Miłosierna 14: Supermoc #1. Ręce Bożej Mocy

W tym miesiącu na tapetę bierzemy Superbohatera o imieniu „Głodnych nakarmić”

Jest 1 stycznia 2016 roku. Jaki ten rok będzie? Zależy tylko od Ciebie. Nowe postanowienia, marzenia, plany, ambicje. Jednym słowem: nowy początek. Mam zatem dla Ciebie propozycję nowego rozdania, jak w pokerze. Dotychczasowe partie są już za Tobą i czas na następną. Pewnie sobie myślisz, że nie wiem o czym mówię i powtarzam wyświechtane zwroty i frazesy, z których nic nie wynika. Otóż doskonale wiem. I wiem też, że po ludzku podejmiemy kolejne postanowienia noworoczne i już po tygodniu przeżyjemy kolejne frustracje z powodu ich niedotrzymania. Ale! Dzisiejsza liturgia słowa wprowadza nas doskonale w to, czym chcemy się z Wami dzielić przez ten rok. Psalmista bowiem mówi: „Bóg miłosierny niech nam błogosławi” (Ps 67,2). I rzeczywiście Bóg nie zaprzestaje nam dawać ani swojego miłosierdzia, ani błogosławieństwa. Pokażę Ci teraz jak to się ma do pierwszego uczynku miłosierdzia względem ciała „Głodnych nakarmić”.

 

Myślę, że znasz doskonale scenę rozmnożenia chleba. Nie jest ważne którą, ani z której Ewangelii, ale zasadniczo masz pojęcie, że coś takiego jest gdzieś opisane. Jest tam taki moment, w którym Jezus mówi do Apostołów: „Wy dajcie im jeść”. Wyobrażasz sobie, co pomyśleli ci faceci? Oszalał, zwariował, że niby jak mamy nakarmić tysiące ludzi jak to, co jest do jedzenia nie wystarczy nawet dla naszej trzynastki? A Jezus, w przeciwieństwie do Apostołów, doskonale wiedział co robi. Oczywiście na pierwszy rzut oka i całkiem słusznie stwierdzisz, że: no tak, chciał okazać miłosierdzie tym zebranym tłumom, bo byli głodni, więc ich nakarmił. A prawda jest taka, że większe miłosierdzie okazał tym Apostołom, którzy właśnie osądzili Go w sercu, że jest wariatem. Oni byli blisko Niego. Doskonale widzieli ile jest chlebów i ile ryb. Wydawało im się, że wiedzą więcej. I właśnie to ich zgubiło. Bo ten z numerem 4793 to już niewiele widział. Może jakiś kontur Jezusa stojącego na wzniesieniu. A potem to już tylko się cieszył, że się najadł. A oni czuli, że dzieje się coś niemożliwego. To był taki teścik na ufność. I oni skutecznie go oblali, a potem jeszcze nie zaliczyli poprawki (czy to płynąc łodzią z Jezusem, kiedy im powiedział, że nie rozumieją na podstawie chlebów tego, co zaszło, czy też przy drugim rozmnożeniu) potem nie zdali warunku w Ogrójcu i dopiero poprawa warunku przy Zesłaniu Ducha Świętego była skuteczna.

 

rozmnozenie

 

To właśnie wobec nich Jezus okazał największe miłosierdzie, pozwolił im fizycznie go dotknąć. Wyobraź sobie jakie musiało być ich zdziwienie, kiedy Jezus tak im podawał te chleby i podawał, i to podawanie niemalże nie miało końca. Oni widzieli, że dzieje się cud, na ich oczach i zapewniam Cię, że patrzyli na twarze tych karmionych i widzieli uśmiech zadowolenia z powodu napełnionego brzucha. Oni byli rękami Boga, choć może nie do końca zdawali sobie z tego sprawię.

 

Pomyśl sobie, że Twoje dłonie też są dłońmi Boga, którymi spełniając Jego zadania możesz uszczęśliwić innych. I ja mam dla Ciebie taką misję treningową, która pozwoli Ci wykształcić supermoc Rąk Bożej Mocy.


Trening #1

Przygotuj swojej rodzinie śniadanie. Wstań rano. I tak, jak najlepiej umiesz przygotuj dla nich to, co lubią. A potem zjedzcie śniadanie razem. Poczuj się tak, jak Apostołowie. Popatrz na uśmiechy Twoich bliskich i bądź z siebie dumny. Należy Ci się! A jeśli mieszkasz sam i nie masz możliwości przygotowania śniadania komuś innemu, to zrób dla siebie wykwintną ucztę ;) taką, na którą nigdy nie masz czasu, albo zwyczajnie nie chce Ci się jej robić. Pamiętaj, dobre śniadanie to podstawa funkcjonowania przez cały dzień. I uśmiechaj się. A kiedy już przejdziesz ten trening, nigdy nie zapominaj, że dysponujesz Rękoma Bożej Mocy.

Smacznego!


 

Karolina Olszewska, II rok studiów doktoranckich WT UMK w Toruniu

 

Show comments

Miłosierna Czternastka zaraża

Czy marzyłeś kiedyś, by być jednym z superbohaterów i uratować świat przed niebezpieczeństwem? Teraz masz szansę. Dołącz do Miłosiernej Czternastki. Daj się zarazić miłosierdziem!

Miłosierdzie jest zaraźliwe

Pewnego dnia stwierdziliśmy, że chcemy zrobić coś konkretnie dla Ciebie. Dla nikogo innego, tylko właśnie dla Ciebie. Jeden Boży szaleniec (katolicki ksiądz ) zaraził drugiego Bożego szaleńca (doktorantkę teologii) zapałem do Bożego Miłosierdzia. Może myślisz, że to nudne, że jest Rok Miłosierdzia i już wszyscy o tym mówią. Prawda! Ale nie tak jak my! Wiedz, że ta dwójka zaraziła w krótkim czasie 30 osób Bożym Miłosierdziem. Teraz czas na Ciebie!

 

Autorzy

Paweł, Aleksander, Kinga, Krzysztof, Iwona, Mateusz P., Jan, Mikołaj, Damian, Agnieszka, Adam, Marek, Mateusz C., Michał, Bartosz, Piotr, Jakub, Szymon, ks. Michał, Paulina B., Witek, Patryk, Dawid, Paulina M., ks. Łukasz, Michalina, Ula, Emilia, Krzysztof, ks. Janusz.

 

W naszych szeregach są osoby świeckie, studenci Wydziału Teologicznego UMK w Toruniu, klerycy (WSD w Pelplinie i WSD w Toruniu) i księża. Jednak jeśli uważasz, że po teologach i studentach nauk o rodzinie, można się spodziewać tylko trudnych pojęć, głębokiej abstrakcji i metafizycznego żargonu – mylisz się. Będziemy prości, jaśni i klarowni. Żadnego filozofowania i moralizowania. Pokażemy Ci Boże Miłosierdzie w taki sposób, który pozwoli Ci je lepiej zrozumieć, a może nawet wreszcie zobaczyć. My nie żyjemy poza światem. Dobrze wiemy z czym się spotykasz, jakie masz problemy, co Cię wkurza, a co cieszy. Jesteśmy tacy, jak Ty.

 

“Miłosierna czternastka”

Świat amerykańskich superbohaterów przeniknął również do nas. Ale nasi, miłosierni superbohaterowie są lepsi i silniejsi i mają większe supermoce. Z pewnością znasz ich imiona. Pierwszy z nich to „Głodnych nakarmić”. Już wiesz jakie imiona nosi pozostała trzynastka? Będziemy Ci ich przedstawiać przez cały rok, codziennie o 15:00 – w godzinie miłosierdzia. Zapowiada się ciekawa przyjaźń. Czy jesteś gotowy?

 

Karolina

 

Show comments