video-jav.net

Miłosierna 14. Supermoc #22. „Pragnę”

Czas ferii spędzam przy chorym dziadku. Gdy miał 83 lata na łydce wyrósł mu guz, który po badaniach okazał się złośliwym rakiem. Guz silnie oddziałuje na całe ciało. Dziadek ma mały apetyt, przez 4 miesiące stracił na wadze około 10 kg.

Miłosierna Czternastka
Miłosierna
Czternastka
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Nieustannie w jego organizmie utrzymuje się też stan podwyższonej temperatury. Jest słaby, ale najwięcej mojej troski wzbudzają jego smutne oczy. Lekarze na obecnym etapie leczenia jako najlepsze rozwiązanie wskazują amputację nogi. Dziadek musi więc wybrać między większym a mniejszym złem, między mniejszym a większym cierpieniem. Trudno jednak przewidzieć, czy korzystniejsza będzie amputacja, czy raczej próba życia z guzem tak długo jak zechce Bóg.

W całej tej sytuacji mieszają się przeróżne pragnienia. W każdym człowieku związanym z tą sytuacją jest ich co najmniej kilka. Pragnieniem, które towarzyszy każdemu jest oczywiście zdrowie i życie. We mnie pracuje najbardziej chęć jak najlepszego przygotowania najstarszego członka rodziny na spotkanie z Panem. Trudno mi jednak odgadnąć pragnienia znajdujące się w dziadkowym sercu. Zdarza mu się powiedzieć: „ze mnie już nic pewnie nie będzie”, albo „na dziadka chyba już pora”. Sam uważa, że jego dusza jest dobrze przygotowana, ale ja mam wątpliwości. Obym to ja się mylił. Najtrudniejsze do odgadnięcia jest Jego pragnienie a więc wola Boża.

Ja sam mogę zaspokoić tylko malutką część wszystkich pragnień. Dotrzymuję dziadkowi towarzystwa, przygotowuję coś do zjedzenia, pamiętam o lekarstwach, pomagam podnieść się z łóżka, staram się i nie zapominać o uśmiechu, modlę się. Chciałbym dać więcej ale nie potrafię.

Gdy wspominam o Bogu, dziadek nie zawsze chętnie podejmuje rozmowę. W mojej głowie nieustannie słyszę Jezusowe wołanie „Pragnę” (J 19,28). Czuję się trochę tak, jak bym to ja trzymał w ręku naczynie z octem i żółcią i miał zdecydować kto ma je wypić: dziadek czy Jezus. Bo jeśli dziadkowi na siłę będę opowiadał o Bożej miłości, moje słowa mogą stać się octem dla niego, jeśli jednak próbował nie będę, żółcią będę poił Chrystusa.

W rodzinie mam jeszcze przyszywaną babcię. Również choruje. Przeszła operację kolana i z wielką trudnością udaje jej się samodzielnie chodzić. Jej syn a mój wujek chciał zaspokoić jej pragnienie towarzystwa i pomyślał właśnie o mnie. Zadzwonił i zapytał czy chciałbym przyjechać i spędzić z nią trochę czasu. Sam odczytuje podobne prośby jako zadanie dane mi przez Boga. „Co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili” (Mt 25,40), toteż pojechałem z przyjemnością. Wspaniale jest być tym, którym posługują się jako napojem gaszącym pragnienie. Ze swojej strony starałem się ze wszystkich sił, by to Źródło wody żywej – Chrystus, był tym, który je zaspokaja. Słowa babci: „może dziś będzie spało mi się lepiej” sprawiły, że sam zasypiałem z uśmiechem na twarzy.

Podczas tej rozmowy zrodziło się w sercu babci kolejne pragnienie. Zapytała mnie, czy mógłbym zawieźć ją w odwiedziny do mojego chorego dziadka. Tak to dobry Bóg po raz kolejny uczynił mnie swoim narzędziem i sługą innych ludzi, zaspokajając moje pragnienie naśladowania Jezusa – Sługi. Dwoje chorych wymieniło się swoimi doświadczeniami związanymi z chorowaniem i leczeniem, próbując podnosić się wzajemnie na duchu.

Jezusowe „Pragnę” jest jak echo, które powraca co chwila przypominając o Nim. Modlę się, by w całej tej sytuacji wypełniać Jego wolę każdego dnia i w każdej sytuacji. Za św. Faustyną powtarzam: Panie, dopełnij Ty to, w czym ja nie dostaję (Por. Dz 359). Z powodu mojego zaangażowania w opiekę zaniedbałem czytanie Pisma Świętego, które sobie postanowiłem na czas ferii. Mało myślę o Bogu, więcej o sytuacjach, w które jestem zaangażowany. Zastanawiam się na ile jest miła Bogu taka zamiana. Czy moje posługiwanie przyniesie choć małą poprawę w relacji między dziadkiem a Bogiem? Spokój nieoczekiwanie przyniosło jedno z ostatnich zdań babci, które wypowiedziała komentując nową smutną sytuację: „Bóg wie co robi.”

 

Trening #22

Odmów koronkę do Miłosierdzia Bożego, smakując przy tym odrobiny octu oraz rozważając Jezusowe „Pragnę”.


Witold Ziętarski, WSD Toruń, rok II

 

franciszek_Milosierdzie_500pcxPolecamy książkę “Miłosierdzie to imię Boga” – wywiad z papieżem Franciszkiem!

Papież Franciszek w prostych i bezpośrednich słowach zwraca się do każdego człowieka, budując z nim osobisty, braterski dialog. Na każdej stronie książki wyczuwalne jest jego pragnienie dotarcia do osób, które szukają sensu życia, uleczenia ran. Do niespokojnych i cierpiących, do tych, którzy proszą o przyjęcie, do biednych i wykluczonych, do więźniów i prostytutek, lecz również do zdezorientowanych i dalekich od wiary.

W rozmowie z watykanistą Andreą Torniellim Franciszek wyjaśnia – poprzez wspomnienia młodości i poruszające historie ze swojego doświadczenia duszpasterskiego – powody ogłoszenia Nadzwyczajnego Roku Świętego Miłosierdzia, którego tak pragnął.

 

Miłosierna Czternastka

Miłosierna Czternastka

Zobacz inne artykuły tego autora >
Miłosierna Czternastka
Miłosierna
Czternastka
zobacz artykuly tego autora >

Miłosierna 14. Supermoc #18. Pokonać zagrożenie

W Biblii pragnienie jest często rozumiane jako sytuacja zagrażająca ludzkiemu życiu. Właśnie w taki sposób Izraelici myślą. Skarżą się Mojżeszowi, że wyprowadził ich na pustynię, żeby pomarli.

Miłosierna Czternastka
Miłosierna
Czternastka
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Tylko Bóg jest w stanie zaspo­koić wszyst­kie nasze pragnie­nia. Jezus mówi: „Kto zaś będzie pił wodę, którą Ja mu dam, nie będzie pragnął na wieki, lecz woda, którą Ja mu dam, stanie się w nim źródłem wody wytry­ska­ją­cej ku życiu wiecz­nemu” J4,14. Najwięk­szym dziś pragnie­niem jest miłość. Młodzi ludzie szukają jej po omacku. Często korzy­stają z różnych zastępników, które są tanią podróbką.

Miłość jest zawsze dyna­miczna, jest rela­cją osób. Miłość jest dla Nas istotą życia. Jej ni­gdy nie jest dużo, jeżeli raz poznał człowiek miłość, to pragnie jej więcej i więcej. Pragnienie dobrze ukie­run­ko­wane jest czymś, co pcha nas ku dobru. Pragnie­nie jest skie­ro­wane na Idee nieskoń­czo­no­ści, jest skie­ro­wane w przy­szłość. Jest czymś prze­ciw­staw­nym do tęsk­noty, ona nas kieruje ku prze­szło­ści. Pragnie­nie nie jest osadzone jakoś w jednym miej­scu, ono wciąż pcha nas ku górze.

W tym wszyst­kim ważną rolę odgrywa to, w jakim kierunku są skie­ro­wane nasze pragnie­nia. Mogą one być skie­ro­wane w kierunku grze­chów i tak często jest. Św. Paweł o tym wielo­krot­nie mówił, że łatwo przy­cho­dzi czynić mu to, co złe, a to, co dobre ciężko. Taka już jest nasza natura. Jeżeli będziemy żyć w relacji z Jezusem, to nasze pragnienia będą uwarunkowane w odpowiednią stronę, ku Bogu.

Mamy w sobie właśnie inne pragnie­nie, wymy­ka­jące się porząd­kowi natury. Gdyż patrząc na pragnienia biologiczne, to człowiek może je zaspokoić. Nato­miast pragnie­nie, którego nie możemy speł­nić, jest właśnie tym pragnie­niem, które jest w stanie tylko zaspo­koić Bóg. Czy mam pragnienie Boga? Żyjemy w różnych rela­cjach czy to w rela­cji do rodzi­ców, rodzeń­stwa, dzieci, znajo­mych- wszystko to jest piękne. Jednak zawsze u funda­mentu tych rela­cji musi stać Osobowy Bóg. Jeżeli go nie ma, wszystko będzie się rozsy­py­wało.

 

Trening #18

Bez znacze­nia, w jakim wieku jesteś, odpo­wiedz sobie czy masz pragnie­nie Boga? By Go poznać, poko­chać? Nie pytam się czy wiesz, kto to jest, ale czy masz pragnie­nie, żeby On prze­mie­nił Twoje życie i by był z Tobą w każdym jego momen­cie.


Piotr Skiżyński, alumn III roku WSD w Toruniu

 

franciszek_Milosierdzie_500pcxPolecamy książkę “Miłosierdzie to imię Boga” – wywiad z papieżem Franciszkiem!

Papież Franciszek w prostych i bezpośrednich słowach zwraca się do każdego człowieka, budując z nim osobisty, braterski dialog. Na każdej stronie książki wyczuwalne jest jego pragnienie dotarcia do osób, które szukają sensu życia, uleczenia ran. Do niespokojnych i cierpiących, do tych, którzy proszą o przyjęcie, do biednych i wykluczonych, do więźniów i prostytutek, lecz również do zdezorientowanych i dalekich od wiary.

W rozmowie z watykanistą Andreą Torniellim Franciszek wyjaśnia – poprzez wspomnienia młodości i poruszające historie ze swojego doświadczenia duszpasterskiego – powody ogłoszenia Nadzwyczajnego Roku Świętego Miłosierdzia, którego tak pragnął.

 

Miłosierna Czternastka

Miłosierna Czternastka

Zobacz inne artykuły tego autora >
Miłosierna Czternastka
Miłosierna
Czternastka
zobacz artykuly tego autora >