Podpalono chrześcijankę – odmówiła ślubu z muzułmaninem

Pakistańska chrześcijanka została oblana benzyną i podpalona za to, że odmówiła poślubienia muzułmanina i przejścia na islam. 20-letnia Sonia Bibi z Multanu walczy o życie, ponieważ jej ciało jest w 80 proc. okrutnie poparzone. Jej oprawca trafił do więzienia, przypuszcza się jednak, że ponieważ jest człowiekiem wpływowym, uniknie jakiejkolwiek kary.

Dramat chrześcijanki wyciągnął na światło dzienne powszechny proceder przymuszania kobiet z mniejszości religijnych do poślubiania muzułmanów. Szacuje się, że w Pakistanie każdego roku dochodzi do zawarcia co najmniej tysiąca takich związków. Ich ofiarami najczęściej padają nieletnie dziewczyny z ubogich rodzin. Są gwałcone, bite, przymuszane do najcięższych prac domowych, a jednocześnie szantażowane, że jeżeli zaczną się buntować lub co gorsze zwrócą o pomoc na policję, negatywnie odbije się to na ich najbliższych. Tworzy to klimat zmowy milczenia, tym bardziej że policja staje po stronie popełniających takie czyny mężczyzn, a zastraszani świadkowie zajścia po jakimś czasie wycofują swe zeznania.

Organizacje praw człowieka złożyły w pakistańskim parlamencie projekt ustawy zakazującej przymusowych nawróceń, z którymi wiążą się takie związki. Nie ma on jednak najmniejszej szansy na przyjęcie, ponieważ w tym islamskim kraju prawa mniejszości etnicznych i religijnych są coraz bardziej ograniczane.


RV / Multan

Show comments

Irak: dzieci zobowiązane do zmiany religii

Iracki parlament odrzucił popieraną przez Kościół poprawkę do ustawy o przynależności religijnej nieletnich. Obecnie prawo postanawia, że jeżeli nawet tylko jedno z rodziców przejdzie z jakiejkolwiek religii na islam, to dzieci automatycznie stają się muzułmanami

Poprawka zakładała, by nieletni pozostawali w pierwotnej wierze aż do osiągnięcia pełnoletności i dopiero wówczas decydowali o tym, jaką religię wybrać. Projekt zmian poparło 51 deputowanych, a odrzuciło go 137.

 

Przed głosowaniem chaldejski patriarcha Louis Raphaël I Sako wysłał do prezydenta Iraku list, w którym wskazał, że obowiązujące prawo jest niezgodne z Konstytucją, gwarantującą „ochronę jednostki przed wszelkimi formami przymusu intelektualnego, politycznego i religijnego”. Przypomniał zarazem, że respektuje zmianę wyznania pod warunkiem, iż nie jest ona wynikiem przymusu.


RV / Bagdad

Show comments