video-jav.net

Papież ok. 16.00 wyląduje na podkrakowskich Balicach

Dziś o godz. 14.00 samolot linii Alitalia z papieżem na pokładzie wystartuje z rzymskiego lotnika Fiumicino, by ok. godz. 16.00 wylądować na wojskowej części lotniska im. Jana Pawła II w Krakowie-Balicach. Papieska wizyta w Polsce związana głównie ze Światowymi Dniami Młodzieży potrwa do niedzieli, 31 sierpnia. Oprócz Krakowa papież odwiedzi Jasną Górę oraz b. niemiecki obóz koncentracyjny Auschwitz.

Polub nas na Facebooku!

Po wylądowaniu samolotu włoskich linii lotniczych Airbus 321 na lotnisku w Balicach, odbędzie się około 20-minutowa ceremonia powitania Ojca Świętego przez prezydenta RP Andrzeja Dudę wraz z delegacją państwową oraz metropolitę krakowskiego kard. Stanisława Dziwisza i towarzyszących mu biskupów.

 

Oficjalne powitanie papieża Franciszka na polskiej ziemi nastąpi o godz. 17.00 na Zamku Królewskim na Wawelu w Krakowie. Tam Ojciec Święty oraz prezydent Duda wygłoszą przemówienia. Obecny będzie Korpus Dyplomatyczny. Czterdzieści minut później na Wawelu planowana jest kurtuazyjna wizyta papieża u prezydenta Andrzeja Dudy. Odbędzie się ona na drugim piętrze zamku, a równolegle premier Szydło spotka się z Sekretarzem Stanu Stolicy Apostolskiej.

 

Po zakończeniu tej uroczystości, w katedrze wawelskiej o godz. 18.30 odbędzie się spotkanie papieża z Konferencją Episkopatu Polski. Wcześniej Ojciec Święty modlić się będzie przy relikwiach św. Stanisława.

 

Wieczorem pierwszego dnia wizyty Ojciec Święty uda się do rezydencji arcybiskupów krakowskich przy ul. Franciszkańskiej 3 (przyjazd zaplanowano na godz. 19.45). Tam po kolacji Franciszek ma się pojawić w oknie papieskim, aby pozdrowić wiernych zebranych na placu.

 

Oprócz Krakowa papież odwiedzi Jasną Górę oraz b. hitlerowski obóz koncentracyjny Auschwitz.

 

Pożegnanie Ojca Świętego na lotnisku w podkrakowskich Balicach odbędzie się w niedzielę (31 sierpnia) wieczorem.


lk, tk / Kraków

NEWSY ŚDM

Wszyscy mówimy językiem Ewangelii

Za nami pierwszy dzień Światowych Dni Młodzieży, ale ja mam wrażenie, że trwają przynajmniej tydzień i będzie tak zawsze.

Marcin Makowski
Marcin
Makowski
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

W zasadzie kiedy pomyślę, że te kolorowe tłumy przemykające wszystkimi zakątkami Krakowa nie będę naszą codziennością – już teraz zaczynam tęsknić. Póki co, wszystko przed nami, a później, wszystko zależy od nas. W końcu te dni są po to, aby zasiać w naszych sercach ziarno, które wzrośnie i będzie owocowało gdy opadnie zgiełk i radosne uniesienie. Jeszcze przed ŚDM rozmawiałem z bp. Damianem Muskusem – koordynatorem generalnym całych obchodów. Powiedział wtedy, że Kościół w Polsce odmłodniał, zmienił się. Teza wydawał mi się odważna, patrząc na niepokojące wskaźniki ateizacji 20, 30-latków. Nie trzeba być również wybitnym socjologiem, żeby wiedzieć jak mocno w Europie zatacza kręgi wdzierająca się w każde dziedziny życia sekularyzacja. A jednak to chyba biskup miał rację, a przynajmniej tak myślę po oficjalnym otwarciu Światowych Dni Młodzieży mszą świętą na Błoniach.

 

2016-07-27 (4)

fot. Marcin Makowski

 

Entuzjazm wiernych z całego świata zaczyna się udzielać Krakowowi, który pomimo przyzwyczajenia do tłumów turystów, po ludzku jeszcze bardziej się otwiera. W sumie obok turystów można żyć tak, jakby nie istnieli – przecież na co dzień nie wydać ich poza centrum. Młodzi pielgrzymi są natomiast wszędzie, i gdziekolwiek dojdą, niosą ze sobą atmosferę tego wyjątkowego święta. Często z balkonów witają ich papieskie flagi i portrety papieża. Nie słyszę już tylu narzekań na „zamknięte miasto”, a nawet najwięksi sceptycy zaczynają wspominać mimochodem, że może przeszliby się na Rynek, skoro tam tak wesoło? Okazuje się nagle, że poza kilkoma odcinkami ulic, jeździ się rewelacyjnie, miasto jest spokojne i bezpieczne, a wszystko perfekcyjnie zorganizowane. Jeśli polski Kościół faktycznie odmłodnieje, to właśnie mentalnie w konfrontacji naszego „nie da się”, z entuzjazmem wariatów, którzy w deszczu i burzy maszerują ku Błoniom śpiewając o Jezusie i papieżu Franciszku. Dziennikarze, krakusi, przyjezdni a nawet ci, którzy z innych rejonów polski śledzą wszystko w telewizji – gdy z nimi rozmawiam, nie kryją podziwu.

 

2016-07-27 (7)

fot. Marcin Makowski

 

To trzeba sobie otwarcie powiedzieć – ludzie, którzy tutaj przyjechali są wariatami. W kolorowych pelerynkach zalali centrum miasta i swoim optymizmem po prostu nie zostawiają miejsca na narzekanie. Co z tego, że trawa i ziemia nasiąknęły błotem? Co z tego, że pada i przez następne dni padać będzie? Każda relacja na żywo w telewizji, każde spotkanie z nimi obezwładnia spontanicznością i atmosferą karnawału wiary. A co będzie się działo, gdy już przyleci Franciszek? Oczywiście ŚDM to nie tylko wygłupy, ale również czas modlitwy i skupienia, które wczoraj mogłem obejrzeć niebo bliżej. Kościół św. Szczepana, do którego chodzę na niedzielne Eucharystie zamienił się w miejsce czuwania i modlitwy Taize. Wczorajsza msza celebrowana przez kard. Stanisława Dziwisza również była piękna i podniosła. Kiedy poprosił o modlitwę za zamordowanego we Francji księdza, czuć było, że ludzie rozumieją, że za naszą radością kryją się również autentyczne i momentami przytłaczające problemy tego świata. Dlatego tym bardziej potrzeba nam właśnie takich świadectw jak Światowe Dni Młodzieży. W kontraście do strachu, wojen religijnych i lęku przez nacjonalizmem oraz ksenofobią, młodzi katolicy dają przykład prawdziwej powszechności wiary.

 

2016-07-27 (1)

fot. Marcin Makowski

 

Grupa z Korei Południowej, Japonii, Portulagii i USA. Wszyscy idą obok siebie z flagami narodowymi, ale łączy nas jedna uniwersalna idea. Wczoraj zrozumiałem lepiej o czym mówił na początku liturgii kard. Dziwisz: „Posługujemy się wieloma językami, ale w rzeczywistości wszyscy używamy jednego języka Ewangelii”. Sądzę, że to ważna lekcja również dla nas, szczególnie w sytuacji kryzysu tożsamości i autorytetów. Mam nadzieję, że Światowe Dni Młodzieży okażą się właśnie takim manifestem jedności w coraz bardziej podzielonym świecie.

 

Marcin Makowski

Marcin Makowski

Dziennikarz tygodnika "Do Rzeczy", publicysta Wirtualnej Polski, współpracownik "Dziennika Gazety Prawnej" - wcześniej wydawca w portalu Deon. Pisał do Onetu, Forward, "Rzeczpospolitej", "Tygodnika Powszechnego" i Stacji7. Prowadzi program "Nocna Zmiana" w Radiu Kraków. Laureat nagrody Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich im. Adolfa Bocheńskiego (2016) oraz Stefana Myczkowskiego (2017) nominowany do nagrody im. Kazimierza Dziewanowskiego (2016) oraz Stefana Żeromskiego (2017).

Zobacz inne artykuły tego autora >
Marcin Makowski
Marcin
Makowski
zobacz artykuly tego autora >