video-jav.net
FELIETONY

Uchodźcy. Ciche dobro Kościoła

Jest 30 sierpnia. Natemat.pl donosi, że naczelny Rock Radia - Mikołaj Lizut - domaga się od polskiego Episkopatu zajęcia stanowiska w sprawie imigrantów. Redakcja dołącza się do apelu. Przespali dwa miesiące

Tomasz Adamski
Tomasz
Adamski
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Episkopat – rękami swojego delegata ds. imigracji, biskupa Zadarko – swoje stanowisko ogłosił już 19 czerwca. Dziennikarz, jeśli jest czytelnikiem natemat.pl, ma pełne prawo tego nie wiedzieć, bo wtedy Redakcja nie zająknęła się o tym ani słowem. Tego samego dnia opublikowała za to alarmujący tekst o nadwyżce polskich kościołów i zagranicznych kpinach z polskiej świętoszkowatości, a także szukała nowego miejsca dla warszawskiej tęczy.

W tym czasie ośrodek Caritas w Rybakach na Warmii przyjął 75 rodzin z Donbasu, łącznie ponad 200 osób, którym znalazł pracę i mieszkania. Po zwolnieniu ośrodka przez ukraińskich uchodźców przygotowują się do przyjęcia imigrantów z Syrii. Ks. Hartkiewicz, dyrektor tamtejszej Caritas, wypowiadał się już dla mediów o braku selekcji religijnej uchodźców, którzy mają trafić do jego ośrodka. W Białymstoku dzięki Caritas działają przedszkola dla dzieci osób, starających się o status uchodźcy. W Zielonej Górze działa Centrum Pomocy Migrantom i Uchodźcom, która oferuje imigrantom kompleksową pomoc, udziela porad prawnych, zaopatruje przybyszy w produkty higieniczne lub odzież, pomaga odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Dyrektor Caritas Polska, ks. Marian Subocz, zaapelował niedawno do rządu o konsultacje w sprawie przyjmowania uchodźców, ponieważ struktury organizacji są otwarte na wszelką współpracę. Póki co, nie ma głosów o zaburzeniach w separacji państwa od Kościoła, ale i te się kiedyś pojawią.

fot. Emre Karaplnar / IHH Humanitarian Relief Foundation / flickr.com

fot. Emre Karaplnar / IHH Humanitarian Relief Foundation / flickr.com

Organizacja Caritas (wraz z dziesiątkami inicjatyw misyjnych: zakonnych i diecezjalnych) jest obecna w Ukrainie, Iraku, Syrii, buduje szpital w Strefie Gazy, w Kenii – przedszkole. Jest wszędzie tam, gdzie dziennikarzom siedzącym przy wygodnym biurku i domagającym się od Kościoła sprzecznych rzeczy (np. niemieszania się w sprawy społeczne i polityczne, chyba, że się łaskawie poprosi), nie zawsze przychodzi do głowy pomóc inaczej niż zrzędzeniem.

We wspomnianym wyżej komunikacie biskupów czytamy: Potrzebą chwili staje się w Polsce przyjęcie uchodźców z krajów północnej Afryki i Bliskiego Wschodu (m.in. Syrii, Iraku, Sudanu, Erytrei). Według nauki Kościoła ujętej w dokumencie Papieskiej Rady ds. Spraw Duszpasterstwa Migrantów i Podróżujących oraz Papieskiej Rady Cor Unum z 2013 r. Przyjęcie Chrystusa w uchodźcach i przymusowo przesiedlonych mamy powinność przypominać społeczeństwu o chrześcijańskim obowiązku pomocy uchodźcom ratującym swoje życie z krajów objętych działaniami wojennymi lub prześladowaniami religijnymi, jak się okazuje w zdecydowanej większości dotykającymi najbardziej chrześcijan.

Z tym zdaniem można się zgadzać lub nie, ale negować jego istnienia zwyczajnie nie wypada. Szczególnie gdy się jest o kilka kroków za Episkopatem.

Tomasz Adamski

Tomasz Adamski

Zobacz inne artykuły tego autora >
Tomasz Adamski
Tomasz
Adamski
zobacz artykuly tego autora >

Franciszek szeroko otwiera drzwi Kościoła

Dzisiejszy list Franciszka w kontekście Jubileuszu Miłosierdzia po raz kolejny potwierdza, że papież chce przede wszystkim otworzyć drzwi Kościoła tym, którzy są z niego wykluczeni

Jacek Szymczak OP
Jacek
Szymczak OP
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Nie zmienia on w niczym nauczania w sprawie grzechu aborcji, lecz ułatwia dotarcie do spowiedników, którzy od grudnia otrzymają specjalne kompetencje.

Rewolucji nie będzie, mimo że wielu ją już dziś ogłaszało. Aborcja jest grzechem ciężkim i pociąga za sobą karę ekskomuniki. Franciszek w żaden sposób nie umniejsza jej wagi i nie banalizuje problemu. Papież nazywa ją dramatem i wielkim złem.

Aborcja pociąga za sobą wieloletnie cierpienie wielu kobiet. Franciszek to cierpienie dostrzega i wyciąga pomocną dłoń do tych kobiet, które z żalem i skruchą chcą pojednać się z Bogiem, wspólnotą i często samymi sobą.

To sztuka przebaczyć, nie umniejszając tym samym moralnej wagi popełnionego grzechu, nie przestając nazywać zło złem.

Franciszek potępia dziś wyraźnie ten straszny grzech, jednocześnie – jak dobry lekarz – podaje lekarstwo: oferuje przebaczenie.

Obecnie praktyka duszpasterska wygląda tak, że przebaczenia grzechu aborcji może udzielić lokalny biskup lub wskazany przez niego kapłan. Takie uprawnienia otrzymały od Stolicy Apostolskiej zakony żebracze, np: franciszkanie i dominikanie. Biskupi na terenie swojej diecezji delegują do tych zadań grupę doświadczonych spowiedników, lub wszystkich którzy mają za sobą odpowiedni staż kapłański (w archidiecezji warszawskiej to kapłani mający za sobą trzy lata kapłaństwa). W Polsce od wielu już lat są delegowani do tego min: księża dziekani, proboszczowie, spowiednicy w katedrach, szpitalach, czy spowiednicy podczas parafialnych misji i rekolekcji. Dostępność takich kapłanów jest więc u nas powszechna i nie powinna poza trwaniem Jubileuszu przysparzać kłopotów.

W związku z Jubileuszem Miłosierdzia papież postanowił dziś udzielić wszystkim kapłanom tego uprawnienia do udzielania rozgrzeszenia osobom, „które ze skruszonym sercem proszą o przebaczenie”. Rozgrzeszenie wiązać się będzie także z unieważnieniem kary ekskomuniki.

Zbliżający się Jubileusz Miłosierdzia jest opowieścią Kościoła o jego skarbie jakim jest przebaczenie. W swoim dzisiejszym liście i bulli „Misericordiae Vultus” ustanawiającej Jubileusz papież Franciszek podkreśla że nadchodzi dla Kościoła rok pełen łaski, ma on sprawić aby świadectwo wierzących stało się jeszcze mocniejsze i skuteczniejsze. To jeden – obok Eucharystii – z największych darów Kościoła. Przebaczenie nie jest jedynie naszym dziełem, lecz misją jaką Jezus zostawił Kościołowi. Papież jest tego świadom i chce by jak najwięcej osób mogło z tego daru skorzystać.

Sprawa rozgrzeszania z aborcji nie stoi w centrum Jubileuszu. Papieskie dokumenty opisują ten czas jako okazję nawrócenia dla wszystkich wierzących, powrotu do sakramentu spowiedzi, tak by każdy wierzący mógł doświadczyć Bożego Miłosierdzia działającego w historii swojego życia – bez względu na to jak ta historia jest bolesna i skomplikowana.

Stolica Apostolska przygotowała na ten czas odpusty które można ofiarować za żyjących i zmarłych. Na całym świecie mają pojawić się misjonarze miłosierdzia, mają oni być przygotowani do rekolekcji i misji ludowych. W we wszystkich diecezjach na wzór Drzwi Świętych mają pojawić się symboliczne bramy miłosierdzia, a w więzieniach o czym pisze dziś Franciszek, takimi bramami mogą być drzwi w więziennych celach.

O tym jak bardzo papież chce pokonywać bariery mogące utrudniać sakrament pojednania, niech świadczy fakt, że katolicy ważną spowiedź będą mogli odbyć u członków Bractwa św. Piusa X, tzw.”lefebrystów”, którzy pozostają poza jednością z Kościołem katolickim.

Drzwi, które chce szeroko otworzyć papież Franciszek, mają być zaproszeniem dla wszystkich tych, którzy z różnych przyczyn są poza wspólnotą Kościoła. Gesty Ojca Świętego to wprost naśladowanie Jezusa Dobrego Pasterza, który pójdzie szukać choćby jednej owcy która zaginęła i jet poza stadem. Znaki, symbole i gesty najbliższego roku, to jedno pełne tęsknoty wołanie Franciszka i całej wspólnoty Kościoła: Wróćcie, czekamy na was!  

o. Jacek Szymczak OP (KAI)


js / Warszawa

Jacek Szymczak OP

Jacek Szymczak OP

Zobacz inne artykuły tego autora >
Jacek Szymczak OP
Jacek
Szymczak OP
zobacz artykuly tego autora >