Nasze projekty
Reklama
Foto: Wikipedia/Stefan Brending / Creative Commons CC-BY-SA-3.0 de

Bonnie Tyler, śpiewała przepięknym chropowatym wokalem: „Lord, help me”. Dziś bardzo potrzebuje modlitwy

Bonnie Tyler w śpiączce farmakologicznej. Fani modlą się za słynną wokalistkę. Przepiękny głos, który zawsze miał w sobie pęknięcia, nie był gładki, towarzyszył nam od wielu lat. Jest także słyszany jako modlitwa. Wiele utworów artystki to prośby do Boga.

Bonnie Tyler przebywa w szpitalu w Faro w Portugalii. Z oficjalnego komunikatu opublikowanego na stronie artystki wynika, że wokalistka została przyjęta do szpitala z powodu nagłej operacji. Jej bliscy i zespół podkreślili, że rodzina, przyjaciele i fani życzą jej pełnego i szybkiego powrotu do zdrowia.

Bonnie Tyler. Głos, którego nie da się pomylić

Bonnie Tyler od lat należy do tych artystek, których nie trzeba przedstawiać pełnym nazwiskiem. Wystarczy kilka sekund głosu — chropowatego, mocnego, jakby od razu niosącego w sobie dramat, tęsknotę i nadzieję.

Dla milionów słuchaczy pozostanie znana przede wszystkim z „Total Eclipse of the Heart” — utworu o ciemności, pragnieniu światła i miłości, która wydaje się większa niż człowiek. Ale w jej repertuarze są także piosenki, które są modlitwą, rozmową człowieka z Bogiem.

Reklama

Bonnie Tyler nie wyrastała z religijnej pustki. Kiedyś w rozmowie z „The Guardian” mówiła o swoim religijnym domu rodzinnym i o tym, że w niedzielę chodziła do kościoła nawet trzy razy dziennie. Wspominała też, że w jej rodzinie była „silna wiara w Boga”.

Wyjątkowa lista przebojów Bonnie Tyler

Dla nas wyjątkowo przejmująca jest lista utworów Bonnie Tyler, mówiąca o Panu Bogu, zwracająca się bezpośrednio do Jezusa. Postanowiliśmy dla Was zebrać te piosenki – modlitwy.

Reklama

„Lord, help me”. Kiedy piosenka brzmi jak prośba

Jednym z takich utworów jest „Lord Help Me” z albumu Rocks and Honey. Już sam tytuł brzmi jak najprostsza modlitwa człowieka, który nie udaje, że wszystko ma pod kontrolą. Krótka fraza z refrenu — „Lord, help me” — wystarcza, by poczuć klimat tej piosenki. To nie jest teologiczny traktat, ale wołanie. Proste, ludzkie, bezbronne.

Dziś, kiedy docierają informacje o jej chorobie, ta fraza wraca z nowym ciężarem. Bo są momenty, w których nawet największy głos milknie. Moment, w którym scena, światła, mikrofony i oklaski przestają mieć znaczenie. Zostaje ciało, lekarze, oddech, bliscy i cicha modlitwa tych, którzy przez lata słuchali jej piosenek.

„God Gave Love to You”. Miłość jako dar

W dorobku Bonnie Tyler jest też utwór „God Gave Love to You”. Tytuł prowadzi w stronę wiary, piosenka mówi o tym, że miłość nie jest tu tylko emocją, nie jest tylko romantycznym uniesieniem, ale czymś danym człowiekowi z góry. Najmocniej streszcza to krótka fraza: „God gave love to you”. W tej piosence pobrzmiewa intuicja wywodząca się z dwóch przykazań miłości, miłość nie zaczyna się od Boga i od nas. Człowiek może ją przyjąć, zranić, zagubić, ocalić, ale jej źródło jest większe niż on sam.

Reklama

W kontekście choroby artystki te słowa brzmią szczególnie poruszająco. Fani z całego świata nie mogą zrobić wiele więcej niż czekać na komunikaty lekarzy i bliskich. Ale mogą odpowiedzieć miłością: pamięcią, wdzięcznością i modlitwą.

„Jesus Christ Superstar” – zgadzamy się z tym!

Bonnie Tyler sięgnęła również po jeden z najbardziej znanych utworów musicalu „Jesus Christ Superstar” — „I Don’t Know How to Love Him”. To pieśń Maryi Magdaleny, pełna niepewności, czułości i zdumienia wobec Jezusa. Według SecondHandSongs Tyler nagrała ten utwór w 2007 roku na album Over the Rainbow.

Krótka fraza „I don’t know how” oddaje duchowy klimat tego utworu: człowiek staje wobec Chrystusa i nie umie do końca nazwać tego, co się w nim dzieje. To jest piosenka o miłości, która przerasta zwykłe kategorie. O bliskości, wobec której człowiek czuje się bezradny. O Jezusie, którego nie da się po prostu „zrozumieć” jak jednej z wielu postaci historii.

I może właśnie dlatego ten utwór tak pasuje do głosu Bonnie Tyler. Jej wokal zawsze miał w sobie pęknięcie. Nie był gładki. Nie był niewinny. Był jak głos kogoś, kto przeszedł przez noc i nadal szuka światła.

Teraz świat czeka na dobrą wiadomość

Bonnie Tyler przez lata śpiewała tak, jakby każda piosenka była walką o ostatni promień światła. Dziś jej fani czekają właśnie na światło — na wiadomość, że stan artystki się poprawia, że organizm odzyskuje siły, że respirator i śpiączka farmakologiczna są tylko etapem leczenia, a nie ostatnim rozdziałem tej historii.

W oficjalnym komunikacie jej zespół prosił o dobre życzenia i wyrażał nadzieję na pełny oraz szybki powrót do zdrowia. To czas i miejsce na gorliwą modlitwę. Za artystkę, której głos towarzyszył milionom ludzi w ich miłościach, rozstaniach, samotnościach i nadziejach. Za artystkę, która śpiewała o Bogu dającym miłość. Za głos, który teraz sam potrzebuje ciszy, oddechu i powrotu.

Bonnie Tyler śpiewała: „Lord, help me”. Dziś wielu fanów może powtórzyć te słowa za nią.

Źródła: RMF24, Reuters, People, oficjalna strona Bonnie Tyler, The Guardian, SecondHandSongs, YouTube.

Reklama

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
WIARA I MODLITWA
Zatrudnij nas