ZE ŚWIATA

Tymczasowe domy od Caritas dla poszkodowanych w trzęsieniu ziemi w Chorwacji

Ostatnie trzęsienie ziemi w Chorwacji pozbawiało dachu nad głową wielu mieszkańców. Caritas nie jest w stanie odbudować mieszkań w szybkim tempie, ale może podarować tzw. moduły mieszkaniowe, stawiane w mgnieniu oka, posiadające pełne wyposażenie normalnego domu.

Polub nas na Facebooku!

Caritas przekaże 100 takich modułów mieszkaniowych ofiarom trzęsienia ziemi z 29 grudnia. Niedawno podpisano umowę z firmą Tehnix na zakup owych „szybkich” domów, które trafią do rodzin z obszaru krateru trzęsienia, gdzie wszystko legło gruzach.

Każdy moduł ma powierzchnię 18 metrów kwadratowych, wewnętrzną wysokość 2,55 metra, jest odporny na trzęsienia ziemi, ognioodporny, przenośny. Specjalne moduły są planowane dla rodzin wielodzietnych. Celem jest utrzymanie rodzin razem. Pierwsze moduły powinny pojawić się w przyszłym tygodniu.

Caritas Chorwacja zbiera pieniądze na zakup większej ilości modułów, aby zaspokoić potrzeby wysiedlonych. Szacuje się, że w wyniku trzęsienia ziemi dach nad głową straciło około dwudziestu tysięcy osób.

Problem pojawia się z mieszkańcami wiosek, którzy nie godzą się na przesiedlenie i mieszkanie w modułach. Wolą pozostać w pobliżu swoich upraw i zwierząt gospodarskich, więc śpią w stodołach ze zwierzętami, w samochodach lub w gruzach swoich domów. Caritas chce im pomóc jak najszybciej odbudować domy, aby mogli żyć bezpiecznie i godnie.

Pomimo trudności, są oznaki nadziei. „W tym bardzo trudnym momencie – mówi Suzana Borko, wicedyrektor Caritas Chorwacja – czujemy cudowną solidarność okazaną przez naszych rodaków. Wiele osób wysyła jedzenie, ubrania i materiały budowlane do dotkniętych obszarów. Jeśli chodzi o Caritas, naszym głównym celem jest zapewnienie godnych warunków mieszkaniowych i pomoc w odbudowaniu domów. Pozostaniemy z tymi ludźmi, dopóki nie osiągniemy tego celu”.

 

Eryk Gumulak SJ/vaticannews.va, KAI

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

Reklama

Republika Środkowoafrykańska: Ludzie chronią się w kościołach przed rebeliantami

Sytuacja w Republice Środkowoafrykańskiej coraz bardziej się destabilizuje. Rebelianci przejmują kontrolę na kolejnymi miastami i wioskami. W ich rękach znajduje się ponad 80 proc. terytorium kraju, a stolica jest oblężona. Rebelianci domagają się unieważnienia wyborów prezydenckich i ogłoszenia rządu przejściowego – pisze Radio Watykańskie.

Polub nas na Facebooku!

Nasze kościoły, seminaria i misje znów zapełniają się przestraszonymi ludźmi, którzy nie wiedzą co ich czeka – mówi Radiu Watykańskiemu polski biskup misyjny Mirosław Gucwa. Jest on ordynariuszem Bouar, miasta, które kilka dni temu zostało zaatakowane przez doskonale uzbrojonych rebeliantów. Są ofiary i wielu rannych, ponieważ rządowe wojsko mocno się broniło. Miasto jest kompletnie wymarłe. Rebelianci wprawdzie nie zaczepiają cywilów, ale ci, nauczeni doświadczeniem poprzednich rebelii, boją się– mówi bp Gucwa.

 

 

Zauważa, że jeden z przywódców rebelii nakłaniał cywilów, by opuścili kościoły i powrócili do swych domów. W czasie niedzielnej liturgii rebelianci paradowali przed kościołem. W homilii podkreśliłem, że nie może być mowy o powrocie cywilów dopóki są rebelianci z bronią – mówi misjonarz. Do Polaków apeluje o modlitwę w intencji pokoju w tym udręczonym przedłużającym się konfliktem kraju, a także o konkretne wsparcie materialne.

Kiedy doszło do poważnego konfliktu między wojskiem a rebeliantami ludzie masowo opuszczali domy chroniąc się w polach, a niektórzy w seminarium kapucynów, przy katedrze, w parafii MB Fatimskiej czy w klasztorze ojców karmelitów. To jest kilka tysięcy ludzi – mówi papieskiej rozgłośni bp Gucwa. Dziś jest w miarę spokojnie. Ludzie boją się jednak wrócić do swych domów, ponieważ rebelianci wciąż są obecni, zajmują strategiczne miejsca w mieście. W gotowości są również żołnierze czekający tylko na wsparcie ze stolicy. Rodziny, które przyszły do ośrodków zabrały ze sobą trochę zapasów i to wystarczy na parę dni żeby przeżyć. W miarę naszym możliwości staramy się pomóc dzieciom, osobom starszym, biednym. Zwróciliśmy się o pomoc do organizacji humanitarnych, mam nadzieję, że w najbliższych dniach przyślą żywność, środki higieny, ubrania – mówi.

 

Wybory wywołują konflikt

Bp Gucwa wyznaje, że przeżywa nadchodzące dni z niepokojem, ponieważ na 19 stycznia Trybunał Konstytucyjny zapowiedział ogłoszenie wyników wyborów. Jeśli potwierdzi wybór dotychczasowego prezydenta Faustina-Archange Touadery rebelianci zapowiedzieli marsz na stolicę. Trudno uznać grudniowe wybory za demokratyczne. Ludzie nie poszli do urn, bo bali się o swe życie. U nas w Bouar zawiodło nawet wojsko ONZ, które nie chroniło lokali wyborczych i nie zapewniło ludziom bezpieczeństwa – podkreśla misyjny biskup.

Wskazuje, że czas oczekiwania wypełnia modlitwą. W całej diecezji modlimy się na różańcu o pokój, ta modlitwa jest transmitowana przez nasze lokalne radio – mówi.

Również Polaków prosi o modlitwę za Republikę Środkowoafrykańską. Sytuacja jest trudna dlatego proszę także was o modlitwę, aby Bóg poruszył serca rebeliantów, aby ich serca rozbroił z gniewu, i aby to rozbrojenie serc przełożyło się na rozbrojenie rąk. Prosimy też o światło dla rządzących, aby nie szukali rozwiązania konfliktu na drodze zbrojnej, ale na drodze dialogu. Tak jak prosił o to ostatnio Papież Franciszek wzywając strony konfliktu w naszym kraju do dialogu, aby nasz kraj mógł się zacząć wreszcie rozwijać – apeluje bp Gucwa.

Misyjny biskup, który w Republice Środkowoafrykańskiej przeżył już nie jeden zamach stanu i wiele konfliktów zauważa, że ta sytuacja braku bezpieczeństwa będzie się przeciągała. Podkreśla, że rebelianci są dobrze uzbrojeni i trudno ich będzie wypędzić. Historia niestety lubi się powtarzać. Podobnie było w 2013 r. Paradoksalnie ugrupowania, które doprowadziły wówczas do upadku prezydenta Françoisa Bozize, teraz chcą jego powrotu do władzy. Najgorsze jest w tym to, że znów najbardziej cierpi niewinna ludność cywilna – mówi Radiu Watykańskiemu bp Gucwa.

SPRAWDŹ: Jest logo i hasło pielgrzymki papieża do Iraku

 

ag/Radio Watykańskie/Stacja7

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

Reklama

Copy link
Powered by Social Snap