video-jav.net
PŁUKANIE SIECI

Nie wiesz, co na siebie włożyć?

Ile kobiet każdego ranka otwiera szafę, stając przed dylematem wyboru odpowiedniej garderoby? Z pewnością nie wszystkie - są bowiem takie, które tę decyzję podjęły raz, a dobrze.

Polub nas na Facebooku!

“Nie wiesz, co na siebie włożyć? – To jeden z 287 powodów, aby zostać Siostrą Zakonną” – przekonuje filmik. Siostry zakonne nazwano tu “rebeliantkami mody od ok. 382 Roku Pańskiego” (prawdopodobnie w nawiązaniu do roku, w którym Jan Chryzostom jako pierwszy wspomniał o dziewictwie Maryi).

Do wyboru zakonnej drogi życiowej zachęca hasło “Bo styl jest ponadczasowy”.

4 książki dla kobiet, które chcą się podobać

Makijażowe cuda od Red Lipstick Monster, rewolucyjne porady modowe Joanny Glogazy, tajniki plecenia warkoczy i bezczenne porady, które podpowiedzą ci, w co się ubrać. To propozycje książkowe, obok których obojętnie nie może przejść żadna z kobiet.

AdrianW
Adrian
Wawrzyczek
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

“Red Lipstick Monster. Tajniki makijażu” – Ewa Grzelakowska-Kostoglu

Grzelakowska-Kostoglu_Red-lipstick-monsterNieważne, ile masz czasu i ile pieniędzy wydajesz na kosmetyki
– Ewa z RED LIPSTICK MONSTER pokaże ci, co zrobić, by wyglądać oszałamiająco!

 

Ta książka pozwoli ci zrozumieć zasady makijażu. W końcu znajdziesz odpowiedź na pytania:
Jak dobrać odpowiedni podkład?
Jak zrobić perfekcyjną kreskę na powiece?
Jak w prosty sposób konturować twarz?
Jak dobrać makijaż do okularów?
Jak skompletować makijażowy niezbędnik?

 

Red Lipstick Monster to najpopularniejszy kanał makijażowy na polskim YouTubie, który każdego miesiąca ogląda ponad pół miliona internautek. >>> Kup teraz w promocyjnej cenie <<<


“Slow fashion. Modowa rewolucja” – Joanna Glogaza

Glogaza_Slowfashion_Joanna Glogaza prowadzi najbardziej znanego w Polsce bloga o slow fashion – styledigger.com. W swojej książce przekonuje, że każdy ma swój niepowtarzalny styl, który powinien pielęgnować zamiast zakrywać go ciuchami-klonami wymienianymi zgodnie ze zmieniającymi się co sezon trendami.

 

Jeśli chcesz wyglądać lepiej, kupując mniej, ta książka będzie twoim przewodnikiem po modowej rewolucji.

>>> Kup teraz w promocyjnej cenie <<<


“Warkocze” – Laura Kristine Arnesen, Wivel Marie Moesgaard

Arnesen_Warkocze_500pxWarkocze idealne do szkoły,
szalone na imprezę
i romantyczne na randkę.

 

Stwórz oryginalną fryzurę podążając krok po kroku za prostymi instrukcjami Laury i Marie, dwóch nastolatek, których instagramowy profil @HairandNailInspiratin śledzi już ponad 130 000 osób! Bądź modna i oryginalna nie wydając ani grosza.

>>> Kup teraz w promocyjnej cenie <<<


“Charlize Mystery. Nie mam się w co ubrać” – Karolina Gliniecka

703901Komu zawdzięczamy spódniczkę mini?
Jaka sukienka jest idealna do figury typu „gruszka”?
Czy okulary muchy pasują do kształtu Twojej twarzy?
Z jakich tkanin szyje się najlepszej jakości swetry?

 

Dowiedz się, jak zapanować nad szafą, rozsądnie dokonywać zakupów, a przede wszystkim jak łączyć elementy garderoby w gotowe zestawy odpowiednie na różne okazje.

 

Zaufaj Charlize Mystery! Ta książka sprawi, że już nigdy, stojąc przed szafą, nie powiesz: „Nie mam się w co ubrać”.

>>> Kup teraz w promocyjnej cenie <<<

AdrianW

Adrian Wawrzyczek

Zobacz inne artykuły tego autora >
AdrianW
Adrian
Wawrzyczek
zobacz artykuly tego autora >

Rodzina wyzwala dobro

Małżeństwo to nigdy nie jest sielanka. Zawsze pojawiają się kryzysy - mniejsze lub większe. Jednak nie oznacza to, ze małżonkowie już się nie kochają, czy też, że małżeństwo można zakończyć.

Polub nas na Facebooku!

O sile rodziny, dylematach matki, równowagą między życiem rodzinnym i zawodowym, a także sytuacji rodzin wielodzietnych w Polsce z aktorką Dominiką Figurską rozmawia Monika Burczaniuk.

 


Jak Pani godzi rolę żony i matki piątki dzieci z zawodem aktorki?

Czasem żartuję, ze wcale nie godzę tych ról, bo są nie do pogodzenia. Teoretycznie oczywiście. W praktyce moja praca ma ogromny atut: wykonuje się ja w trybie nienormowanym. Czyli po prostu nie muszę przebywać w pracy w określonych zawsze godzinach, od rana do wieczora, pięć dni w tygodniu. Pracuję w rożnym czasie, w rożnych miejscach. A tym samym, mimo trudów, które się z tym łączą, mogę dostosowywać moją pracę do życia rodzinnego. Oczywiście, czasem jest to karkołomne, czasem wymaga nieprzespanych nocy i ogromu pracy, ale moim zdaniem warto. Praca daje mi zdrową odskocznię od życia rodzinnego, wielodzietnego. A dom i dzieci pozwalają mi nabrać zdrowego dystansu do tzw. kariery zawodowej.

 

Stanęła Pani w obliczu dramatu zagrożenia życia dziecka, lekarz zalecał aborcję?

Rzeczywiście, gdy okazało się, że jedno z naszych dzieci może być chore genetycznie, od jednego z lekarzy usłyszałam, że w tej sytuacji możliwa jest tzw. legalna aborcja. Jednak nigdy bym jej nie dokonała. Nawet gdyby nasze dziecko rzeczywiście było chore. Choroba dziecka to powód, by je jeszcze bardziej kochać. Niestety bardzo wielu lekarzy, zamiast wesprzeć kobietę, która oczekuje na chore dziecko, sugeruje właśnie tzw. terminację, jako antidotum na jej rozterki. Rozwiązaniem problemu jest otoczenie kobiety i całej rodziny wszechstronną pomocą. Psychologiczną, lekarską, skierowaniem (gdy trzeba) do hospicjum prenatalnego. Kobieta, która otrzyma prawdziwą pomoc – zapewne dokona dobrego, świadomego wyboru. Nie będzie działać pod lekarską presją.

family2

 

Co poradziłaby Pani osobom, które mimo początkowego entuzjazmu, nie czują się spełnione w małżeństwie? Są zmęczone życiem rodzinnym?
Małżeństwo to nigdy nie jest sielanka. Zawsze pojawiają się kryzysy – mniejsze lub większe. Jednak nie oznacza to, ze małżonkowie już się nie kochają, czy też, że małżeństwo można zakończyć. Jeśli naprawdę uznamy, ze nasze małżeństwo jest pobłogosławione przez Boga, że to On nas złączył, nie może być mowy, byśmy sami, po ludzku, je rozdzielili. Nawet gdy przychodzi kryzys, po prostu trzeba iść razem dalej. Być może warto skierować się na terapię. Być może wystarczy znów żyć wiarą, wspólną Eucharystią i modlitwą. Kryzys uda się zwalczyć, jeśli tylko po prostu bardzo będziemy tego chcieli. Natomiast zmęczenie życiem rodzinnym to również jakaś próba. I chyba każde z małżeństw jej doświadcza. Każde z małżeństw również powinno znaleźć własną drogę, własna receptę na to, by to zmęczenie nie stało się permanentne. Wierzę głęboko, że każde z małżeństw jest w stanie najlepiej sobie pomóc. Znaleźć odpowiednią drogę dla siebie.

 

Jest Pani współautorką książki „I co my z tego mamy?”, no właśnie co Pani z tego ma? Jaka jest rola rodziny w Pani życiu?

I co ja z tego mam? Szczęście. Gdyby nie moja rodzina, mój mąż i moje dzieci, byłabym zupełnie innym człowiekiem. Obawiam się, że dużo mniej szczęśliwym. Rodzina jest dla mnie najważniejsza. Daje radość, spełnienie i jest sposobem, by coraz bardziej pracować nad sobą. Nad swoimi wadami, słabszymi stronami. Rodzina wyzwala dobro.

 

Z jakimi problemami borykają się rodziny wielodzietne w Polsce, jak można im pomóc?

Rodziny wielodzietne to najbardziej dyskryminowana grupa społeczna w Polsce. Borykają się nie tylko z problemami finansowymi (mimo, że rodzice pracują, mimo, że statystycznie są świetnie wykształceni i zaradni, to jednak ich pensje muszą być dzielone na większą liczbę osób w rodzinie). Borykają się też nadal z ostracyzmem społecznym, który dotyka duże rodziny szczególnie w mniejszych miejscowościach. O ile w dużych miastach już nie dziwi rodzina wielodzietna, o tyle na prowincji rodziny wielodzietne są często traktowane jak patologia. To bardzo boli, bo jest niesprawiedliwe i opiera się na fałszywych stereotypach. Moim zdaniem rodziny wielodzietne muszą być wspierane przez państwo w sposób mądry i wszechstronny. Choćby tak jak w krajach zachodnich: poprzez likwidację podatku dochodowego. Wtedy szanse wielodzietnych rodzin będą równe. Ważne jest też przedstawianie rodzin wielodzietnych w prawidłowym świetle: bez opisywania ich laurkowo, ale też bez szkodliwej i nieprawdziwej patologizacji.

 

hand-838975_1280

Jak widzi Pani rolę Caritas w życiu polskich rodzin?

Tak naprawdę moim marzeniem jest, by instytucje takie jak Caritas nie musiały gościć w polskich rodzinach. Nie musiały ratować przed biedą. Nie musiały im po prostu pomagać. Wolałabym, żeby to rodziny mogły wspierać potrzebujących, chociażby pracując wolontaryjnie w instytucjach pomocowych. Boli, gdy prawidłowo funkcjonujące rodziny, muszą szukać finansowego wsparcia. Chociażby w formie darów rzeczowych czy żywnościowych. Rolą państwa jest takie zabezpieczenie rodzin, by nie musiały prosić o wsparcie. Oczywiście dobrze jest, gdy istnieją pozarządowe miejsca pomocy. Jednak fakt, że musi być ich tak dużo – niepokoi. Oby w niedalekiej przyszłości coraz więcej rodzin po prostu się na tyle wzbogaciło, że mogłoby wspierać potrzebujących, a nie musiało wyciągać ręki o pomoc.

 


Dziękuję bardzo za rozmowę.


 Wywiad ukazał się również na stronie Caritas Polska.


Dominika Figurska, Agata Puścikowska

I co my z tego mamy?

Dzielą się swoimi doświadczeniami i udowadniają, że rodzina, kariera i dbanie o samą siebie nie wykluczają się. A praca zawodowa i chwila relaksu w samotności nie czynią z nas złych matek!
Ta książka nie jest cukierkowa – jest taka jak życie – pełna różnorodnych doświadczeń, ale przede wszystkim nadziei na happy end!

Rozmowa dwóch spełnionych mam – o miłości, szczęściu i rodzinie.

>>> KUP TERAZ W SUPER CENIE <<<

Kobieta. Boska tajemnica

Co mistyk wie o kobietach?

Judyta Syrek
Judyta
Syrek
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Z o. Joachimem Badenim rozmawiała Judyta Syrek.

Czy Ewa była piękna?

Pan Bóg nie stworzyłby czegoś brzydkiego, na pewno nie! Ewa musiała być ładna. Ale jaki kanon piękności wyrażała, tego nikt nie wie.

 

Mówi się, że są kobiety brzydkie i piękne. Czy Ojciec zgadza się z tym poglądem?

To zależy, jak się patrzy na kobietę. Jeśli tylko wizualnie, to można powiedzieć, że jedna jest ładna, a druga nie. Jednak myślę, że piękno kobiety jest bardziej kwestią osoby. Wydaje mi się, że piękno kryje się w osobowości kobiety, w sposobie jej bycia, mówienia, zachowania. Choć, niestety, mało kto je widzi. Mężczyzna raczej w pierwszej kolejności szuka piękna fizycznego. Piękno zaś, powinno być sprawą ducha, dobra po prostu. Kobieta emanuje pewną dobrocią. Jest ona nosicielką życia, o czym już mówiłem, czyli ma możliwość przekazania najwyższego dobra. Piękno powinno emanować nawet z małej dziewczynki.

 

Ojciec znowu mówi o tym, że w nas kobietach jest dobro, a mężczyźni lubią używać takiego powiedzenia: gdzie diabeł nie może, tam babę pośle.

To wymyślił chyba jakiś zawiedziony mężczyzna, bardzo zawiedziony. Albo taki, który miał straszną teściową i to ona psuła wszystko w małżeństwie. Tak czasem niestety bywa. Myślę, że to powiedzenie jest nieprawdziwe, bo diabeł pośle to, co skuteczne. Jeżeli skuteczna będzie kobieta, pośle kobietę i ustawi ją według swego diabelskiego planu. Jednak sama kobieta jako taka nie jest wysłannikiem diabła. Można oczywiście powiedzieć, że są złe kobiety, tak jak są źli mężczyźni. Z tą jednak różnicą, że zła kobieta robi gorsze wrażenie niż zły mężczyzna. Zbrodnia kobiety przeraża i nikt nie rozumie dlaczego kobieta zabija własne dzieci. To jest ciekawe – instynktownie czujemy, że kobieta musi być dobra.

Kobieta. Boska tajemnica

Dlaczego tak jest?

Dlatego, że w świadomości każdego człowieka jest ona nosicielką życia. A ten kto nosi największą wartość, czyli życie, nie może być zły. Pamiętam, kiedy przed laty byłem duszpasterzem w Poznaniu, podeszła do mnie jedna dziewczyna i z radością oznajmiła: „Proszę Ojca, jestem w ciąży”. Zapytałem, czy mąż już wie, że zostanie ojcem, a ona na to: „On już jest ojcem!”. Bardzo ładnie powiedziane – już jest ojcem. W kobiecie mieści się cała tajemnica człowieczeństwa. Ona nosi „tajemnicę o małych wymiarach” – w przyszłości owa „tajemnica” może być geniuszem. Nie wiadomo, kim będzie, ale ono jest już jej tajemnicą.

 

Ojcze, a czy można mówić o jakimś ideale kobiety?

To zależy, czy się jest neoplatonikiem, czy nie. Ja jestem raczej neoplatonikiem, przez to się nie ożeniłem. Zawsze chodziłem na randki z ideałem. Jeśli się okazało, że ideał ma jakieś mankamenty, to wraz z tym odkryciem przestawałem się spotykać. Gdybym się tak przypadkiem ożenił z taką „Ideą” chodzącą, to byłaby tragedia. Dla platonika ważna jest świadomość piękna samej idei. Jeżeli odbicie idei przygaśnie, przechodzę na kontemplację. W przypadku moich sympatii, które były bardzo ładne, wiedziałem, że odbicie idei piękna z czasem przygaśnie, dlatego starałem się być bardzo ostrożny. Idea jest bardzo wspaniałą rzeczą w życiu duchowym, nie ma piękniejszej. Na Wschodzie mnisi mieli w kontemplacji ideę piękna w Bogu, o czym się nie mówi na Zachodzie.

 

Rozumiem, że o idei piękna mógłby Ojciec mówić wiele, ale ideału kobiety za bardzo Ojciec nie widzi?

Nie ma ideału kobiety. Kobieta może być blisko jakieś idei. Najbliżej tej idei jest Matka Boska oczywiście, która łączy w sobie dziewictwo, macierzyństwo i niepokalane poczęcie.

Judyta Syrek

Judyta Syrek

Manager ds PR i z-ca redaktora naczelnego portalu. Autorka popularnych książek takich jak: „Kobieta, boska tajemnica”, „Sekrety mnichów” (wyróżniona nagrodą Fenix w 2007 r.), „Uwierzcie w koniec świata”, czy „Nie bój się żyć”. Współprowadzi program w TVP1 z o. Leonem Knabitem OSB "Sekrety mnichów. Ojca Leona przepis na udane życie".

Zobacz inne artykuły tego autora >
Judyta Syrek
Judyta
Syrek
zobacz artykuly tego autora >