video-jav.net

Miłosierna 14. Supermoc #23. Moje ciało

O czym tym razem chce nam powiedzieć kolejny superbohater –„nagich przyodziać”?

Miłosierna Czternastka
Miłosierna
Czternastka
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Z pozoru wydawać by się mogło, że ten uczynek miłosierdzia stracił w dzisiejszym świecie na swojej ważności i aktualności, a nawet można by rzec – odszedł do lamusa. Przecież obecnie generalnie nikt nie cierpi z powodu braku odzienia, wręcz przeciwnie, mamy go pod dostatkiem. Istnieją także różne instytucje charytatywne, które zajmują się niesieniem pomocy w zakresie tej podstawowej potrzeby każdego człowieka. W ten sposób wielu z nas dystansuje się jakby od tego uczynku miłosierdzia

Jednakże należy spojrzeć na niego zupełnie z innej perspektywy, bowiem posiada on o wiele głębszy sens. Otóż wzywa nas do refleksji nad własnym ciałem, które jest świątynią Ducha Świętego, o czym przypomina nam św. Paweł w Liście do Koryntian. Uczynek ten apeluje o troskę i szacunek wobec własnego ciała. Nawołuje nas do troski o zdrowie, właściwą kondycję, wygląd, piękno czy odzienie. Trzeba pamiętać o fakcie, że każdy z nas posiada ciało, będące mieszkaniem duszy nieśmiertelnej, które ma zostać zbawione, uwielbione.

Należy również mieć świadomość, że we współczesnym świecie ludzkie ciało postrzegane jest w kategoriach rzeczy i z tego powodu łatwo może stać się przedmiotem różnych transakcji, np. można je kupić lub sprzedać. Ale czy takie podejście do ciała, które jest świątynią Ducha Świętego, jest właściwe? Chyba każdy z nas potrafi odpowiedzieć na to pytanie.

 

Trening #23

Zastanów się nad swoim dotychczasowym stosunkiem do własnego ciała i zadaj sobie pytanie: Jak ja traktuję swoje ciało? Czy odnoszę się do niego z należytym szacunkiem?


Patryk Jasiński, kleryk II roku, WSD Toruń

Miłosierna Czternastka

Miłosierna Czternastka

Zobacz inne artykuły tego autora >
Miłosierna Czternastka
Miłosierna
Czternastka
zobacz artykuly tego autora >

Miłlosierna 14. Supermoc #22. Przyodziej Jezusa

Dziś będę pisał zwłaszcza do tych, którzy wahają się z oddaniem całego swojego życia Jezusowi. Jeśli masz opory, by z serca modlić się słowami: „Panie, chcę pełnić tylko Twoją wolę, nie moją. Decyduj o całym moim życiu” – piszę to dla Ciebie. Na początku proszę, spójrz na Jezusa obnażonego z szat. Stoi nagi wśród tłumu gapiów. Chcę Ci zaproponować, abyś dostrzegł, że z tym Jego gestem łączą się również słowa: „Nie mam nic do ukrycia.”

Miłosierna Czternastka
Miłosierna
Czternastka
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Pamiętam, że sam na początku drogi nawracania biłem się z myślami: „A może On coś ukrywa? Ja oddam Mu się cały, a On mnie wykorzysta bądź oszuka?” Pamiętam również, jak myślałem wtedy: „ale jeśli nie przystąpię do Boga, to mogę przystać jedyniedo Diabła, a on na pewno jest kłamczuchem i oszustem.” Zatem odkładałem decyzję na później, aż znajdę z niej rozsądne wyjście.

Wcześniej jednak oddawałem się Bogu po kawałku. Najpierw oddałem Mu szatę mojej (nie)moralności, prosząc, by przyodział mnie w szaty sprawiedliwości. Nie chciałem być oszustem oraz tym, który krzyczy na innych. Prosiłem Jezusa, by mnie przemienił wg swojej woli w tej części mojego życia. A Jezus nie zwlekał z odpowiedzią. Szybko dał mi nowe ubranie i spodobała mi się moja nowa „odzież”. Jednak proces przebierania nie obył się bez trudności. Mówienie zawsze prawdy zamiast kłamstwa wiąże się z tym, że inni ludzie poznają mnie takim jakim jestem naprawdę. Okazało się więc, że moje nowe ubranie choć jest piękne, to jest inaczej skrojone, i wystają spod niego inne moje rzeczy, a te nie są najpiękniejsze. Pomyślałem więc: „a może by tak oddać Bogu następną część mojego życia? Ciekawe co się wtedy stanie?”W konsekwencji powoli, stopniowo, zdejmowałem z siebie następne stare i brudne części mojej „garderoby”: narkotyki, nieczystość, nieposłuszeństwo, krytykanctwo, lenistwo, brak przebaczenia, pychę i ze zdumieniem obserwowałem jak Pan mnie przyodziewa, nie zabierając niczego, czego sam Mu nie oddałem.

Ja stawałem się coraz piękniejszy ale Jezus nadal stał z szat obnażony. Chciałem Mu się jakoś zrewanżować za moje nowe, świecące ubrania. Modliłem się, pytając Pana co robić. Pomyślałem w końcu, że stanę się podobnym do Niego. Też stanę się zupełnie nagi i odbędę generalną spowiedź z całego mojego życia, niczego nie ukrywając i wyjawiając nawet najbardziej wstydliwe części mojego życia. Zdecydowałem, że chcę być tym, który ze względu na Boga każdym swoim czynem wprowadza dobro. Pragnienie jednak to dopiero początek. Strach i wstyd przed nagością próbował mnie zniechęcić – dzięki dziś składam Bogu, że bezskutecznie. Po raz kolejny otrzymałem nowe, świetliste szaty.

Pewnego dnia czytając pobożną lekturę Jezus uświadomił mi, że jestem tym, który cały czas pragnie nowych i pięknych ubrań, ale On nadal stoi nagi! Pan podpowiedział mi też, że pragnie ogrzać się ciepłem mojego serca. Że oddanie Mu całego mojego życia jest płaszczem, w który On pragnie się przyodziać. Długo wstrzymywałem się z tą decyzją. Bałem się, że jeśli na pierwszym miejscu w moim sercu nie będę ja sam i dary, w które hojnie ubierał mnie Bóg to już nigdy ich nie dostanę, ponieważ jak się do czegoś nie dąży ze wszystkich sił, to szanse, że się to dostanie znacznie maleją.

I stało się tak, że znalazłem się przed wizerunkiem Matki Bożej. Żaliłem się Jej, opisując całe to moje udręczenie i trudności z podjęciem decyzji. Maryja odpowiedziała mi natchnieniem. W moim sercu pojawiły się myśli: „przecież nigdy się nie zawiodłeś, gdy w przeszłości oddawałeś się po kawałku Jezusowi. Bóg nigdy cię nie skrzywdził. Nie zawłaszczył też twojej wolności, tak, że w każdej chwili możesz oddać Mu wszystkie szaty, które od Niego dostałeś i znowu chodzić w tym, w czym chodziłeś wcześniej. Także osoby, które znasz, a które oddały się całe Jezusowi nie żałują tego, i nie słyszano, aby istniał człowiek na ziemi, który by twierdził, że zaufał Bogu, a Ten go rozczarował.”

W końcu, zdecydowałem się i powiedziałem Panu: „dobrze Jezu, ufam Tobie. Chcę robić tylko to, co Ty chcesz bym robił w całym moim życiu. Nic nie pozostawiam dla siebie.” I dziś mówię Ci, drogi czytelniku, bez najmniejszego wahania w sercu: to była najlepsza decyzja w całym moim życiu. I choć Pan Bóg zechciał po tej decyzji obdarować mnie jak nigdy wcześniej, ja nadal bardziej pragnę przyodziewać Jego, niż siebie samego.

 

Trening #22

Zaufaj Jezusowi i oddaj Mu całego siebie. Jeśli nie jesteś w stanie uczynić tego z całym swoim życiem oddaj Mu jego fragment i badaj, czy cię zrani, czy zawiedzie twoje zaufanie. Obserwuj, że Jezus stoi nagi przed tobą, niczego nie ukrywając. Regularnie proś Maryję, by Ci w tym pomogła. A jeśli całe twoje serce należy już do Pana, pomóż przejść tę drogę komuś, o kim wiesz, że jeszcze nie oddał się Jemu zupełnie, np. drukując i wręczając jej/jemu powyższe słowa.


Witold Ziętarski, kleryk II roku, WSD Toruń

 

franciszek_Milosierdzie_500pcxPolecamy książkę "Miłosierdzie to imię Boga" - wywiad z papieżem Franciszkiem!

Papież Franciszek w prostych i bezpośrednich słowach zwraca się do każdego człowieka, budując z nim osobisty, braterski dialog. Na każdej stronie książki wyczuwalne jest jego pragnienie dotarcia do osób, które szukają sensu życia, uleczenia ran. Do niespokojnych i cierpiących, do tych, którzy proszą o przyjęcie, do biednych i wykluczonych, do więźniów i prostytutek, lecz również do zdezorientowanych i dalekich od wiary.

W rozmowie z watykanistą Andreą Torniellim Franciszek wyjaśnia – poprzez wspomnienia młodości i poruszające historie ze swojego doświadczenia duszpasterskiego – powody ogłoszenia Nadzwyczajnego Roku Świętego Miłosierdzia, którego tak pragnął.

Kup teraz!

 

Miłosierna Czternastka

Miłosierna Czternastka

Zobacz inne artykuły tego autora >
Miłosierna Czternastka
Miłosierna
Czternastka
zobacz artykuly tego autora >