Nasze projekty

Pielgrzymka, która wyznacza kierunek pontyfikatu. Najważniejsze momenty podróży Leona XIV do Turcji i Libanu

Pierwsza podróż apostolska papieża Leona XIV okazała się jednym z najważniejszych wydarzeń w pierwszych miesiącach jego pontyfikatu. Oto 7 istotnych momentów z papieskiej wizyty.

fot. Vatican Media

Od 27 listopada do 2 grudnia Ojciec Święty przemierzył drogę od Ankary po Bejrut, niosąc przesłanie pokoju, jedności i nadziei narodom doświadczonym napięciami społecznymi, kryzysami politycznymi i religijnymi podziałami.

Jeszcze na pokładzie samolotu skierował do dziennikarzy słowa, które stały się mottem całej pielgrzymki i najważniejszym punktem odniesienia dla jej duchowego i dyplomatycznego wymiaru. – Miejmy nadzieję, że będziemy ogłaszać, przekazywać i głosić, jak ważny jest pokój na całym świecie. Ponad wszelkimi różnicami jesteśmy wszyscy braćmi i siostrami – powiedział Leon XIV.


Ankara – dyplomacja i symboliczne gesty na rozpoczęcie wizyty

Samolot z papieżem na pokładzie wylądował w Ankarze dokładnie o 12.22 czasu lokalnego. Leon XIV został powitany przez kompanię honorową, co od pierwszych chwil podkreśliło rangę wizyty. Zaraz po przybyciu papież udał się do Mauzoleum Atatürka, założyciela Republiki Turcji. Złożenie wieńca to gest szacunku dla narodu tureckiego i jego współczesnej tożsamości. Kolejnym punktem było spotkanie z prezydentem Recepem Tayyipem Erdoğanem. Oficjalne wystąpienia obu przywódców w Bibliotece Narodowej skupiły się na dialogu, dyplomacji i konieczności budowania pokojowych relacji między religiami i narodami. Papież przypomniał, że Turcja jest „mostem między kulturami” i jako taka ma szczególne znaczenie dla stabilności całego regionu.

Reklama
fot. Vatican Media

Iznik – powrót do korzeni chrześcijaństwa

Najbardziej symboliczny moment podróży to wizyta w Izniku, dawnej Nicei, gdzie w 325 roku odbył się pierwszy Sobór Ekumeniczny, który sformułował podstawy chrześcijańskiego Credo. Wizyta w tym miejscu – 1700 lat później – miała wymiar nie tylko historyczny, lecz przede wszystkim ekumeniczny. Spotkanie z przedstawicielami różnych Kościołów i wspólna modlitwa wybrzmiały jako wezwanie do jedności chrześcijan w czasach globalnych napięć. Papież podkreślił, że Sobór Nicejski „uczył Kościół, iż prawda i jedność muszą iść razem”. Ponadto przypomniał, że pragnienie pełnego zjednoczenia chrześcijan jest nierozłączne z braterstwem ludzi bez względu na pochodzenie i poglądy. – Religie, ze względu na swoją naturę, są depozytariuszami tej prawdy i powinny zachęcać ludzi, grupy ludzkie i narody do jej uznawania i praktykowania” – mówił i apelował o zaprzestanie usprawiedliwiania religią wojen i przemocy. 

fot. Vatican Media

Stambuł – dialog z judaizmem i islamem oraz wspólna deklaracja z patriarchą Bartłomiejem

Kolejne dni w Stambule były wypełnione intensywnym programem międzyreligijnym i ekumenicznym. Leon XIV odwiedził katedrę Świętego Ducha, spotkał się z Małymi Siostrami Ubogich, a także z naczelnym rabinem Turcji, podkreślając konieczność współpracy między religiami w trosce o ubogich i zagrożonych wykluczeniem.

Szczególnym momentem była wizyta w Błękitnym Meczecie Sułtana Ahmeda – jednym z najważniejszych sanktuariów islamu. Papież zatrzymał się tam na chwilę modlitewnej ciszy, co od razu przypomniało światu historyczny gest Benedykta XVI.

Reklama

Następnie w Fanarze, siedzibie Patriarchatu Ekumenicznego, Leon XIV podpisał wspólną deklarację z patriarchą Bartłomiejem. Dokument podkreśla konieczność wspólnego świadectwa chrześcijan wobec globalnych kryzysów, w tym wojen, migracji oraz zmian klimatycznych. Warto zwrócić uwagę na końcowe punkty deklaracji. Papież i Patriarcha uznali, że „celem jedności chrześcijan jest między innymi fundamentalny i ożywczy wkład w pokój między wszystkimi narodami”. Ponadto wezwali polityków do podjęcia działań na rzecz zaprzestania wojen, a zwłaszcza do odrzucenia wykorzystywania „religii i imienia Boga do usprawiedliwiania przemocy”.

Wieczorem papież przewodniczył Mszy św. na stadionie, gdzie zgromadziło się około 5 tysięcy wiernych. 

fot. Vatican Media

Liban – pielgrzymka nadziei w kraju doświadczonym kryzysami

Po zakończeniu wizyty w Turcji papież udał się do Bejrutu, gdzie powitał go prezydent Libanu. W kraju zmagającym się z ekonomicznym upadkiem, polityczną niestabilnością i traumą wybuchu w porcie w 2020 roku, wizyta Leona XIV została odebrana jako znak nadziei.

Reklama

W Pałacu Prezydenckim w Bejrucie papież zwrócił się do władz libańskich i przedstawicieli społeczeństwa obywatelskiego z apelem o odnowienie wysiłków na rzecz pokoju i pojednania. Odniósł się także do kryzysów, które w znacznym stopniu dotykają kraj, m.in., do emigracji. – Jest to wyzwanie nie tylko dla Libanu, ale dla całego Bliskiego Wschodu: co zrobić, aby przede wszystkim młodzi ludzie nie czuli się zmuszeni do opuszczania swojej ojczyzny i emigracji? Jak zmotywować ich, aby nie szukali pokoju gdzie indziej, ale znaleźli jego gwarancje i stali się jego protagonistami we własnej ojczyźnie? – pytał papież. 

ZOBACZ TEŻ: Leon XIV ujawnia, dokąd zamierza pojechać. „Pracujemy na tym”

Zawierzenie Libanu świętemu pustelnikowi 

W sanktuarium św. Charbela w Annaya papież modlił się o duchowe odrodzenie Libanu oraz o pokój na Bliskim Wschodzie. Zostawił także lampę jako symbol światła, które Bóg zapala w tym miejscu przez św. Szarbela. – Ofiarowując tę lampę, opiece św. Szarbela powierzam Liban i jego naród, aby zawsze kroczył w świetle Chrystusa. Dzięki Bogu za dar św. Szarbela! Dziękuję wam, którzy strzeżecie jego pamięci. Wędrujcie w świetle Pana! – dodał Ojciec Święty.

Podczas spotkania z młodzieżą w libańskim Bkerké Leon XIV podkreślił, że młodzi „mają czas, aby marzyć, organizować się i czynić dobro” i zaznaczył, że przyszłość jest w ich rękach, a siła Libanu wynika z nadziei, a nie wojny. – Drodzy młodzi, być może ubolewacie nad tym, że odziedziczyliście świat rozdarty wojnami i zniekształcony przez niesprawiedliwości społeczne. Jednak w was tkwi nadzieja – dar, który nam, dorosłym, wydaje się już nieosiągalny. Wy macie czas! Macie więcej czasu, aby marzyć, organizować się i czynić dobro. Jesteście teraźniejszością, a przyszłość już powstaje w waszych rękach! Macie entuzjazm, by zmienić bieg historii! – powiedział.

Spotkanie z młodzieżą, pełne entuzjazmu i świadectw, pokazało, jak wielkie pragnienie stabilności i pokoju bije w młodym pokoleniu Libańczyków.

fot. Vatican Media

Modlitwa w miejscu tragedii i ostatni akcent pielgrzymki

W ostatnim dniu wizyty papież odwiedził szpital Św. Krzyża, po czym udał się do miejsca wybuchu w bejruckim porcie. W milczeniu modlił się za ofiary tragedii i wszystkich, którzy ucierpieli przez wieloletnie kryzysy dotykające kraj.

– W szczególności my, chrześcijanie, którzy jesteśmy Kościołem Pana Jezusa, jesteśmy wezwani do troski o ubogich: wymaga tego od nas Ewangelia i – nie zapominajmy o tym – wołanie ubogich, które przewija się również w Piśmie Świętym: Na zranionych twarzach ubogich odnajdujemy cierpienie niewinnych, a zatem i cierpienie samego Chrystusa –  powiedział Leon XIV podczas spotkania z pracownikami i pacjentami szpitala dla psychicznie chorych de la Croix w Bejrucie.

Cicha modlitwa papieża była wymownym znakiem wsparcia dla Libańczyków. Leon XIV upamiętnił 218 zmarłych i ponad 7,5 tys. rannych w wyniku wybuchu w bejruckim porcie, do którego doszło 5 lat temu. Podszedł do osób, których bliscy zginęli w eksplozji, ściskając ich dłonie i błogosławiąc. 

fot. Vatican Media

Podróż, która tworzy mapę koloru pontyfikatu

Pielgrzymkę zakończyła uroczysta Msza św. odprawiona na nabrzeżu morskim. Zgromadziło się na niej około 150 tys. osób. – Podczas mojej pierwszej podróży apostolskiej, podjętej w tym Roku Jubileuszowym, chciałem przybyć jako pielgrzym nadziei na Bliski Wschód, błagając Boga o dar pokoju dla tej ukochanej ziemi, naznaczonej niestabilnością, wojnami i cierpieniem – mówił papież. 

Wizyta Leona XIV w Turcji i Libanie zapisała się jako podróż intensywnego dialogu i gestów wykraczających poza protokół. Symboliczne miejsca, spotkania z przedstawicielami trzech wielkich religii, modlitwa za ofiary wojen i kryzysów – wszystko to wskazuje, że papież chce prowadzić Kościół drogą bliskości, braterstwa i pokoju.

– Miejcie odwagę! Cały Kościół patrzy na was z miłością i podziwem. Niech Najświętsza Maryja Panna, Matka Boża z Harissy, zawsze was strzeże – zaapelował do chrześcijan z Bliskiego Wschodu. 

js/Stacja7

Reklama

SKLEP DOBROCI

Reklama

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

WIARA I MODLITWA
Zatrudnij nas