video-jav.net

“Chrześcijanin winien być wolny od logiki kazuistycznej”

Na drodze życia chrześcijanina prawda nie jest czymś, co podlega negocjacjom: trzeba być sprawiedliwymi będąc miłosiernymi, a wiary winna być wolna od logiki kazuistycznej – powiedział Franciszek podczas porannej Eucharystii w Domu Świętej Marty.

Polub nas na Facebooku!

W swojej homilii Ojciec Święty nawiązał do pytania postawionego Panu Jezusowi przez faryzeuszów w czytanym dziś fragmencie Ewangelii (Mk 10,1-12): „czy wolno mężowi oddalić żonę?”. Zaznaczył, że czynili to oni, aby wystawić Pana Jezusa na próbę.

 

Franciszek, wychodząc z odpowiedzi udzielonej przez Jezusa wskazał, co w wierze jest najważniejsze:
„Jezus nie odpowiedział, czy godzi się, czy też nie, nie podjął ich logiki kazuistycznej. Oni myśleli bowiem o wierze jedynie w kategoriach «można» lub «nie można», jak daleko wolno, a jak daleko nie wolno – w kategoriach logiki kazuistycznej. Jezus tego nie podejmuje i kieruje pytanie: «A co wam nakazał Mojżesz? Co mówi wasze prawo?». Wyjaśnili pozwolenie wydane przez Mojżesza, aby oddalić żonę, i to właśnie oni wpadli w pułapkę. Ponieważ Jezus określa ich jako ludzi o zatwardziałych sercach: «Przez wzgląd na zatwardziałość serc waszych napisał wam to przykazanie», i mówi prawdę. Bez kazuistyki, nie pozwalając, mówi prawdę” – podkreślił Ojciec Święty.

 

Papież przypomniał, że Pan Jezus zawsze mówi prawdę, wyjaśnia prawdziwość Pisma Świętego, prawa Mojżesza, tak jak zostały stworzone. Czyni to także, kiedy uczniowie zapytali Go o cudzołóstwo: „Kto oddala żonę swoją, a bierze inną, popełnia cudzołóstwo względem niej. I jeśli żona opuści swego męża, a wyjdzie za innego, popełnia cudzołóstwo”.

 

Franciszek zauważył, że choć cudzołóstwo jest poważnym grzechem, to Pan Jezus nie unikał rozmowy z kobietą cudzołożną, poganką, pił z jej nieoczyszczonego rytualnie kubka i na końcu powiedział: „Ja ciebie nie potępiam. Nie grzesz więcej”.

 

„Bardzo jasno widzimy, że droga Jezusa prowadzi od kazuistyki do prawdy i miłosierdzia. Jezus porzuca kazuistykę. Tych, którzy chcieli wystawić Go na próbę, myśleli według tej logiki, «można» lub «nie można», określa w innym fragmencie Ewangelii – «obłudnicy»” – przypomniał papież.

 

Ojciec Święty wskazał, że droga życia chrześcijanina nie może ulegać logice kazuistycznej, ale odpowiada prawdą, której towarzyszy, tak jak Jezusowi, miłosierdzie, „bo On jest wcieleniem miłosierdzia Ojca, i nie może się zaprzeć siebie samego. Nie może się zaprzeć samego siebie, bo jest Prawdą Ojca, i nie może się zaprzeć samego siebie, bo jest Miłosierdziem Ojcem” – podkreślił Franciszek. Zauważył, że ta droga jakiej naucza nas Jezus, nie jest łatwa do stosowania w obliczu pokus, jakie niesie życie.

 

„Kiedy pokusa dotyka naszego serca, ta droga wydostania się z kazuistyki do prawdy i miłosierdzia nie jest łatwa: potrzeba nam łaski Bożej, aby nam pomogła iść dalej w tym kierunku. I zawsze musimy o nią poprosić. «Panie, abym był sprawiedliwy, lecz sprawiedliwy a zarazem miłosierny, a nie sprawiedliwy, objęty kazuistyką. Sprawiedliwy w miłosierdziu, tak jak Ty». Ponadto ktoś o mentalności kazuistycznej może zapytać: Co jest ważniejsze w Bogu, sprawiedliwość czy miłosierdzie? Są one jednym. W Bogu sprawiedliwość jest miłosierdziem a miłosierdzie jest sprawiedliwością. Niech Pan nam pomoże zrozumieć tę drogę, co nie jest łatwe, ale uczyni nas szczęśliwymi, a także uczyni szczęśliwymi wielu ludzi” – powiedział na zakończenie swej homilii papież.


st (KAI) / Watykan

“Trzeba porzucić podwójne życie”

Do porzucenia podwójnego, gorszącego życia i nie zwlekania z nawróceniem wezwał dziś Franciszek podczas porannej Eucharystii w Domu Świętej Marty. Papież podkreślił też, że zgorszenie pociąga za sobą destrukcję.

Polub nas na Facebooku!

Franciszek wyszedł od słów Pana Jezusa zawartych w czytanym dziś fragmencie Ewangelii (Mk 9,41-50): „Jeśli twoja ręka jest dla ciebie powodem grzechu, odetnij ją”; „Jeśli twoje oko jest dla ciebie powodem grzechu, wyłup je; lepiej jest dla ciebie jednookim wejść do królestwa Bożego, niż z dwojgiem oczu być wrzuconym do piekła”.

 

Papież zaznaczył, że w tym nawoływaniu do unikania zgorszenia, które wiąże się z obłudą i podwójnym życiem, chodzi także o unikanie zniszczenia, jakie pociąga ono za sobą. Nie można być bowiem katolikiem i wyzyskiwać pracowników, czy prać brudne pieniądze, lub dorabiać się na oszustwie. Ojciec Święty zacytował zasłyszane powiedzenie, że chyba lepiej być ateistą, niż katolikiem takim jak ci. Wskazał, że taka obłudna postawa niszczy. Podał przykład katolika, właściciela dużej firmy, której groził upadek. Władze podejmowały próby uspokojenia nastrojów pracowników, którzy nie otrzymywali należnych pensji, chciały uratować przedsiębiorstwo, ale nie mogły skontaktować się z jego właścicielem – katolikiem, przebywającym na luksusowych wakacjach. „To jest właśnie zgorszenie” – stwierdził Franciszek.

 

Papież podkreślił, że takim ludziom Jezus powie: nie znam ciebie. Dodał, że podwójne życie wypływa z nieopanowanej pożądliwości, będącej konsekwencją grzechu pierworodnego. W tym kontekście przypomniał przestrogę zawartą w pierwszym czytaniu dzisiejszej liturgii (Syr 5,1-8), aby nie polegać na bogactwach, na samym sobie. Zachęcił też, aby nawrócenia nie odkładać na później.

 

„Warto, aby każdy z nas zastanowił się, czy jest w nas coś z podwójnego życia, stwarzania pozorów ludzi sprawiedliwych, dobrych wierzących, dobrych katolików, ale w głębi czyniących coś innego. Czy jest w nas jakieś podwójne życie, zbyt dużo pewności siebie: «Ależ, tak, Pan mi później wszystko wybaczy, ale teraz nadal żyję bez zmian». Czy jest coś, z mówienia: «Tak, to nie jest dobre, nawrócę się, ale nie dziś, jutro». Pomyślmy o tym. I wykorzystajmy Słowa Pana, pomyślmy, że Pan w tej dziedzinie jest bardzo surowy. Bo zgorszenie niszczy” – zakończył swoją homilię Ojciec Święty.


st (KAI) / Watykan