video-jav.net

Lądowisko na Watykanie teraz również dla dzieci

Nie było żadnych uroczystości z okazji 40. rocznicy otwarcia lądowiska helikopterów w Ogrodach Watykańskich. Bez echa też przeszła wiadomość, że papież Franciszek wyraził zgodę, aby korzystał z lądowiska, związany z Watykanem pobliski szpital pediatryczny Dzieciątka Jezus.

Polub nas na Facebooku!

Umowę w tej sprawie podpisały władze Państwa Watykańskiego i włoski urząd lotnictwa cywilnego Enac. Przewiduje ona współpracę przy rozbudowie lądowiska, tak, aby mogło przyjmować śmigłowcowce nie tylko w dzień, ale również w nocy. Szpital pediatryczny znajduje się kilkaset metrów od murów watykańskich, na wzgórzu Janikulum, gdzie nie byłoby miejsca na lądowisko.

Watykański port lotniczy oddany został do użytku w lecie 1976 roku, głównie z myślą o papieskich podróżach. Paweł VI oraz jego następcy, a przed wszystkim Jan Paweł II, chętnie korzystali z helikoptera jako środka lokomocji. Zarówno by udać się do rezydencji w Castel Gandolfo, jak i na rzymskie lotnisko Fiumicino, skąd wyruszali w zagraniczne podróże. Papież Franciszek nie bywa w Castel Gandolfo, a po Rzymie i jego okolicach porusza się samochodem osobowym.


Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/Marek Lehnert/Rzym/mg/nyg

 

Papież do dziennikarzy: kochajcie prawdę, szanujcie godność ludzką

Kochać prawdę, żyć zgodnie z duchem swego zawodu i szanować godność ludzką – to trzy wskazówki, które przekazał Franciszek Krajowej Radzie Izby Dziennikarzy z Włoch.

Polub nas na Facebooku!

W audiencji dla jej członków 22 września uczestniczył także prefekt Sekretariatu ds. Komunikacji abp Dario E. Viganò, który powitał papieża w imieniu zebranych. Przemawiał również przewodniczący Izby Enzo Iacopino.

Witając swych gości Ojciec Święty podkreślił na wstępie, że niewiele jest zawodów tak bardzo wpływających na społeczeństwo jak dziennikarstwo. Dziennikarz odgrywa ważną rolę a zarazem ponosi wielką odpowiedzialność i „w pewnym stopniu pisze «pierwszy projekt historii», tworząc agendę wiadomości i wprowadzając ludzi w interpretację wydarzeń” – stwierdził gospodarz spotkania. Zwrócił uwagę, że wraz ze zmianą czasów zmienia się też sposób bycia dziennikarzem, zawsze jednak pozostaje on, jeśli zachowuje swój profesjonalizm, podstawowym elementem żywotności społeczeństwa wolnego i pluralistycznego. Dodał, że także Stolica Apostolska – w obliczu zachodzących zmian – przeżywa proces odnowy swemu systemu komunikacji, „na którym powinniście skorzystać”.

Franciszek skupił się następnie na trzech pojęciach kluczowych, które – według niego – mają podstawowe znaczenie dla wszystkich, szczególnie jednak dla dziennikarzy.

Wymienił najpierw umiłowanie prawdy, oznaczające nie tylko głoszenie jej, ale też życie nią i dawanie o niej świadectwa swoją pracą. Zaznaczył, że jest to sprawa „być albo nie być” nie tyle człowiekiem wierzącym, ile w ogóle uczciwym z samym sobą i z innymi. Relacja jest sercem wszelkiej komunikacji, a jest to jeszcze ważniejsze w przypadku tych, dla których komunikowanie się jest zawodem. Żadna relacja nie może być trwała, jeśli opiera się na nieuczciwości – powiedział papież, dodając, że w warunkach nieustannego, całodobowego i całotygodniowego napływu wiadomości jest to bardzo trudne, tym bardziej że w życiu nic nie jest całkiem białe lub czarne.

Jako drugi istotny czynnik posługi dziennikarskiej Ojciec Święty wymienił konieczność życia zgodnie z duchem swego zawodu, czyli rozumienia i wnikania w głęboki sens swojej pracy. Wynika stąd konieczność niepoddawania swego zawodu logice interesów zewnętrznych, np. ekonomicznych bądź politycznych. Zadaniem dziennikarstwa, które jest powołaniem, jest więc, przez zwracanie uwagi na to, co się dzieje i troskę o poszukiwanie prawdy, przyczynianie się do wzrastania społecznego wymiaru człowieka, do budowy prawdziwego ducha obywatelskości.

W szerszej perspektywie działanie w duchu profesjonalizmu oznacza zatem nie tylko odpowiadanie na niepokoje, nawet uzasadnione, jednej kategorii, ale pamiętanie o jednym z filarów struktury społeczeństwa demokratycznego. Zawsze należy pamiętać, że w historii dyktatury, niezależnie od swego ukierunkowania i „koloru”, zawsze próbowały nie tylko panować nad środkami przekazu, ale nawet narzucać nowe zasady zawodu dziennikarskiego – podkreślił papież.

Ostatnim elementem jego rozważań było poszanowanie godności ludzkiej, które – jak zaznaczył – jest ważne w każdym zawodzie, szczególnie jednak w dziennikarstwie, gdyż nawet za prostym przekazem jakiegoś wydarzenia stoją uczucia, emocje, a w końcu życie osób. Franciszek przypomniał, że często określał plotki mianem „terroryzmu”, jako że mogą one zabić kogoś językiem. Jeśli dotyczy to jednostek, rodzin czy środowiska pracy, to tym bardziej dziennikarzy, ponieważ ich głos może docierać do wszystkich i „jest to broń bardzo potężna” – podkreślił mówca.

Dodał, że dziennikarstwo musi zawsze szanować godność osoby. Dzisiejszy artykuł jutro zostanie zastąpiony przez inny, ale życie osoby niesłusznie zniesławionej może być zniszczone na zawsze – ostrzegł papież. Przyznał, że krytyka jest uzasadniona, tak samo jak demaskowanie zła, ale należy przy tym szanować innego, jego życie i uczucia.

Dziennikarstwo nie może stawać się „bronią niszczenia” osób a nawet narodów, nie może też podsycać lęku przed zmianami lub takimi zjawiskami jak migracje wymuszone przez wojnę i głód – mówił dalej Ojciec Święty. Życzył swym gościom, aby ich zawód stawał się coraz bardziej i wszędzie narzędziem budowania, czynnikiem dobra wspólnego, przyspieszającym procesy pojednania, który będzie umiał odrzucić pokusę dążenia do starcia za pomocą języka, rozdmuchującym ogień podziałów, aby raczej przyczyniał się do kultury spotkania. „Wy, dziennikarze, możecie przypominać codziennie wszystkim, że nie ma takiego konfliktu, którego nie mogliby rozwiązać mężczyźni i kobiety dobrej woli” – powiedział na zakończenie biskup Rzymu.


kg (KAI) / Watykan