video-jav.net

„Patrz na Krzyż, wejdź w tajemnicę Jezusa”

Czy wchodzę w tajemnicę Chrystusa, który «umiłował mnie i wydał samego siebie na śmierć za mnie»? – pytał papież Franciszek na porannej Mszy w kaplicy Domu św. Marty. W dzisiejszym pierwszym czytaniu z Listu do Rzymian (Rz 5, 12. 15b. 17-19. 20b-2) św. Paweł naucza, że z grzechu i śmierci, które weszły na świat przez nieposłuszeństwo Adama, Chrystus wyzwolił ludzi swoim posłuszeństwem, umierając za nas na Krzyżu i dając nam przez to dzięki łasce Bożej „sprawiedliwość wiodącą do życia wiecznego”. By wejść w tę tajemnicę, nie wystarczy tylko wiedzieć, że Pan jest obecny w swoim Słowie i w Eucharystii – zwrócił uwagę Ojciec Święty.

Polub nas na Facebooku!

„Wejść w tajemnicę Jezusa Chrystusa to coś więcej, to zanurzyć się w głębiny miłosierdzia, gdzie nie ma słów, a jest tylko uścisk miłości. Miłości, która doprowadziła Go do śmierci za nas. Kiedy idziemy się wyspowiadać, bo mamy grzechy – «tak, muszę się pozbyć grzechów» albo: «niech mi Bóg przebaczy grzechy» – idziemy, mówimy spowiednikowi grzechy i jesteśmy spokojni, zadowoleni z siebie. Jeżeli to robimy, nie weszliśmy jeszcze w tajemnicę Jezusa Chrystusa. Jak idę do spowiedzi, to po to, by spotkać Jezusa Chrystusa, by wejść w Jego tajemnicę, by wejść w ten uścisk przebaczenia, o którym mówi Paweł; w tę darmowość przebaczenia” – wskazał papież.

 

Franciszek wskazał praktykę pobożną, która bardzo pomaga wejść w tajemnicę Jezusa. „Dobrze jest odprawiać Drogę Krzyżową. Robić to w domu, myśląc o chwilach Męki Pańskiej. Również wielcy święci radzili zawsze rozpoczynać życie duchowe tym spotkaniem z tajemnicą Jezusa Ukrzyżowanego. Św. Teresa radziła swoim mniszkom: aby dojść do modlitwy kontemplacyjnej, do wysokiego stopnia modlitwy, jaki ona osiągnęła, trzeba rozpoczynać od medytacji Męki Pańskiej. Krzyż z Chrystusem. Chrystus na Krzyżu. Zaczynać rozmyślać. I w ten sposób starać się zrozumieć sercem, że On «umiłował mnie i samego siebie wydał za mnie», «wydał samego siebie na śmierć za mnie»” – mówił Ojciec Święty.

 

W dzisiejszym czytaniu mszalnym św. Paweł chce nas wprowadzić w głębię tajemnicy Chrystusa – podkreślił papież. „«Jestem dobrym chrześcijaninem, chodzę w niedzielę na Mszę, pełnię uczynki miłosierdzia, odmawiam modlitwy, dobrze wychowuję swoje dzieci». To bardzo dobrze. Jednak postawię ci pytanie: «Robisz to wszystko, ale czy wszedłeś w tajemnicę Jezusa Chrystusa?». W to, czego nie możesz sam mieć pod kontrolą. Prośmy św. Pawła, prawdziwego świadka, kogoś, kto spotkał Jezusa Chrystusa, kto pozwolił Mu, żeby On się z nim spotkał i kto sam wszedł w tajemnicę Jezusa Chrystusa – prośmy jego, Pawła, aby dał nam łaskę wejścia w tajemnicę Jezusa Chrystusa, który nas umiłował, wydał siebie samego na śmierć za nas, który usprawiedliwił nas przed Bogiem, przebaczył nam wszystkie grzechy, także korzenie grzechu: [aby dał nam łaskę] wejścia w tajemnicę Pana” – powiedział Franciszek.

 

Kończąc homilię Ojciec Święty zachęcił, by patrzeć na Ukrzyżowanego, który jest „ikoną największej tajemnicy stworzenia”: „Chrystus ukrzyżowany to centrum historii, centrum mojego życia”.


(KAI) RV / Watykan

Niech Pan da nam łaskę „prawdy wewnętrznej”

O potrzebie prawdy wewnętrznej oraz konieczności dążenia do niej mówił dziś papież podczas porannej Eucharystii w Domu Świętej Marty. Nawiązując do pierwszego czytania liturgicznego (Rz 4, 1-8), w którym św. Paweł zachęca do posłuszeństwa Bogu Ojciec Święty zaznaczył, że Boże przebaczenie jest całkowicie darem łaski, a nie skutkiem naszych uczynków.

Polub nas na Facebooku!

„Nasze uczynki są odpowiedzią na bezinteresowną miłość Boga, który nas usprawiedliwił i zawsze nam przebacza. A nasza świętość jest zawsze przyjmowaniem tego przebaczenia, dlatego odmawiany przez nas psalm mówi: «Szczęśliwy człowiek, któremu odpuszczona została nieprawość, a jego grzech zapomniany. Szczęśliwy ten, któremu Pan nie poczytuje winy». To Pan jest tym, który przebaczył nam grzech pierworodny i przebacza nam za każdym razem, gdy do Niego przychodzimy. Nie możemy przebaczyć sobie sami naszych grzechów za pomocą naszych uczynków, tylko On przebacza. My możemy jedynie odpowiedzieć naszymi uczynkami na to przebaczenie” – stwierdził Franciszek.

 

Następnie Ojciec Święty zauważył, że w dzisiejszej Ewangelii (Łk 12, 1-7) Pan Jezus uświadamia nam inny sposób poszukiwania usprawiedliwienia, proponując nam obraz tych, którzy uważają się za sprawiedliwych, ze względu na pozory, czyli robią minę jakby z obrazka, ale w istocie są obłudnikami. Wszystko jest w nich brudne, ale zewnętrznie chcą uchodzić za sprawiedliwych i dobrych.

 

„Tacy ludzie dokonują makijażu duszy, żyją z fałszu, świętość jest dla nich udawaniem. Jezus zawsze chce od nas byśmy byli wiarygodni, ale wiarygodni wewnątrz serca, a jeśli coś ma się pojawić na zewnątrz, to niech to będzie ta prawda, która jest we wnętrzu mego serca. Dlatego te rady: kiedy się modlisz, czyń to w ukryciu; kiedy pościsz namaść sobie głowę i umyj twarz, aby nikt nie widział w twej twarzy słabości postu; a kiedy dajesz jałmużnę, niech twoja lewa ręka nie wie, co czyni prawa, czyń to w ukryciu” – przypomniał papież.

 

Franciszek określił osoby udające pobożność „bańkami mydlanymi”, które dziś są, ale jutro ich nie będzie.

 

„Jezus chce od nas konsekwencji życia, konsekwencji między tym, co czynimy, a tym jak żyjemy wewnątrz. Fałsz wyrządza wiele szkód, obłuda – wiele zła, to sposób życia. W Psalmie (Ps 32 [31], 1-2. 5. 11) prosiliśmy o łaskę prawdy przed Panem. Piękne jest to, o co prosiliśmy: «Grzech wyznałem Tobie i nie ukryłem mej winy. Rzekłem: ‘Wyznaję mą nieprawość Panu’ a Ty darowałeś niegodziwość mego grzechu». Zawsze przed Bogiem trzeba być w prawdzie, A ta prawda wobec Boga czyni miejsce, aby Pan nam przebaczył” – powiedział Ojciec Święty.

 

Na zakończenie swej homilii papież zachęcił, byśmy nie oskarżali innych, ale zdobyli mądrość oskarżania samych siebie, nie ukrywając naszych grzechów przed Panem.


st (KAI) / Watykan