Statek-szpital im. Papieża Franciszka ratuje w Brazylii chorych na COVID-19

Brazylia mobilizuje wszystkie siły do walki z pandemią koronawirusa, która każdego dnia kosztuje w tym kraju życie ok. tysiąca osób. W tej walce pomaga statek-szpital im. Papieża Franciszka pływający od roku po Amazonce i jej dorzeczach. Jednostka niesie wsparcie medyczne dla około 700 tys. mieszkańców tego ubogiego regionu.

Polub nas na Facebooku!

– Ten statek już dokonał ogromnych cudów ratując życie wielu ludzi mieszkających w przybrzeżnych osadach. Bez otrzymanej pomocy medycznej nie mieliby szans na powrót do zdrowia – mówi brat Joel Sousa, koordynujący pracę pływającego szpitala. W czasie pandemii, liczący 23 osoby, personel medyczny zaangażował się również w walkę z koronawirusem, który niestety dotarł także do dżungli amazońskiej. Na statku wykonywane są m.in. testy.

Odkąd statek-szpital wyruszył rok temu na Amazonkę udzielił pomocy ponad 46 tys. ubogich i potrzebujących. Znajduje się na nim rentgen, mammograf i EKG oraz działa doskonale wyposażone laboratorium, mała sala operacyjna, gabinet dentystyczny i apteka. Jest także kilka łóżek, na których można hospitalizować najcięższe przypadki. Działanie statku im. Papieża Franciszka finansowane jest m.in. z funduszy papieskiego jałmużnika.

kh/KAI

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 



Sudan zmienia prawo: koniec z karą śmierci za odejście od islamu

Porzucenie wiary muzułmańskiej nie będzie karane śmiercią, chrześcijanie będą mogli pić kupować i sprzedawać alkohol, całkowity zakaz obrzezania kobiet. To niektóre zmiany, jakie wprowadza w swoim prawie Sudan. Oznacza to odchodzenie od obowiązującego tam od niemal 40 lat prawa islamskiego.

Polub nas na Facebooku!

Muzułmanie stanowią ponad 90% mieszkańców Sudanu, a islamskie prawo szariatu funkcjonuje tam od 1983 r. Władze podjęły decyzję o zmianie, by wprowadzić demokratyzację w kraju i dzięki temu uzyskać pomoc od instytucji finansowych.

Zmiany w prawie to między innymi zakaz okaleczania kobiet (który oznaczał najczęściej częściowe lub całkowite usunięcie zewnętrznych narządów płciowych), ponadto kobiety nie będą musiały już mieć pozwolenia męskich członków rodziny na podróż z dziećmi.

Dzięki nowemu prawu nikt nie zostanie również skazany na śmierć za wyrzeczenie się wiary islamskiej. W ostatnim czasie głośna była historia lekarki, 27-letniej Mariam Yehya Ibrahim Ishag, którą w maju 2014 roku skazano z oskarżenia o apostazję. Jej matka była chrześcijanką i w tej wierze wychowała córkę. W świetle prawa była jednak muzułmanką, ponieważ muzułmaninem był także jej ojciec, z którym od dziecka nie miała kontaktu. Po tym, jak poślubiła chrześcijanina, została uznana za apostatkę. W ósmym miesiącu ciąży Ishag została aresztowana i skazana na śmierć przez powieszenie. Międzynarodowe protesty dwukrotnie pozwoliły uwolnić ją i ocalić jej życie. Kilka tygodni później włoscy dyplomaci pomogli jej wyjechać z Sudanu. W Rzymie spotkała się z Papieżem Franciszkiem, a następnie wyemigrowała do USA.

Prawo koraniczne – szariat, które dyskryminowało niemuzułmanów, głównie chrześcijan i przyczyniło się w dużym stopniu do wybuchu wieloletniej wojny domowej na południu Sudanu. Prawo to rozszerzył znacznie Omar Baszir, który doszedł do władzy w 1989 r. Wojna domowa zakończyła się ona dopiero w 2011 roku, jej skutkiem było odłączenie się prowincji południowych i powstanie nowego państwa – Sudanu Południowego.

 

os, KAI/Stacja7

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 



Copy link
Powered by Social Snap