video-jav.net

Stań się Bożym przywódcą!

Intensywne, trzydniowe ćwiczenia duchowe w grupie 400 mężczyzn w Oxford Tower w centrum Warszawy – oto pierwsza odsłona Drogi Lwa, programu formacyjnego realizowanego przez wspólnotę Droga Odważnych.

Jarosław
Kumor
zobacz artykuly tego autora >
Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Stań się Bożym przywódcą!
Intensywne, trzydniowe ćwiczenia duchowe w grupie 400 mężczyzn w Oxford Tower w centrum Warszawy – oto pierwsza odsłona Drogi Lwa, programu formacyjnego realizowanego przez wspólnotę Droga Odważnych.

Na uczestników czekają konferencje, warsztaty, spotkania w grupach i modlitwa m.in. podczas Eucharystii. Wszystko będzie się działo w dniach 29-31 marca.

 

Misja: przywództwo

Celem tego wydarzenia będzie obudzenie w uczestnikach ducha przywództwa w życiu osobistym. – To jest nasza misja, którą odkrywaliśmy przez szereg lat, pracując nad męską formacją i prowadząc grupy mężczyzn w całej Polsce – mówi pomysłodawca Drogi Lwa, teolog Mariusz Marcinkowski. – Taka misja, w bardzo konkretnych ramach, przyświeca nam odkąd istnieje Droga Odważnych, czyli już niemal od dwóch lat, a rodziła się i dojrzewała w naszych sercach dużo wcześniej. Chcemy pomagać mężczyznom stawać się Bożymi przywódcami. Chcemy, by każdy, kto do nas trafia, potrafił odnaleźć swoją własną drogę do Bożego przywództwa – wyjaśnia Mariusz Marcinkowski.

 

Czym właściwie jest Boże przywództwo?

Jak wskazują organizatorzy Drogi Lwa, to czym jest Boże przywództwo, można wywnioskować z zapowiadanej tematyki czekających na uczestników ćwiczeń. Będą oni poznawać m.in. czym jest rozwój duchowy i jak się o niego troszczyć, jak odnaleźć bądź ugruntować misję życiową, jak identyfikować swoje zranienia i dążyć do wewnętrznego uzdrowienia. Droga Lwa będzie też stanowić warsztat pracy nad swoimi nawykami, „fundamentem”, czyli właściwym ułożeniem życiowych priorytetów, wewnętrzną wolnością i braterstwem, które jest zdecydowanie czymś więcej niż byciem dla kogoś kumplem.

– Zdajemy sobie sprawę, że niektóre z tych kwestii mogą brzmieć tajemniczo. Jednak patrząc przede wszystkim na swoje własne doświadczenie, ale też doświadczenie braci, nie mam wątpliwości, że odpowiednie przepracowanie tych tematów i wdrożenie ich w życie daje niesamowite efekty – mówi Dawid Gacek, muzyk, jeden z liderów Drogi Odważnych. – Mężczyzna, który zna swoje rany, wynikające z nich wady, ale też zna swoją wartość, umie stawiać sobie wyzwania i realizować je, potrafi dać się poprowadzić, by samemu móc prowadzić innych, to jest Boży przywódca – dodaje Dawid Gacek.

 

Nie tylko teoria

Jak mówią organizatorzy, weekend Drogi Lwa to kumulacja najważniejszych, wypracowywanych przez nich latami, treści formacyjnych związanych z Bożym przywództwem, które nie są tylko teorią, ale pomagają zmieniać życie tu i teraz. Dla jednych mogą to być intensywne jednorazowe rekolekcje, a dla drugich początek dłuższego procesu – drogi, na której dostaną konkretne narzędzia i wsparcie braci.

Ci, którzy dotychczas formowali się w ramach Drogi Odważnych i w realizowanym przez ten projekt w kilku edycjach programie Powołani do Przywództwa, nie mają wątpliwości, że są to treści, które potrafią dać nowe życie. – Dzięki programowi zobaczyłem, że nie jestem wystarczającym wsparciem dla bliskich. Dostałem narzędzia, dzięki którym zacząłem dawać mojej żonie i synowi na nowo poczucie bezpieczeństwa. Każdy dzień zaczynam teraz od czytania Słowa Bożego i wiem, że taki poranek na wpływ na cały mój dzień – mówi handlowiec z Warszawy, Sebastian Staniewicz. Z kolei inżynier z Gliwic, Jerzy Stryja odkrył dzięki programowi, że przywództwo to służba i zapieranie się siebie. – Uczę się poświęcać czas żonie i dorosłemu synowi, chcę rozumieć ich patrzenie na rzeczywistość, dostrzegać i doceniać ich zdanie, potrzeby i troski, aby szukać ich dobra, bez dawania rad, szukania i forsowania swoich racji – dzieli się Jerzy Stryja.

 

Odważ się! Dołącz!

Pod adresem www.drogalwa.pl trwają zapisy na to wydarzenie. Wejdź, zobacz, obejrzyj materiały z dotychczasowych spotkań, a jeśli widzisz, że też potrzebujesz takich zmian i takiej formacji, nie czekaj, tylko dołącz do mężczyzn, którzy chcą stawać się Bożymi przywódcami! Dodatkowo, dla Czytelników Stacji7 przygotowana została specjalna zniżka na bilet jednoosobowy lub dwuosobowy, po wpisaniu kodu STACJA7.

 

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Jarosław Kumor

Zobacz inne artykuły tego autora >
Redakcja portalu

Redakcja portalu

Zobacz inne artykuły tego autora >
Jarosław
Kumor
zobacz artykuly tego autora >
Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >

Dziś narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych

Od 2011 r. zawsze 1 marca obchodzimy w Polsce Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych, aby modlić się i wspominać bohaterów antykomunistycznego podziemia, którzy przeciwstawili się sowieckiej agresji i narzuconemu siłą reżimowi komunistycznemu.

Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Dziś narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych
Od 2011 r. zawsze 1 marca obchodzimy w Polsce Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych, aby modlić się i wspominać bohaterów antykomunistycznego podziemia, którzy przeciwstawili się sowieckiej agresji i narzuconemu siłą reżimowi komunistycznemu.

Preambuła przyjętej w 2011 r. uchwały, ustanawiającej święto głosi, że jest ono dedykowane “W hołdzie „Żołnierzom Wyklętym” – bohaterom antykomunistycznego podziemia, którzy w obronie niepodległego bytu Państwa Polskiego, walcząc o prawo do samostanowienia i urzeczywistnienie dążeń demokratycznych społeczeństwa polskiego, z bronią w ręku, jak i w inny sposób, przeciwstawili się sowieckiej agresji i narzuconemu siłą reżimowi komunistycznemu”.

Kim byli “żołnierze wyklęci”, czasem zwani również “niezłomnymi”? To bohaterowie antykomunistycznego podziemia, zrodzonego w Polsce tuż po II wojnie światowej z niezgody na podporządkowanie kraju wpływom Związku Radzieckiego. Liczbę członków wszystkich organizacji i grup konspiracyjnych szacuje się na 120–180 tysięcy osób. W ostatnich dniach II wojny światowej na terenie Polski działało 80 tysięcy partyzantów antykomunistycznych. Ci, którzy się nie poddali należeli do kilku organizacji, przede wszystkim do Armii Krajowej, ale też m.in. Armii Polskiej w Kraju, Konspiracyjnego Wojska Polskiego, Ruchu Oporu Armii Krajowej czy Wolność i Niezawisłość.

NKWD podstępnie zwalczało wszelkie przejawy tego ruchu oporu. Dla zatrzymanych z oskarżenia o przynależność do antykomunistycznego Podziemia organizowano obozy koncentracyjne, wywożono ich do obozów pracy w głąb Związku Radzieckiego, przetrzymywano w najostrzejszych więzieniach, torturowano lub wprost zabijano. Historycy oceniają,że między listopadem 1944 roku a majem 1945 roku do obozów pracy na Syberii trafiło przynajmniej 50 tysięcy Polaków, a przynajmniej dwukrotnie więcej znalazło się w obozach utworzonych w Polsce. Prof. Jan Żaryn szacuje, że w sumie zginęło lub zostało zamordowanych ponad 20 tys. żołnierzy antykomunistycznego podziemia: ginęli skrytobójczo lub w więzieniach NKWD i UB, część wywieziono na Wschód, wielu skazano na kary pozbawienia wolności. W końcu lat 40. i na początku 50. ponad 250 tys. ludzi więziono i przetrzymywano w obozach pracy.

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Redakcja portalu

Redakcja portalu

Zobacz inne artykuły tego autora >
Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >
Share via