniem wymieszanymi z mnóstwem pytań. Chcemy otworzyć nasze serca na Jego słowo. Pan Bóg przemawia do każdego z nas osobiście, a szczególnie do rodziców, którzy doświadczyli dramatu utraty dziecka ‒ powiedział biskup, rozpoczynając liturgię.
ZOBACZ TEŻ>>> Pogrzeb 306 dzieci martwo urodzonych. Ksiądz do rodziców: „Macie swoich orędowników w niebie”
Pogrzeby organizuje miasto
Pochówki dzieci utraconych w Koszalinie odbywają się dwa razy do roku od kwietnia 2011 r. Procedury udało się opracować dzięki kampanii społecznej „Nasze na zawsze”. Miasto jest jednym z pierwszych w Polsce, które podjęło się tego zadania, biorąc na siebie koszty tych pogrzebów.
Ks. Henryk Romanik, dzisiaj proboszcz koszalińskiej katedry, a w roku 2011 zaangażowany w promowanie idei pogrzebów dzieci utraconych, przypomina, że uchwała Rady Miasta o organizowaniu pochówków została podjęta jednogłośnie. Była to mądra i życzliwa postawa wszystkich samorządowców, którzy zrozumieli, że nie jest to sprawa polityczna, tylko dotycząca każdego, ponieważ w wielu rodzinach takie doświadczenie miało miejsce ‒ dawniej lub aktualnie ‒ stwierdza duchowny.
Przeczytaj również
Pogrzeby dzieci nienarodzonych odbywają się też w innych miastach
W ślad za Koszalinem poszły także inne miasta w regionie. 11 października kolejny już taki pogrzeb odbył się w Szczecinku. Tym razem pochowano 22 dzieci, a w sumie już 415.
Fakt, że w czasie takich pogrzebów chowane są ciała dzieci nienarodzonych, sprawia, że często wydarzenia te są społecznie niedostrzegalne. Jednak, jak przyznaje ks. Jacek Lewiński, proboszcz parafii Mariackiej w Szczecinku, „to jest duże wydarzenie, jeśli chodzi o miasto, dlatego, że chowamy 22 dzieci. Wyjątkowo zdarza się, że mamy pogrzeb tak dużej liczby osób jednocześnie”.
W październiku pogrzeby dzieci utraconych odbyły się także w Słupsku. Pochowano tam 88 dzieci (w sumie 1280), w Pile ‒ tym razem 14, w sumie 251, w Wałczu ‒ tym razem 21, w sumie 435.
Po raz pierwszy taki pochówek odbył się także w Trzciance. W zbiorowej mogile spoczęły prochy 22 dzieci. Raz w roku pogrzeby zbiorowe dzieci utraconych odbywają się także na Cmentarzu w Pękaninie (Białogard).
Darłowo jeszcze pogrzebów nie ma ale, obchody Dnia Dziecka Utraconego już się tam odbywają przy niedawno poświęconym pomniku na cmentarzu. 19 października odprawiono Mszę św. w kościele Mariackim, a następnie uczestnicy uroczystości przeszli ulicami miasta na cmentarz pod pomnik, gdzie wypuścili w niebo niebieskie balony i zapalili znicze w geście pamięci o zmarłych dzieciach.
KAI, pa/Stacja7









