Procesja rozpoczęła się Mszą św. w katedrze św. Patryka, znajdującej się na Manhattanie. Podczas nabożeństwa niezwykłym świadectwem podzielił się Jonathan Roumie, aktor grający Jezusa w serialu “The Chosen”.

Doroczna procesja eucharystyczna, organizowana przez Napa Institute – katolicką organizację z Kalifornii – odbyła się 14 października w centrum Nowego Jorku. Organizatorzy dziękowali Bogu, że podczas wydarzenia nie padał deszcz. Dzień wcześniej sztorm „Nor’easter” spustoszył Nową Anglię, a dzięki pogodzie procesja mogła spokojnie przejść przez Times Square w godzinach popołudniowego szczytu.
Przed wyruszeniem procesji około 5 tysięcy osób zgromadziło się w katedrze św. Patryka na godzinę świętą i Mszę św. Eucharystii przewodniczył kard. Seán O’Malley, od niedawna arcybiskup senior Bostonu.
Podczas godziny świętej przemawiali między innymi: kard. Giorgio Marengo, prefekt apostolski Ułan Bator, ojciec Ambrose Criste, norbertanin z opactwa św. Michała w Orange County w Kalifornii czy Jonathan Roumie, aktor grający Jezusa w serialu “The Chosen”.
ZOBACZ>>> Stacja metra nazwana imieniem Maryi! I to w… muzułmańskim kraju
Jonathan Roumie: „Spowiedź, Eucharystia i adoracja stały się moim pokarmem i napojem”
Roumie rozpoczął od przypomnienia słów św. Carlo Acutisa: „Eucharystia jest moją autostradą do nieba.” Jako nowojorczyk mam podobne odczucie: Eucharystia jest moim ekspresem do nieba. Prawdopodobnie linią numer 3, z oczywistych powodów. No chyba, że jest weekend i są zamknięcia, wtedy trzeba wziąć 2, przesiąść się na wahadłowy do Grand Central, potem 4 i 5, i zobaczyć, gdzie się skończy – żartował aktor, wywołując śmiech zebranych. Ale jeśli nie byłeś u spowiedzi, to pewnie lepiej wziąć autobus jeszcze w zupełnie innym kierunku – dodał, ku jeszcze większej wesołości.
Przeczytaj również
Aktor przypomniał, że „nie trzeba grać Jezusa w telewizji, by być Jezusem dla świata wokół nas. Możemy to czynić, czyniąc Eucharystię częścią naszego codziennego życia, jak św. Carlo”.
Opowiedział też, że podczas kręcenia szóstego sezonu “The Chosen”, którego akcja koncentruje się na męce i śmierci Jezusa, doświadczał ogromnych trudności duchowych i emocjonalnych. Było to najtrudniejsze, co kiedykolwiek zrobiłem jako aktor i jako chrześcijanin. Intensywność przedstawiania męki i śmierci Chrystusa wymagała siły, której sam z siebie nie posiadam – tylko Chrystus ją ma – mówił.
Roumie wyznał, że jedynym sposobem, by to przetrwać, było dla niego częste przyjmowanie Eucharystii. Spowiedź, Eucharystia i adoracja stały się moim pokarmem i napojem. Bez nich z pewnością bym się duchowo wyczerpał i zginął, zginął w otchłani własnych wyobrażeń o ukrzyżowaniu i śmierci Pana. Ale poprzez sakrament pojednania i codzienne przyjmowanie Komunii św. to Chrystus przejął ster i coraz bardziej kształtował moją duszę na swoje podobieństwo. To Jego światło świeci we mnie – powiedział aktor. Jak przypomniał, Jezus obiecał 2000 lat temu, iż nas nie opuści ani nie porzuci. I przez 2000 lat dotrzymał swojej obietnicy. On jest z nami – zakończył.
CZYTAJ TEŻ>>> Gwiazda serialu „The Chosen”: „Płakałem, gdy Leon XIV został wybrany papieżem”
Procesja przeszła najsłynniejszymi ulicami Nowego Jorku
Po Mszy św. procesja eucharystyczna wyszła na 5th Avenue i doszła później do Times Square, przechodząc przez najważniejsze miejsca w centrum Manhattanu. Franciszkańscy Bracia Odnowy (Franciscan Friars of the Renewal), klerycki instytut zakonny na prawie diecezjalnym, podległy jurysdykcji arcybiskupa Nowego Jorku śpiewali po angielsku i hiszpańsku. Turyści robili zdjęcia, nowojorczycy zatrzymywali się, studenci z Uniwersytetu Fordham machali watykańskimi flagami, a siostry Misjonarki Miłości szły wśród rodzin.
Procesja zakończyła się błogosławieństwem arcybiskupa Nowego Jorku kard. Timothy’ego Dolana w katedrze św. Patryka.
KAI, pa/Stacja7








