video-jav.net

Niech Pan da nam łaskę „prawdy wewnętrznej”

O potrzebie prawdy wewnętrznej oraz konieczności dążenia do niej mówił dziś papież podczas porannej Eucharystii w Domu Świętej Marty. Nawiązując do pierwszego czytania liturgicznego (Rz 4, 1-8), w którym św. Paweł zachęca do posłuszeństwa Bogu Ojciec Święty zaznaczył, że Boże przebaczenie jest całkowicie darem łaski, a nie skutkiem naszych uczynków.

Polub nas na Facebooku!

„Nasze uczynki są odpowiedzią na bezinteresowną miłość Boga, który nas usprawiedliwił i zawsze nam przebacza. A nasza świętość jest zawsze przyjmowaniem tego przebaczenia, dlatego odmawiany przez nas psalm mówi: «Szczęśliwy człowiek, któremu odpuszczona została nieprawość, a jego grzech zapomniany. Szczęśliwy ten, któremu Pan nie poczytuje winy». To Pan jest tym, który przebaczył nam grzech pierworodny i przebacza nam za każdym razem, gdy do Niego przychodzimy. Nie możemy przebaczyć sobie sami naszych grzechów za pomocą naszych uczynków, tylko On przebacza. My możemy jedynie odpowiedzieć naszymi uczynkami na to przebaczenie” – stwierdził Franciszek.

 

Następnie Ojciec Święty zauważył, że w dzisiejszej Ewangelii (Łk 12, 1-7) Pan Jezus uświadamia nam inny sposób poszukiwania usprawiedliwienia, proponując nam obraz tych, którzy uważają się za sprawiedliwych, ze względu na pozory, czyli robią minę jakby z obrazka, ale w istocie są obłudnikami. Wszystko jest w nich brudne, ale zewnętrznie chcą uchodzić za sprawiedliwych i dobrych.

 

„Tacy ludzie dokonują makijażu duszy, żyją z fałszu, świętość jest dla nich udawaniem. Jezus zawsze chce od nas byśmy byli wiarygodni, ale wiarygodni wewnątrz serca, a jeśli coś ma się pojawić na zewnątrz, to niech to będzie ta prawda, która jest we wnętrzu mego serca. Dlatego te rady: kiedy się modlisz, czyń to w ukryciu; kiedy pościsz namaść sobie głowę i umyj twarz, aby nikt nie widział w twej twarzy słabości postu; a kiedy dajesz jałmużnę, niech twoja lewa ręka nie wie, co czyni prawa, czyń to w ukryciu” – przypomniał papież.

 

Franciszek określił osoby udające pobożność „bańkami mydlanymi”, które dziś są, ale jutro ich nie będzie.

 

„Jezus chce od nas konsekwencji życia, konsekwencji między tym, co czynimy, a tym jak żyjemy wewnątrz. Fałsz wyrządza wiele szkód, obłuda – wiele zła, to sposób życia. W Psalmie (Ps 32 [31], 1-2. 5. 11) prosiliśmy o łaskę prawdy przed Panem. Piękne jest to, o co prosiliśmy: «Grzech wyznałem Tobie i nie ukryłem mej winy. Rzekłem: ‘Wyznaję mą nieprawość Panu’ a Ty darowałeś niegodziwość mego grzechu». Zawsze przed Bogiem trzeba być w prawdzie, A ta prawda wobec Boga czyni miejsce, aby Pan nam przebaczył” – powiedział Ojciec Święty.

 

Na zakończenie swej homilii papież zachęcił, byśmy nie oskarżali innych, ale zdobyli mądrość oskarżania samych siebie, nie ukrywając naszych grzechów przed Panem.


st (KAI) / Watykan

Nie możemy wzrastać w świętości bez większej jedności

Na konieczność wzrastania w jedności wzajemnej, aby wzrastać w świętości wskazał papież przyjmując dziś delegację Światowej Rady Metodystycznej. Audiencja ta związana jest z 50. rocznicą pierwszego spotkania Międzynarodowej Komisji Katolicko-Metodystycznej.

Polub nas na Facebooku!

Ojciec Święty zaznaczył, że prawdziwy dialog wymaga pokory i szczerości, pragnienia, aby uczyć się od siebie nawzajem, bez irenizmu i udawania. „Jesteśmy braćmi, którzy po długim oddaleniu spotykają się z radością i odkrywają siebie nawzajem, idą razem wielkodusznie otwierając serce na drugiego. Idziemy tak naprzód, wiedząc, że droga ta jest pobłogosławiona przez Pana: On ją zainicjował i On nią kieruje” – stwierdził Franciszek.

 

Papież podkreślił wymowną symbolikę 50-lecia, które dla Mojżesza było okresem, gdy ogłaszano rok święty. Zauważył, że Międzynarodowa Komisja Katolicko-Metodystyczna podejmowała w ostatnim okresie tematykę świętości. Przypomniał, że współtwórca ruchu metodystycznego, John Wesley pragnął pomóc bliźniemu w prowadzeniu życia świętego. „Jego przykład i słowa zachęcały wielu do poświęcenia się Pismu Świętego i modlitwie, uczenia się w ten sposób poznawania Jezusa Chrystusa. Kiedy widzimy oznaki życia świętego w innych, gdy rozpoznajemy działanie Ducha Świętego w innych wyznaniach chrześcijańskich, możemy jedynie się cieszyć” – powiedział Ojciec Święty.

 

Franciszek zachęcił katolików i metodystów do umacniania się w świadectwie wiary.

 

„Spoglądając na ponad pięćdziesiąt lat, mamy pewność, że nie możemy wzrastać w świętości, nie wrastając w większej jedności. To jest droga otwierająca się przed nami w pielgrzymce z nową fazą dialogu, który ma rozpocząć się w kwestii pojednania. Nie możemy mówić o modlitwie i miłosierdziu, jeśli razem się nie modlimy i nie staramy się o pojednanie oraz pełną jedność między nami. Niech wasza praca na rzecz pojednania będzie darem, i to nie tylko dla naszych wspólnot, ale także dla świata: niech będzie bodźcem dla wszystkich chrześcijan, aby wszędzie byli sługami pojednania” – powiedział papież.


st (KAI) / Watykan