video-jav.net
ROZMOWY

Dariusz Kowalski: Rodzina uczy kultury

Czego fundamentem może być kultura? Kto jej nas uczy tak naprawdę? Na te i inne pytania odpowiada aktor Dariusz Kowalski, jeden z uczestników konferencji "Kultura fundamentem bezpieczeństwa", która odbędzie się 1 grudnia we Wrocławiu.

Dariusz
Kowalski
zobacz artykuly tego autora >
Karolina Hołownia
Karolina
Hołownia
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Czego fundamentem może być kultura?
Przede wszystkim fundamentem wspólnoty ludzkiej, która rozwija się mając na uwadze wspólne dobro, pielęgnując wspólne – fundamentalne – wartości. Jan Paweł II podkreślał, że nasz naród, narażony na nieustanne ataki sąsiadów, przetrwał właśnie dzięki kulturze, która okazała się silniejsza od ich potęg. Znaczenie słowa „kultura” wywodzi się od łacińskiego terminu oznaczającego uprawę, pielęgnację, dosłownie: „uprawę roli”, można więc powiedzieć, że kultura jest „uprawą”, kształtowaniem ludzkiego ducha czyli – fundamentem człowieczeństwa…

 

Wiara uczy nas miłości do siebie, Boga, bliźniego, a jakie wartości niesie kultura?
Najróżniejsze. Kultura jest emanacją ludzkiego ducha. Jeżeli mówimy, że kultura jest fundamentem człowieczeństwa, to miłość do Boga i bliźniego jest tutaj bardzo ważna. Znów powołam się na mój autorytet – św. Jana Pawła II. Mówił on, że sercem każdej kultury jest stosunek do największej tajemnicy – tajemnicy Boga. Człowiek jako istota wolna może kształtować swego ducha również w oderwaniu od Boga, od Jego prawa, od prawa naturalnego, które jest głęboko wpisane przez Stwórcę w ludzkie serce. Wtedy ludzki duch, wpatrzony w siebie, emanuje wartościami destrukcyjnymi, uderzając w fundamenty człowieczeństwa, tworząc coś, co Jan Paweł II określił jako „cywilizację śmierci”. Kultura może więc tworzyć fundament, ale może też być destruktywna.

 

A jaką rolę pełni rodzina w kulturze?
Uważam, że to rodzina „uczy kultury”. Kształtuje człowieka, buduje potencjał jego ducha, poczucie własnej wartości, daje mocne podstawy bytu, z tą najważniejszą, którą jest miłość. Doświadczenie miłości w rodzinie jest podstawą do wzajemnego poszanowania w relacjach społecznych, uwalnia wszelkie ludzkie talenty, pozwala rozwinąć skrzydła, daje kulturze i społeczeństwu zdrowy bodziec w postaci jednostek uformowanych w poczuciu poszanowania własnej godności i godności innych. Zdrowa rodzina, oparta na wzajemnej miłości ojca i matki, funkcjonuje tak, że wszyscy sobie wzajemnie służą i pomagają w rozwoju.

 

Jeśli więc naród zapomni o swojej kulturze, nie będzie jej pielęgnował, to jakie niesie to za sobą ryzyko?
Takie, że go nie będzie, przestanie istnieć jako odrębna społeczność. Przestanie się wyróżniać, przejmie jakieś obce, narzucone wzorce, cudzą mentalność. Straci swego ducha! Wspomniałem już Jana Pawła II, który mówił, że naród polski przetrwał właśnie dzięki silnie rozwiniętej kulturze.

 

Zdaje się, że chętnie przejmujemy zagraniczne tradycje kulturowe. Dlaczego tak się dzieje? Nie potrafimy się cieszyć własną kulturą?
Myślę, że dzieje się tak, gdy człowiek zostaje oderwany od swoich korzeni. Mówimy dzieciom o przodkach, opowiadamy dzieje rodziny, przekazujemy tradycję. Nie wzięliśmy się znikąd, z mgły… Mamy jakąś historię, przeszłość, wspaniałych przodków, dzięki którym istniejemy jako naród i mamy własne państwo! Jeżeli na jakimś etapie rozwoju ta świadomość korzeni zostaje zaburzona, ulega zaburzeniu również poczucie własnej wartości, przynależności do wspólnoty narodowej. Znikają podstawy do poczucia narodowej dumy, do poczucia wdzięczności za naszą historię. Jeśli ta więź zostaje zerwana, z łatwością przejmujemy wszystko, co tylko wydaje nam się atrakcyjne, bardziej użyteczne, czy nowoczesne. Przestajemy rozumieć braci. Ich przywiązanie do tradycji staje się „nienormalnością…”

 

 

Dariusz Kowalski

Zobacz inne artykuły tego autora >
Karolina Hołownia

Karolina Hołownia

Zobacz inne artykuły tego autora >
Dariusz
Kowalski
zobacz artykuly tego autora >
Karolina Hołownia
Karolina
Hołownia
zobacz artykuly tego autora >

Z kulturą jesteśmy bezpieczni

Jak nie przepalić bezpieczników w zetknięciu ze współczesną kulturą? Czy może ona pomóc budować silną rodzinę? Opowiada o tym Andrzej Dubiel ze Stowarzyszenia Muza Dei pomysłodawca projektu “Kultura fundamentem bezpieczeństwa”.

Andrzej Dubiel
Andrzej
Dubiel
zobacz artykuly tego autora >
Otylia Sałek
Otylia
Sałek
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Pana córki na co dzień mają styczność ze współczesną kulturą. Czy przez to trudno się z nimi dogadać?

Andrzej Dubiel: Nie jest to łatwe (śmiech), to codzienna walka. Walka o to, byśmy nie polegli i nie przepalili bezpieczników. Stąd pomysł na projekt pokazujący relację między kulturą i bezpieczeństwem, również związanym z korzystaniem z technologii. Nasze dzieci miały okazję spotkać się ze specjalistami, takimi jak Andrzej Koc, Jacek Wrona, Łukasz Iżyk, którzy opowiedzieli już co nieco o cyberbezpieczeństwie. Oni też starali się zaznaczyć, że kontakt z technologią jest nieunikniony, w takich czasach żyjemy. Nie jesteśmy w stanie dzieci przed nimi uchronić, powiedzieć “tego nie wolno” albo “ja miałem pierwszy telefon komórkowy na studiach”, bo dziś dla młodych takie argumenty to abstrakcja. Trzeba po prostu umiejętnie wprowadzać w świat nowych technologii i to staramy się robić.

Na szczęście nasze córki przygotowują konferencje Strefa Chwały Festiwal z nami, uczestniczą w tych projektach, mają tu swoich przyjaciół i temat bezpieczeństwa poprzez pryzmat rodziny nie jest im obcy. Udało nam się też wypracować taką zasadę, że jeżeli chcą zainstalować na telefonie jakąś nową aplikację, najpierw przechodzi ona weryfikację u rodziców. Dzięki temu mamy pewność, że ich korzystanie z telefonów jest bezpieczne.

 

A jakie tradycje kultywujecie w Waszej rodzinie?

Pierwsza, która mi przychodzi na myśl, to ta związana ze zbliżającymi się świętami czyli rodzinne kolędowanie. To najsilniejsza tradycja. Całą rodziną do mojej mamy zjeżdżamy się i wspólnie śpiewamy. Dzieci też na ten wieczór przygotowują jasełka – bardzo to cieszy zarówno występujących jak i rodziców i dziadków.

W życiu codziennym staramy się natomiast dbać o to, co jest dla nas ważne np. przywiązanie do tożsamości narodowej, patriotyzm, działalność na rzecz dobra wspólnego.

 

 

1 grudnia we Wrocławiu odbędzie się konferencja “Kultura fundamentem bezpieczeństwa”. Komu jest ona dedykowana?

Wszystkie projekty realizowane przez Stowarzyszenie Muza Dei są dedykowane całym rodzinom. Również konferencja we Wrocławiu. Zaproszeni są na nią zarówno rodzice, jak i dzieci, młodzież, wszyscy, którzy w jakiejkolwiek przestrzeni mają styczność z rodziną. Realizowane przez nas konferencje są nastawione na wzmacnianie relacji, dlatego dbamy o to, by na naszych wydarzeniach była specjalna przestrzeń i dla dzieci i dla młodych oraz oczywiście sesje plenarne dla ich rodziców.

 

Pytam przekornie, bo kiedy myśli się o bezpieczeństwie dzieci, szczególnie w kontekście styczności z kulturą, to raczej myśli się chyba o starszych dzieciach, nastolatkach. Czy rodzice małych dzieci też znajdą tam coś dla siebie?

Bezapelacyjnie, ponieważ bezpieczeństwo dotyczy każdego z nas, niezależnie od wieku. Każdy człowiek potrzebuje się czuć bezpieczny. Rodzina jest fundamentem takiego poczucia, również na płaszczyźnie kultury. Wiadomo, że młodość to czas, kiedy może nie myśli się wiele o zagrożeniach, czujemy się swobodnie. Ale z czasem, z wiekiem dojrzewania, dorosłością, kiedy zaczynamy budować rodzinę, coraz więcej myślimy o bezpieczeństwie swoim i dzieci.

 

Poprzednia konferencja pokazywała, że rodzina jest fundamentem bezpieczeństwa. Teraz będzie mowa o kulturze. Czy można powiedzieć, że jeżeli nie ma kultury, rodzina jest w jakiś sposób zagrożona?

To trudne pytanie. Można by odpowiedzieć tu słowami Jana Pawła II, który kiedyś do przedstawicieli UNESCO powiedział, że kulturę definiuje “prawda, dobro i piękno”. Kultura, która jest definiowana przez te trzy wyznaczniki, powinna być fundamentem wychowania i tworzenia więzi w rodzinie. Mowa tu o kulturze szeroko rozumianej, nie tylko w wymiarze artystycznym. Kulturą jest wszystko to, co wpływa na społeczeństwo: działania wspólnot lokalnych, budowanie relacji, elementem kultury jest też przecież budowanie tożsamości i suwerenności narodowej i to wszystko, co pozwala nam bardziej “być” niż “mieć”, co uczy nas patriotyzmu. Drugi element to kultura nowych technologii, które mamy we współczesnym świecie, kultura cyberbezpieczeństwa. Jeśli w tym wszystkim będziemy pamiętać, że kulturę określa prawda, dobro i piękno, to może ona stać się wtedy fundamentem zdrowych, silnych rodzin.

 

 

Andrzej Dubiel

Andrzej Dubiel

Zobacz inne artykuły tego autora >
Otylia Sałek

Otylia Sałek

Z wykształcenia psycholog, z zamiłowania śpiewaczka, z Bożego (jak ufa) zamierzenia redaktor portalu Stacja7.pl. Wielbicielka muzyki liturgicznej, kawy i "Przyjaciół" oraz żywy dowód na to, że da się lubić Warszawę i Kraków jednocześnie.

Zobacz inne artykuły tego autora >
Andrzej Dubiel
Andrzej
Dubiel
zobacz artykuly tego autora >
Otylia Sałek
Otylia
Sałek
zobacz artykuly tego autora >