video-jav.net
PAPIEŻ FRANCISZEK

Papież o Roku Miłosierdzia: nadzwyczajny sukces

Prawdziwie nadzwyczajnym sukcesem nazwał papież Franciszek zakończony 20 listopada Jubileusz Miłosierdzia. Podczas dzisiejszej audiencji dla jego organizatorów i ich współpracowników wskazał, że ich zaangażowanie było „prawdziwą służbą miłosierdzia” dla milionów pielgrzymów, którzy przybyli do Rzymu.

Polub nas na Facebooku!

W pierwszym rzędzie podziękował „niezmordowanemu” abp. Rino Fisichelli i jego współpracownikom z Papieskiej Rady ds. Krzewienia Nowej Ewangelizacji, której powierzył „zarządzanie” Jubileuszem. Wymieniając kolejno watykańskie i włoskie instytucje, który przyczyniły się do jego sprawnego i bezpiecznego przebiegu, nie zapomniał o licznych wolontariuszach z całego świata, dzięki którym stał się on „prawdziwym wydarzeniem łaski” Bożej.

Wyznał, że u początku Jubileuszu była jego „prosta intuicja”. Ale „Pan jak zwykle nas zaskakuje i idzie dalej niż nasze oczekiwania”. W ten sposób „to pragnienie stało się rzeczywistością i mogło być obchodzone z tak wielką wiarą i radością we wspólnotach chrześcijańskich rozsianych po świecie”. Bramy Miłosierdzia otwarte we wszystkich katedrach i sanktuariach umożliwiły to, by „wierni nie mieli żadnych przeszkód dla doświadczenia miłosierdzia Bożego”. Był to naprawdę nadzwyczajny sukces, który „teraz wymaga wniknięcia w codzienne życie, aby z miłosierdzia uczynić zaangażowanie i trwały styl życia wierzących”.


pb (KAI) / Watykan

 

Papież: Adwent to wyjście na spotkanie Boga

„Wiara chrześcijańska nie jest teorią i filozofią, ale spotkaniem z Jezusem” – powiedział Franciszek podczas porannej Eucharystii w Domu Świętej Marty. Papież zachęcił do pielęgnowania trzech postaw: czujności w modlitwie, miłości wyrażającej się w uczynkach i radosnego uwielbienia.

Polub nas na Facebooku!

W swojej homilii papież zaznaczył, że w Adwencie dążymy przede wszystkim do spotkania z Jezusem. Zauważył, że w tym okresie liturgia przedstawia nam wiele spotkań Jezusa: ze swoją Matką w łonie, św. Janem Chrzcicielem, z pasterzami, z Mędrcami. Wszystko to mówi nam, że Adwent jest czasem wyruszenia w drogę na spotkanie Pana, to nie jest czas, aby biernie siedzieć – powiedział Franciszek.

Następnie Ojciec Święty postawił pytanie o to jaką postawę należy pielęgnować, aby spotkać Boga. Nawiązał do tekstu kolekty dzisiejszego formularza mszalnego, wskazującej na czujność w modlitwie, miłość wyrażającą się w uczynkach i radosne chwalenie Pana. Zauważył, że miłość wymaga znoszenia ludzi uciążliwych, w tym naszych domowników – męża, żony, hałasujących dzieci, teściowej… Franciszek podkreślił, że także Bóg nie jest bierny, ale wychodzi nam na spotkanie, i to wcześniej, nim my sami wyruszymy na Jego poszukiwanie.

„Zawsze Pan wchodzi dalej, wychodzi jako pierwszy. Czynimy krok, a On stawia ich dziesięć. Zawsze doświadczamy obfitości Jego łaski, miłości, Jego czułości, która niestrudzenie nas poszukuje. Nawet czasami za pomocą małych rzeczy: sądzimy, że spotkanie z Panem jest rzeczą wspaniałą, jak Syryjczyk Naaman, który był trędowaty, a to nie łatwe … I również jego spotkała wielka niespodzianka z powodu sposobu działania Boga. Nasz Bóg jest bowiem Bogiem niespodzianek, Bogiem, który nas szuka, czeka na nas i tylko prosi nas o mały krok dobrej woli” – powiedział papież.

Ojciec Święty wskazał, że my musimy jedynie chcieć się z spotkać z Bogiem. A potem On nam pomaga, będzie nam towarzyszył przez całe życie. Wiele razy zdarza się, że się od Niego oddalamy, ale On nas oczekuje, jak ojciec syna marnotrawnego – podkreślił Franciszek.

Papież wyznał, że zawsze wielkie wrażenie wywierało na nim stwierdzenie jego poprzednika, Benedykta XVI, który zaznaczał, że wiara nie jest teorią, filozofią, czy ideą ale spotkaniem z Jezusem. W przeciwnym razie, jeśli nie spotkaliśmy się z Jego miłosierdziem można odmawiać „Wierzę w Boga” na pamięć, ale nie mieć wiary.

„Uczeni w Prawie wiedzieli wszystko na temat dogmatów i nauczania moralnego swojej epoki. Nie mieli jednak wiary, bo ich serce oddaliło się od Boga. Stajemy wobec dylematu: albo się oddalić, albo też pragnąć wyjść na spotkanie Pana. O tę łaskę dziś właśnie prosimy. «Boże, nasz Ojcze, wzbudź w nas pragnienie wyjścia na spotkanie Chrystusa», poprzez dobre uczynki. Wyjść na spotkanie Jezusa. Dlatego pamiętamy o łasce, o jaką prosiliśmy, abyśmy byli czujni w modlitwie, czynni w miłości radośni w uwielbieniu. W ten sposób spotkamy Pana i będziemy mieli wspaniałą niespodziankę” – zakończył swoją homilię Ojciec Święty.


st (KAI) / Watykan