Nasze projekty

Znowu Dziesięć Przykazań

W ramach rozpoczętego roku duszpasterskiego pod hasłem „Idźcie i głoście” chcemy „pomęczyć” Was znów dziesięciorgiem przykazań

Reklama

Pierwsze: „Nie będziesz miał…”

Tak recytowanie dziesięciorga przykazań rozpoczynają dzieci przygotowujące się do Pierwszej Komunii świętej. Czy dobrze? Nie! Od razu dwója! Zaczynamy od: „Ja jestem Pan, twój Bóg, który cię wywiódł z ziemi egipskiej, z domu niewoli”. Dlaczego? To bardzo ważne zdanie i mam na to dwa dowody. Pierwszy trzeba odnaleźć w Księdze Wyjścia. Po prostu ją przeczytać. Jest tam bardzo dokładny opis nie tylko wyjścia Izraelitów z Egiptu, z miejsca gdzie doznawali ucisku i cierpienia, ale także – i to jest drugi dowód – swoista charakterystyka Boga. Jeśli otrzymam czystą kopertę, bez śladu adresata, zaczynam mieć wątpliwości, tworzę domysły. Jeśli nawet w środku jest informacja, że wygrałem sporą sumę pieniędzy i mam odebrać je w banku, nie wybiegam od razu z domu, by tam się udać. Jest duże ryzyko, że padłem ofiarą żartu lub oszustwa. Jednakże, gdy na kopercie są dane zaufanej, znanej firmy lub osoby, mogę tę gotówkę otrzymać na serio. I podobnie jest z tym tajemniczym zdaniem: „Ja jestem Pan, twój Bóg…”. To swoista informacja o Bogu, który uwalnia, wyprowadza z Egiptu, to charakterystyka, wizytówka, CV Boga Wszechmocnego. Jeśli potrafimy w odpowiedni sposób odczytać to zdanie i stojące za nim znaki, których Bóg dokonał, ujrzymy prawdziwy sens przykazań.

Z Jahwe nie ma żartów

Reklama
Reklama

Izrael nie miał pięknie wydanej Biblii Tysiąclecia, z której dowiadywał się o Bogu. Ale gdy otworzyło się Morze Czerwone, wiedzieli, że z Jahwe nie ma żartów. Mieli Go na szczęście po swojej stronie. Czego nie mogli powiedzieć ścigający ich Egipcjanie. Do Izraela dotarło, że są wybrani. Tylko dlatego, że On tak chciał. Umiłował ich, i już. Nie ocalił innego ludu. To mocne słowa określające Boga: Jestem i chcę! Gdy my także sobie uświadomimy, że jesteśmy nowym ludem wybranym, zastępujemy Izrael, to powoli kształtuje nam się sens przykazań. A zatem ogromne bogactwo kryje się za tym jednym zdaniem. Dziś ten wstęp do dziesięciorga przykazań powinniśmy czytać w kluczu: wybrałem cię i ukochałem ot tak, po prostu. Jako Ten, który chce twego dobra, mówię ci, czego masz unikać, przed czym się strzec. Czy chcę dla ciebie źle, czy chcę twego zniewolenia? Nie. Po prostu pokazuję ci szczęście.

Bóg jako garncarz

Nie jestem zbyt oryginalny, w Biblii jest już takowy przykład. Ja chcę jednak ująć go nieco inaczej. A zatem jeśli garncarz zauważyłby, że dzbanek, który wykonał, nagle ożył, zaczął skakać i tańczyć po stole, to czy nie chroniłby go przed rozbiciem się? Dzbanek nie wie, gdzie kończy się stół, ale garncarz wie. Podobnie jest z Bogiem. Jan Paweł II mówił: „Chrystus wie, co kryje się we wnętrzu człowieka”. Wie, co go niszczy. Przykazania to kwestia zaufania Bogu. To niezwykle ważny i święty tekst. Gdy zatem znów przeczytasz gdzieś: „Ja jestem Pan, twój Bóg, który cię wywiódł z ziemi egipskiej, z domu niewoli”, zatrzymaj się, pomyśl, jeśli zaczniesz czytać dalej, znaczy, że zaufałeś Bogu, chcesz Go słuchać – pamiętaj, nie zawiedź Go!

Reklama
Reklama

Artykuł pochodzi z miesięcznika „Rycerz Niepokalanej”, nr 01/2016

rycerzniepokalanej_baner

Reklama
Reklama

Dołącz do naszych darczyńców. Wesprzyj nas!

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę