Fot. Wikipedia/ mat. prasowe
Czy wiesz, jakim językiem mówił Jezus?
Wystawa “Moc słów” w muzeum POLIN to dla chrześcijan świetna okazja, by poznać świat języków żydowskich i głębiej zrozumieć rzeczywistość, w której żył i nauczał Jezus z Nazaretu.
Twórcy ekspozycji „Moc słów. O językach żydowskich” zapraszają do fascynującej podróży śladami jidysz, ladino i hebrajskiego. Wystawa przybliża kulturę żydowską – materialną i niematerialną, pozwala też na nowo odkryć, jak wielką siłę i wagę ma słowo, którym zwracamy się do Boga i do drugiego człowieka. Pokazuje, że język to coś więcej niż litery.
Łacina, greka, hebrajski czy aramejski?
Jezus (hebr. Jehoszua) żył w I wieku w rzymskiej prowincji Judea, której zasięg obejmuje dzisiejsze terytorium Izraela i Autonomii Palestyńskiej. Zamieszkująca te tereny ówczesna ludność była wielojęzyczna. Oznacza to, że posługiwała się (w różnym stopniu zaawansowania) kilkoma językami, dominującymi w regionie – łaciną, greką, hebrajskim i aramejskim. Czy zatem ówcześni Żydzi – w tym Jezus – znali biegle każdy z tych języków? Niekoniecznie. W przypadku Jezusa od razu należy wykluczyć łacinę – była bowiem używana wyłącznie przez przedstawicieli rzymskich władz w celach polityczno-administracyjnych.
Dla ówczesnych mieszkańców Judei, to greka była językiem, jakim jest dziś dla nas angielski. Po podbojach Aleksandra Wielkiego stała się językiem powszechnej komunikacji. To właśnie w niej wybijano inskrypcje na monetach, wytwarzanych za panowania króla Heroda Wielkiego. Ponadto, wśród słynnych rękopisów z Qumran – odkrywanych w latach 1947-1956 – pięć procent napisano właśnie w tym języku. Ludność żydowska, która trudniła się handlem lub utrzymywała inne relacje ze społecznością nieżydowską porozumiewała się także w grece.
dalsza część tekstu pod zdjęciem

„Za każdym razem, gdy wraz z rodziną udawał się z pielgrzymką do Jerozolimy, miasta świętego, ale zhellenizowanego, Jezus wchodził w kontakt z kulturą grecką. Aby rozmawiać z rzymskim centurionem, trzeba było uciec się do wspólnego języka (Mt 8,5-13). Nie oznacza to, że możemy być pewni, iż opanował grecki mówiony, a jeszcze mniej, że grecki pisany, ale można wnioskować, że znał go na tyle, by rozumieć i być rozumianym” – tłumaczy na łamach watykańskiego dziennika „L’Osservatore Romano” szwajcarski biblista i egzegeta Daniel Marguerat.
Przeczytaj również
W czasach, w których żył Jezus, biblijny hebrajski stawał się coraz bardziej językiem zastrzeżonym dla tekstów pisanych. Jak zauważa jednak Daniel Marguerat, pojawiały się argumenty, że wśród rękopisów z Qumran najwięcej jest tekstów hebrajskich – co miałoby dowodzić, że w czasach Jezusa mówiono żywą hebrajszczyzną. Z drugiej strony, duża liczba komentarzy biblijnych w języku aramejskim – także z Qumran – podważa ten pogląd.
dalsza część tekstu pod grafiką

Jezus czytał po hebrajsku?
W kontekście znajomości hebrajskiego przez Jezusa warto pochylić się nad sceną w synagodze w Nazarecie. Jezus bierze wówczas zwój z księgą Izajasza i zagłębia się w jej treść, przed wygłoszeniem komentarza. Opis ten sugeruje, że Jezus czytał po hebrajsku. Mimo to, scena ta może być równie dobrze późniejszą kompozycją św. Łukasza, zaczerpniętą z liturgii synagogalnej. Historyczny charakter tego opisu nie jest zatem niepodważalny. Z drugiej jednak strony – jak podkreśla biblista – Jezus przemawiał w synagodze i dyskutował z uczonymi o interpretacji Tory, co uprawdopodabnia tezę, że „czytał hebrajski biblijny, gdyż w przeciwnym wypadku nie brano by go na poważnie” – zaznacza Daniel Marguerat.
Należy zauważyć, że w I wieku na Bliskim Wschodzie językiem codziennych rozmów był aramejski – język należący do grupy semickich, pokrewny z hebrajskim, arabskim czy maltańskim. Aramejski był wówczas bardzo popularny zarówno wśród Żydów, jak i ludzi z innych grup etnicznych tamtego regionu. To właśnie w nim Jezus porozumiewał się na co dzień, a także nauczał. Niemiecki teolog luterański i biblista Joachim Jeremias wyliczył 27 słów aramejskich, przypisywanych Jezusowi w Ewangeliach i źródłach rabinicznych. Ponadto, biblijna hebrajszczyzna cechuje się wieloma naleciałościami z aramejskiego, zarówno na poziomie ortograficznym, jak i fleksyjnym, gramatycznym czy składniowym.
Podsumowując, najprawdopodobniej Jezus był “trójjęzyczny”: mówił trochę po grecku, dzięki czemu mógł porozumiewać się z obcokrajowcami i Rzymianami, czytał Torę po hebrajsku, a na co dzień mówił po aramejsku.
dalsza część tekstu pod zdjęciem

Dlaczego wielojęzyczność?
Warto pamiętać, że wielojęzyczność to szczególna cecha społeczności żydowskich w ogóle – nie tylko tej, z czasów Jezusa. Ma to związek z życiem Żydów w diasporach, czyli poza kolebką, jaką początkowo było dla nich starożytne żydowskie państwo Izrael.
„O pierwszej dużej diasporze żydowskiej możemy mówić już w okresie wygnania babilońskiego, a później wędrowanie Żydów stało się pewnego rodzaju normą. Stąd przyswojenie przez Żydów najpierw aramejskiego, a później także i greki. Upadek żydowskiej państwowości w Judei w II w. jeszcze bardziej przyczynił się do rozwoju diaspory i lokalnych języków żydowskich – tłumaczy Piotr Kowalik, specjalista ds. judaistyki w Muzeum POLIN i konsultant merytoryczny wystawy „Moc słów”.
dalsza część tekstu pod wideo
Wystawa, która pokazuje wyjątkowe ślady najważniejszych w historii słów
Więcej na temat fascynującego, językowego dziedzictwa Żydów można dowiedzieć się na wystawie czasowej „Moc słów. O językach żydowskich” w Muzeum POLIN. W sercu ekspozycji znajduje się język hebrajski – zarówno, starożytny, święty, jak i ten współczesny. Wraz z innymi językami używanymi przez Żydów w różnych częściach świata na przestrzeni wieków – jidysz, ladino czy judeo-arabski – tworzy rodzaj „terytorium”, na którym rozwinęła się żydowska kultura.
Wystawa „Moc słów” to nie tylko solidna dawka wiedzy historycznej i językowej, ale również unikalna możliwość podziwiania wyjątkowych eksponatów związanych z językowym dziedzictwem Żydów. Wiele wartościowych obiektów sakralnych z Polski i z kolekcji europejskich. Pierwszy tego typu przekrojowy pokaz i wyjątkowa okazja, by odkryć wielokulturowe echa w naszych codziennych rozmowach. Wystawa potrwa do 8 czerwca 2026 r.
ODWIEDŹ WYSTAWĘ>>>
materiały prasowe Muzeum POLIN








