Nasze projekty
Miłosierna Czternastka

Miłosierna 14. Supermoc #17. Pragnienie szczęścia

Każdy człowiek w sposób mniej lub bardziej świadomy pragnie szczęścia. Ostatecznie jest ono motywacją wszystkich ludzkich działań. Wielu go poszukuje, część z nich je znajduje, lecz pewna grupa ludzi się nad nim w ogóle nie zastanawia i żyje w błędnym przeświadczeniu jego osiągnięcia

Reklama

Pytanie o szczęście było pierwszym i podstawowym pytaniem dla starożytnych filozofów oraz Ojców Kościoła. Świadczyć o tym może fakt, że Arystoteles prowadzi rozważania o szczęściu w księdze otwierającej i kończącej jego Etykę nikomachejską. Natomiast św. Augustyn w wykładzie O obyczajach Kościoła przeciwko nauce manichejczyków wychodzi od następujących słów: „Wszyscy z pewnością chcemy wieść szczęśliwe życie, każdy przedstawiciel rodzaju ludzkiego zgodziłby się z tym stwierdzeniem nawet nie do końca sformułowanym”. Podobnie w odpowiedzi na pytanie, o co należy prosić Boga, św. Augustyn stwierdza: „Proś o życie szczęśliwe”. Ojciec Servais Théodore Pinckaers OP (zm. w 2008 r., były profesor teologii moralnej na Uniwersytecie we Fryburgu szwajcarskim) w swoim podręczniku do teologii moralnej zatytułowanym Źródła moralności chrześcijańskiej stawia szereg pytań retorycznych: „Cóż w istocie warte byłoby życie bez szczęścia? I czemu służyłaby moralność nieobejmująca nadziei na szczęście?” Podprowadzają one czytelnika do stwierdzenia, że dążenie człowieka do szczęścia jest dążeniem pierwotnym, którego nic nie jest w stanie stłumić.

Czy pragnienie szczęścia w życiu nie jest przejawem egocentryzmu? Św. Tomasz z Akwinu twierdził, że pragnienie szczęścia może otwierać człowieka na Boga, na drugiego człowieka i może być wielkoduszne. Miarą jakości szczęścia jest miłość, która je inspiruje. Prawdziwa miłość(np. do Boga lub do małżonka ze względu na niego samego, a nie ze względu na to, że jest przystojny, że dobrze gotuje lub że potrafi zapewnić utrzymanie rodzinie)nierozerwalnie łączy się z pragnieniem szczęścia dla drugiego.Ponadto szczęście osoby kochanej powoduje szczęście osoby kochającej.Potwierdzeniem tej tezy niech będą dobrze znane słowa św. Pawła: „Więcej szczęścia jest w dawaniu aniżeli w braniu” (Dz 20, 35). Człowiek prawdziwie kochający bliźnich nie będzie pragnął szczęścia tylko dla siebie. To jego pragnienie będzie zatem przyjazne, otwarte i wielkoduszne.

W Piśmie Świętym znajdujemy szereg obietnic szczęścia.Ich zwieńczeniem jest katalog ośmiu błogosławieństw ogłoszony przez Jezusa Chrystusa w Kazaniu na Górze. Zapowiadają on pełnię szczęścia poprzez: posiadanie udziału wKrólestwie Niebieskim, pocieszenie, zaspokojenie głodu i pragnienia sprawiedliwości, miłosierdzie, radość oraz pokój czyniący człowieka synem Bożym.

Reklama
Reklama

Obietnice zaspokojenia pragnienia szczęścia zajmują pierwsze miejsce w Objawieniu i w zamiarach Boga wobec człowieka. Poprzedzają one Prawo i przykazania. Kolejność taka ma ważne następstwa dla życia i moralności chrześcijańskiej, ponieważ wynika z niej, że zbawienie i szczęście mają początek w naszej wierze w Boże obietnice, a nie w zasługach osiąganych własnymi siłami przez wypełnianie Prawa i przykazań.

Trening #17

Reklama
Reklama

W ciszy, na modlitwie spójrz w głąb Twojego serca, a zobaczysz, że kryje się tam pragnienie szczęścia. Zastanów się, na ile je sobie uświadamiasz i co robisz, aby je zaspokoić. Czy te czyny dają Ci szczęście? Jeśli tak, to czy jest ono prawdziwe i trwałe, czy tylko chwilowe i jedynie Twoje (egoistyczne)? Czy w dążeniu do szczęścia kierujesz się miłością do Boga i bliźniego? Uczyń miłosierdzie względem siebie i ugaś swoje pragnienie prawdziwym szczęściem.


dk. Bartosz Adamski, rok VI WSD w Toruniu

Reklama

franciszek_Milosierdzie_500pcxPolecamy książkę „Miłosierdzie to imię Boga” – wywiad z papieżem Franciszkiem!

Papież Franciszek w prostych i bezpośrednich słowach zwraca się do każdego człowieka, budując z nim osobisty, braterski dialog. Na każdej stronie książki wyczuwalne jest jego pragnienie dotarcia do osób, które szukają sensu życia, uleczenia ran. Do niespokojnych i cierpiących, do tych, którzy proszą o przyjęcie, do biednych i wykluczonych, do więźniów i prostytutek, lecz również do zdezorientowanych i dalekich od wiary.

W rozmowie z watykanistą Andreą Torniellim Franciszek wyjaśnia – poprzez wspomnienia młodości i poruszające historie ze swojego doświadczenia duszpasterskiego – powody ogłoszenia Nadzwyczajnego Roku Świętego Miłosierdzia, którego tak pragnął.

Reklama

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas na Patronite