Nasze projekty
Aneta Liberacka

Zróbcie cokolwiek Wam powie!

Niech świadectwo waszego życia będzie przejrzyste i pociągające!

Reklama

Słowa zawarte w tytule odnoszą się do nas wszystkich, ale w szczególny sposób do osób konsekrowanych. To dzięki nim każdego dnia, w każdym zakątku świata, ludzie biegną po swoją świętość. To właśnie oni pomagają nam szukać tego co na górze a nie tego co na ziemi. Każdego dnia pokazują swoim życiem co to znaczy naprawdę naśladować Chrystusa. Często w ciężkich warunkach, czasem z narażeniem życia są dla nas żywym świadectwem tego, co w praktyce oznacza  wziąć swój krzyż i zbawiać świat.

Każdy z nas pewnie jest w stanie przypomnieć sobie taką osobę, która stała się dla niego światłem, wniosła radość, niegasnącą nadzieję i wiarę, że życie jest piękne zawsze, nawet wtedy, kiedy jakieś codzienne troski próbują nas przygniatać.

Reklama
Reklama

Obchodząc ich święto warto przypomnieć sobie taką osobę lub całe zgromadzenie i podziękować Panu Bogu, za możliwość tego spotkania. To oni już tu na ziemi są najbliżej Nieba i robią wszystko aby ułatwić nam naszą drogę.

W imieniu całej redakcji Stacji7 wszystkim osobom konsekrowanym życzymy, aby zawsze były dla nas światłem i aby nigdy nie zabrakło im siły, by darować światu miłość, która staje się w sercu człowieka Bożym Narodzeniem:

Reklama
Reklama

Ilekroć uśmiechasz się do swojego brata i wyciągasz do niego ręce, jest Boże Narodzenie.

Kiedy milkniesz, aby wysłuchać, jest Boże Narodzenie.

Reklama

Kiedy rezygnujesz z zasad, które jak żelazna obręcz uciskają ludzi w ich samotności, jest Boże Narodzenie.

Kiedy dajesz odrobinę nadziei więźniom, tym, którzy są przytłoczeni ciężarem fizycznego, moralnego i duchowego ubóstwa, jest Boże Narodzenie.

Kiedy rozpoznajesz w pokorze, jak bardzo znikome są twoje możliwości i jak wielka jest twoja słabość, jest Boże Narodzenie.

Ilekroć pozwolisz by Bóg pokochał innych przez ciebie, wtedy, jest Boże Narodzenie.

Jeśli więc będziecie prosić w modlitwie proście o odwagę i dawajcie z siebie, dawajcie aż do bólu. Ten rodzaj dawania nazywamy miłością.

Matka Teresa z Kalkuty

Matka Teresa. Ukryty ogień

matka_teresa„Pójdź, bądź moim światłem”.

Prywatne pisma „Świętej z Kalkuty”

„Jeśli kiedykolwiek będę Świętą – na pewno będę Świętą od »ciemności«. Będę ciągle nieobecna w Niebie – aby zapalać światło tym, którzy są w ciemności na ziemi.”
(fragment książki)

Matka Teresa z Kalkuty, niestrudzenie niosąca pomoc najuboższym i zapomnianym, uśmiechnięta, z przekonaniem mówiąca o Bogu – taki obraz „świętej z Kalkuty” wyłania się z tysiąca zdjęć, filmów i książek. „Pójdź, bądź moim światłem” to niezwykła historia, która do tego wyobrażenia dodaje całkiem nową wartość. Opracowane przez Briana Kolodiejchuka, postulatora jej procesu kanonizacyjnego, listy błogosławionej to wciągająca narracja, która odsłania wstrząsającą prawdę o duchowym życiu Matki Teresy, „straszliwej ciemności”, w której była pogrążona przez 50 lat.

Reklama

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas na Patronite