Naszym hasłem: Bóg, Honor, Ojczyzna

Jakie były ich ideały? O co walczyli? I co chcieli nam przekazać żołnierze Podziemia?


Staję przed zarzutem zdrady narodu polskiego, a przecież już w młodości życie moje Polsce ofiarowałem i dla niej chciałem pracować. Dla mnie sprawa polska była największą świętością.

Łukasz Ciepliński "Pług"



Starałem się tak żyć, abym w godzinie śmierci mógł się raczej cieszyć, niż lękać.

Witold Pilecki



Gdybym się jeszcze raz urodził, też bym walczył z komuną.

Ludwik Danielak "Bojar"



Powiedzcie mojej babci, że zachowałam się jak trzeba.

Danuta Siedzikówna "Inka"



Kochajcie ojczystą ziemię. Kochajcie swoją świętą wiarę i tradycję własnego Narodu. Wyrośnijcie na ludzi honoru, zawsze wierni uznanym przez siebie najwyższym wartościom, którym trzeba służyć całym swoim życiem.

Witold Pilecki



Czy wiesz, dlaczego mnie skazali? Bo odmówiłem współpracy z nimi. Pamiętaj, żebyś nie prosiła ich o łaskę! Zabraniam tego!

August Emil Fieldorf, "Nil" do żony



Amnestia to jest dla złodziei, a my jesteśmy Wojsko Polskie.

Hieronim Dekutowski "Zapora" na wieść o ogłoszonej przez komunistów amnestii w lutym 1947r.



Spośród wszystkich narodów świata, my Polacy winniśmy najlepiej ocenić znaczenie i wartość słowa wolność.

Mieczysław Dziemieszkiewicz "Rój"



Walczyliśmy o Orła, teraz – o koronę dla Niego. Naszym hasłem: Bóg, Honor, Ojczyzna.

Józef Kuraś "Ogień"



Bądź Polakiem, to znaczy całe zdolności zużyj dla dobra Polski i wszystkich Polaków.

Łukasz Ciepliński "Pług"



Jeśli podobają Ci się nasze artykuły, możesz nas wesprzeć:

Wesprzyj nas

Bądźcie solidni i kochajcie Polskę!

Mówi do młodych Józef Bandzo, jeden z ostatnich żołnierzy mjr Łupaszki

Alicja Samolewicz - Jeglicka
Alicja
Samolewicz - Jeglicka
zobacz artykuly tego autora >

Był bardzo ciepłym człowiekiem – tak o mjr Zygmuncie Szyndzielarzu „Łupaszce” mówi „Jastrząb”. Żołnierz Armii Krajowej, partyzant 3 Brygady AK „Szczerbca” na Wileńszczyźnie oraz 5 Brygady AK „Łupaszki” na Podlasiu, Białostocczyźnie i Pomorzu. Z Józefem Bandzo ps. „Jastrząb” rozmawiała Alicja Samolewicz Jeglicka.

Alicja Samolewicz Jeglicka: Można powiedzieć: „w końcu”!? Polacy w całym kraju uczczą 1 marca pamięć „Żołnierzy Wyklętych”. Defilady, koncerty, wykłady… Z roku na rok coraz więcej miast i miasteczek włącza się w obchody Narodowego Dnia Żołnierzy Wyklętych.

Józef Bandzo: Jestem naprawdę bardzo szczęśliwy, że dożyłem tych czasów. Bardzo mi się to podoba… To dla mnie ważne, że wróciła pamięć o żołnierzach wyklętych. Jestem z tego powodu bardzo rad, bo tak naprawdę tu nie chodzi o nas… Tu chodzi o młodzież! O to, by przekazać im te wartość, które dla nas były bardzo ważne. Przede wszystkim przekazać im patriotyzm w imieniu którego szliśmy i walczyliśmy. Bo walczyliśmy o wolną i sprawiedliwą Polskę.

Właśnie, młodość to dla Pana głównie walka o wolna Polskę. Idąc walczyć myślał pan ile to będzie trwało? Jak to się skończy?

Nie. Wtedy nie myślało się o tych sprawach, tylko się walczyło. Wiadomo, że chcieliśmy cos wywalczyć. Były nadzieje, które szybko zaczęły uciekać. A dziś – taka jakby… jaskółka! Pamięć o Żołnierzach Wyklętych wraca… Teraz polegamy na młodych ludziach. Wszyscy polegamy, bo to przed nimi jest przyszłość.

Pamiętajcie młodzi: jaką sobie wybierzecie przyszłość, w takiej będziecie żyli.

Znał Pan majora „Łupaszkę”. Jaki to był dowódca?

To był bardzo dobry dowódca! Na Pomorzu i nie tylko, zasłużył się dużym autorytetem. Wszyscy do niego ciągnęli. Ludzie znali go ze słyszenia. Ta sława i głosy o nim szły jeszcze z Wileńszczyzny. Do partyzantki ludzie chcieli dołączać tak samo jak byliśmy na Białostocczyźnie, w Borach Tucholskich czy na Prusach Wschodnich. Ludzie wiedzieli o co walczymy.

Bądźcie solidni i kochajcie Polskę!

A jakim człowiekiem był Zygmunt Szendzielarz?

Był bardzo ciepłym człowiekiem… Ale ciężko było go rozgryźć. Chociaż byłem z nim trzy tygodnie – można powiedzieć samemu, bo prowadziłem grupę w której był – to i tak go nie rozgryzłem.

Skąd pan brał siłę? Wiara?

Wiara i nadzieja. To one mobilizowały do działania. Sami nieśliśmy nadzieję w teren, do ludzi. Myślę, że to naprawdę dużo dało. Gdyby nie było nas, gdyby nie był oporu przeciwko tej władzy to może byśmy jeszcze gwiazdę nosili na czapkach.

O Bogu myśleliśmy zawsze przed snem. Właśnie wiarą tez w dużym stopniu oddziaływaliśmy na ludność. Ludzie byli bardzo wierzący. Wszędzie, czy to w białostockim, czy na Pomorzu.

Zawsze razem, wszyscy, przed snem i rano śpiewaliśmy: „O Panie, któryś jest na niebie, wyciągnij sprawiedliwą dłoń. Wołamy z wszystkich stron do Ciebie, o polską noc i polską broń”.

Czy młodzi ludzie, dzisiejsi 20- latkowie, byliby w stanie pójść i walczyć o Ojczyznę? Spotyka się Pan dużo z młodzieżą….

My wychowywaliśmy się w większej biedzie. Bo lata 30te to jeszcze recesja gospodarcza na całym świecie. Przyzwyczailiśmy się do trudów i do radzenia sobie z nimi. Dzisiejsza młodzież, można by powiedzieć, jest wypieszczona. Ale jak obserwowałem np. rajdy organizowane prze Piotra Niwińskiego w Borach Tucholskich [Rajd Pieszy Szlakiem Żołnierzy Majora “Łupaszki” – przyp. red.] to uważam, że mamy tez dzielną młodzież. Pokonywać 30 – 40 kilometrów dziennie, to myśmy tyle nie pokonywali…

Co by chciał Pan przekazać młodym ludziom. Pan, który walczył o wolną Polskę. O czym oni powinni pamiętać w dzisiejszych czasach?

Przede wszystkim: Bóg, honor i ojczyzna. Żeby żyli według tego hasła i byli dobrymi patriotami. Powinni być solidni. Kochać Polskę i o nią walczyć!


Jeśli podobają Ci się nasze artykuły, możesz nas wesprzeć:

Wesprzyj nas
Alicja Samolewicz - Jeglicka

Alicja Samolewicz - Jeglicka

Dziennikarz ZWWZ - z Zawodu, Wyboru, Wykształcenia i Zamiłowania. Udowadnia, że jest możliwe wstawać o świcie z uśmiechem co dnia i łączyć pracę z pasją. Reporter, z-ca szefa informacji Radia Plus w Gdańsku. Wieloletni korespondent Katolickiej Agencji Informacyjnej. Prowadzi warsztaty dla młodzieży i studentów z zakresu dziennikarstwa radiowego. Publikuje w prasie i internecie.

Zobacz inne artykuły tego autora >
Alicja Samolewicz - Jeglicka
Alicja
Samolewicz - Jeglicka
zobacz artykuly tego autora >