Nasze projekty

Papież spotkał się ze Słowackimi Żydami przy pomniku Holokaustu w Bratysławie. „Żyjmy jak miłujący się bracia”

Przy pomniku Holokaustu na Rybné námestie w Bratysławie odbyło się spotkanie Papieża ze słowacką społecznością żydowską. To wyjątkowe miejsce, bowiem w tym miejscu stała synagoga, zniszczona przez władze komunistyczne.

fot. Vatican News / YouTube

Synagoga została zniszczona w latach 1967-1969, w związku z budową Mostu Słowackiego Powstania Narodowego. Na początku swojego przemówienia Franciszek zauważył, że znajdowała się ona obok katedry i wyrażała pokojowe współistnienie dwóch wspólnot, chrześcijańskiej i żydowskiej.

Pomnik na miejscu synagogi

Ojca Świętego powitał przewodniczący Centralnego Związku Religijnych Gmin Żydowskich w Republice Słowacji Richard Duda. Przypomniał, że w Europie Środkowej, ukształtowanej na tradycjach chrześcijańsko-żydowskich, jest wiele miejsc, ucieleśniających symbiozę wyznawców obu religii. Są one także w Bratysławie i w całej Słowacji, a jednym z nich jest to, na którym odbywa się to spotkanie: obok siebie stały tu katedra katolicka i synagoga, w których ludzie modlili się do jednego Boga i wspólnie przeżywali radości i troski, które przynosiło im życie.

Dziś na miejscu synagogi, którą w 1969 roku rozebrali komuniści, stoi pomnik ofiar zbrodni wojennych i Holokaustu – niemy głosiciel przesłania dla przyszłych pokoleń, iż zło zwycięża wtedy, gdy władza trafi w ręce złych ludzi i gdy ci dobrzy nie znajdą w sobie dość siły i odwagi, aby przeciwstawić się złu.

Reklama
Reklama

Komunikacja dla pokoju

Duda podkreślił, że Słowacja jest tym krajem, który doświadczył i jednych, i drugich, ale gdzie świadectwa o odwadze i chęci ryzykowania własnym życiem dowodzą, że ci dobrzy ludzie tam przeważają. Jesteśmy przekonani, że najważniejszą zasadą, którą ma się kierować dialog żydowsko-chrześcijański, jest nieustanne komunikowanie się, bo tylko dzięki temu da się osiągnąć stan trwałego zbliżenia i pokojowego współżycia – wskazał mówca.

Stwierdził, że miłość do bliźniego zajmuje w chrześcijaństwie i judaizmie centralne miejsce. Przywołał myśl żydowskiego teologa XX wieku Willa Herberga, iż „sprawiedliwość jest wynikiem stosowania miłości w życiu jednostki i społeczeństwa”, gdyż prawo miłości wymaga, aby z każdym człowiekiem obchodzić się jednakowo, godnie i sprawiedliwie.

Miłość burzy granice, wygładza zadry, łagodzi konflikty i – jak to mówią Słowacy – góry przenosi – zauważył przewodniczący Związku. Dodał, że ze swą „ukochaną małżonką” już ponad 30 lat tworzą nierozłączną parę chrześcijańsko-żydowską, a ich związek jest „małym wszechświatem”, w którym panuje wzajemne zrozumienie, szacunek i respekt. Dlatego jest przekonany, że „harmonijne więzi partnerskie i rodzinne będą w stanie zapewnić stabilność w społeczeństwach wszędzie na świecie, tam, gdzie przynależność religijna czy etniczna będzie tylko i wyłącznie sprzyjała wzajemnemu ubogacaniu i pokojowemu współżyciu”.

Reklama
Reklama

Nie poznali swoich dziadków, nie pamiętają rodziców

Następnie wysłuchano dwóch świadectw: osoby ocalonej z Holokaustu i siostry zakonnej ze zgromadzenia ratującego Żydów w czasie II wojny światowej.

Należę do pokolenia, które nie poznało swych dziadków i nie pamięta też nawet swych rodziców, gdyż byli jednymi z 6 milionów, którzy zginęli – stwierdził jeden z tych, którzy przeżyli Szoah. Pozdrowiwszy Ojca Świętego słowami „Baruch habaa – bądź błogosławiony ty, który przychodzisz”, powiedział, że urodził się w 1942 roku, a jego rodzinę rozbiły ustawy antyżydowskie [uchwalone przez ówczesne władze słowackie – KAI]. Gdy miał trzy miesiące, jego ojca wysłano do prac przymusowych na froncie wschodnim i tam ślad po nim zaginął. Dopiero po 50 latach prof. Lang dowiedział się, że ojciec zginął na Ukrainie, ale – jak przyznał – nigdy nie było mu dane, aby odmówił nad jego grobem modlitwę za zmarłych – kadisz.

W 1944 r. jego matkę wywieziono transportem z Budapesztu – potem dowiedział się od tych, którym udało się wrócić, że zmarła ona w czasie tzw. marszu śmierci z obozu w Ravensbrück. On sam zachorował i trafił do szpitala, gdzie zaopiekowały się nim bardzo troskliwie siostry-pielęgniarki. Aby uniknąć „wizyt” żołnierzy, wywiesiły one na drzwiach swego oddziału nazwy różnych chorób zakaźnych, które tam leczono. Ale szpital został niebawem zbombardowany i przeżyło jedynie około 15 dzieci i jedna pielęgniarka. Do końca życia będę żałował, że nie mogłem później jej odszukać i po ludzku jej podziękować – wyznał ze smutkiem.

Reklama

Podkreślił, że również w jego przypadku sprawdza się stare powiedzenie żydowskie, iż ten, kto uratuje choćby jednego człowieka, to tak, jakby uratował cały świat.

Obecnie od 55 lat żyje w związku małżeńskim, ma dwoje dzieci i sześcioro wnucząt. Od 20 lat badam dzieje zagłady na południu Słowacji i piszę pamiętnik-memento dla przyszłości, aby przeszłość nigdy już się nie powtórzyła – oświadczył. Przy okazji przypomniał, że w tamtych bolesnych czasach „wielkimi literami zapisał się ówczesny przedstawiciel Stolicy Apostolskiej w Słowacji, chargé d’affaires nuncjatury prał. Giuseppe Burzio, który niezmordowanie usiłował powstrzymać antysemityzm tamtego zabójczego reżymu, któremu nie sprzeciwił się wtedy otwarcie żaden polityk słowacki”.

Na zakończenie przedstawiciel tych, którzy przeżyli Holokaust, podziękował papieżowi „za jego szlachetne dzieło oraz za jego osobisty wkład w nauczanie i głoszenie humanizmu, braterstwa i tolerancji”.

Dzieje naznaczone bólem

Odczuwamy szczerą dumę, ale też wdzięczność za każdego Słowaka, który otworzył swoje serce i drzwi przed prześladowanymi siostrami i braćmi żydowskimi, a tym bardziej że były to drzwi naszych klasztorów i internatów oraz drzwi domów i mieszkań rodzin naszych uczennic – powiedziała siostra zakonna ze zgromadzenia urszulanek, które ratowało Żydów w latach II wojny światowej.

Nasze wspólne dzieje są naznaczone wielkim bólem, ale też są w nich chwile, które budzą w nas nadzieję, że w każdym okresie żyją ludzie, którzy mają w sobie głęboko zakorzenioną miłość do Boga i ludzi – powiedziała zakonnica. Wymieniła następnie szereg imion i nazwisk osób, które w latach wojennych pomagały i ratowały ludność żydowską.

Wydarzenia, o których mówię, działy się prawie osiemdziesiąt lat temu. Dziś z radością w sercu widzimy żywą współpracę chrześcijańsko-żydowską w Słowacji – stwierdziła. Podkreśliła, że chodzi tu nie tylko o przywódców, instytucje naukowe czy biblistów, ale też o kontakty między ludźmi w codziennym życiu. W tym kontekście wymieniła wspólne projekty na rzecz młodzieży, dzięki którym w szkołach zachęca się młodzież do poznawania żydowskiego dziedzictwa kulturalnego w Słowacji.

Nasz szacunek, wdzięczność i modlitwa należą się też ponad 500 znanym, ale także wielu nieznanym Słowakom i ich rodzinom, które w jakikolwiek sposób przyczyniły się do uratowania choćby tylko jednego życia ludzkiego – zakończyła siostra zakonna.

„Imię Boga zostało zhańbione”

W swoim przemówieniu papież przypomniał, że podczas drugiej wojny światowej śmierć poniosło ponad sto tysięcy słowackich Żydów. Zaznaczył, że Boże imię jest brane nadaremno, gdy gwałcona jest jedyna i niepowtarzalna godność człowieka, stworzonego na Jego obraz.

Tutaj imię Boga zostało zhańbione, ponieważ najgorszym bluźnierstwem, jakie można Mu wyrządzić, jest wykorzystywanie Go do własnych celów, zamiast do szanowania i miłowania innych. Tutaj, w obliczu historii narodu żydowskiego, naznaczonej tą tragiczną i niewypowiedzianą zniewagą, przyznajemy ze wstydem: ileż to razy niewymawialne imię Najwyższego było używane do niewyobrażalnych, nieludzkich czynów! Jakże wielu prześladowców oświadczało: «Bóg jest z nami», ale oni nie byli z Bogiem – stwierdził papież.

ZOBACZ TEŻ: W trakcie lotu do Budapesztu papież otrzymał zdjęcie kard. Wyszyńskiego. Natychmiast je pobłogosławił

Fałszywe bożki

Ojciec Święty zauważył, że także dziś nie brakuje próżnych i fałszywych bożków, które hańbią imię Najwyższego. Chodzi o bożki władzy i pieniądza, dominujących nad ludzką godnością, o bożka obojętności, która odwraca wzrok, o bożka manipulacji, które instrumentalizują religię, czyniąc z niej kwestię wyższości lub pozbawiając ją znaczenia – podkreślił.

Jednoczymy się w potępieniu wszelkiej przemocy, wszelkich form antysemityzmu i w dążeniu do tego, by nie bezczeszczono obrazu Boga w ludzkim stworzeniu – powiedział Franciszek.

Ostatnie słowo należy do życia

Papież zaznaczył, że nie zniszczenie i śmierć mają ostatnie słowo, lecz odnowa i życie. Podkreślił znaczenie dialogu chrześcijańsko-żydowskiego, ponieważ „świat potrzebuje otwartych drzwi”.

Tutaj, na tej ziemi słowackiej, na ziemi, gdzie spotykają się wschód i zachód, północ i południe, rodzina synów Izraela nadal pielęgnuje to powołanie, wezwanie, aby być znakiem błogosławieństwa dla wszystkich rodzin ziemi. Błogosławieństwo Najwyższego wylewa się na nas, gdy widzi rodzinę braci, którzy szanują się, miłują i współpracują ze sobą. Niech Wszechmogący was błogosławi, abyście pośród tylu niezgód, które zanieczyszczają nasz świat, mogli być zawsze, razem, świadkami pokoju – powiedział Ojciec Święty do słowackich Żydów.

os, KAI / Stacja7

Dołącz do naszych darczyńców. Wesprzyj nas!

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

Reklama

SKLEP DOBROCI

Reklama

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę