„Dziękujemy Polakom za to, że nas nie zostawili”. Kraków poszukuje 9-latka, który zostawił poruszający list

"Nazywam się Bohdan, mam 9 lat. Jestem z Ukrainy. Kiedy zaczęła się wojna, mama powiedziała, że musimy jechać, żeby przeżyć. Teraz jesteśmy w Polsce, w pięknym mieście Krakowie. Dziękujemy Polsce, Polakom za to, że nas nie zostawili" - tak zaczyna się list, który pozostawił w Pałacu Potockich pewien chłopiec. Trwają poszukiwania nadawcy wiadomości.

fot. Pałac Potockich/Facebook.com/Trinity Kubassek/Pexels.com

9- letni chłopiec wszedł do księgarni znajdującej się w Pałacu Potockich przy krakowskim rynku i z uśmiechem na twarzy wręczył pracującym tam osobom swój list.

Nazywam się Bohdan, mam 9 lat. Jestem z Ukrainy. Kiedy zaczęła się wojna, mama powiedziała, że musimy jechać, żeby przeżyć. Teraz jesteśmy w Polsce, w pięknym mieście Krakowie – czytamy we wstępie listu.

Dziękujemy Polsce, Polakom za to, że nas nie zostawili. Dziękujemy za to, że pomagacie w tym ciężkim czasie. Dziękujemy za wasze wsparcie. Dziękujemy za waszą gościnność. Dziękujemy za człowieczeństwo – pisze chłopiec.

Reklama
Reklama

Bardzo chcę do domu i kiedy dorosnę, będę robić tak, żeby na świecie nie było już więcej wojen. A my nigdy nie zapomnimy, jak nam pomogliście. W Polsce są bardzo dobrzy ludzie. Chwała Ukrainie! – kończy swój list Bohdan.

Pałac Potockich zdecydował się opublikować zdjęcia listu oraz jego tłumaczenie, jednocześnie ogłaszając, że bardzo chcieliby odnaleźć chłopca i zaprosić go do siebie. Jesteśmy głęboko wzruszeni – piszą.

pa, krakow.naszemiasto.pl/Stacja7

Reklama
Reklama

Dołącz do naszych darczyńców. Wesprzyj nas!

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

Reklama

SKLEP DOBROCI

Reklama

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę