Nasze projekty

Ogromna tragedia – nie żyje młody piłkarz. Kilkanaście dni temu wziął ślub…

Nie żyje 28-letni Diogo Jota, piłkarz Liverpoolu i reprezentacji Portugalii. Zaledwie 22 czerwca wziął ślub. Osierocił trójkę dzieci.

fot. Canva Pro/domena publiczna, wikipedia.org

Diogo Jota to portugalski piłkarz, który występował na pozycji napastnika w angielskim klubie Liverpool oraz w reprezentacji Portugalii. Urodził się 1996 roku.

Jak informują hiszpańskie media do wypadku samochodowego, w którym zginął młody piłkarz doszło na autostradzie w pobliżu miasta Zamora w południowo-zachodniej Hiszpanii. W samochodzie z Diogo Jotą podróżował jego brat Andre, który także zginął na miejscu. Podobnie jak Diogo, był piłkarzem.

Według magazynu „Marca”, samochód, którym podróżowali miał zjechać z drogi i zapalić się. Gdy ratownicy pojawili się na miejscu samochód płonął. Niestety pasażerów nie udało się uratować.

Reklama

Zaledwie kilkanaście dni temu, 22 czerwca poślubił swoją partnerkę Rute Cardoso, z którą był związany od czasów szkoły średniej. Wspólnie wychowywali trójkę małych dzieci. Najmłodsze z nich urodziło się pod koniec 2024 roku.

„Straciliśmy dwóch mistrzów”

Informację o śmierci piłkarza potwierdziła portugalska federacja piłkarska. „Portugalski Związek Piłki Nożnej i cały portugalski futbol są całkowicie zdruzgotane śmiercią Diogo Joty i jego brata André Silvy, do której doszło dziś rano w Hiszpanii” – można przeczytać.

Jak podkreślono, Diogo Jota był „kimś więcej niż tylko fantastycznym piłkarzem”. W swojej karierze rozegrał 49 meczów w reprezentacji Portugalii. „Straciliśmy dwóch mistrzów. Odejście Diogo i André Silvy oznacza niepowetowane straty dla portugalskiej piłki nożnej i zrobimy wszystko, co w naszej mocy, aby każdego dnia czcić ich dziedzictwo” – podkreślono.

Reklama

sport.interia.pl, rmf24.pl, pa/Stacja7

Reklama
Reklama

SKLEP DOBROCI

Reklama

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

WIARA I MODLITWA
Zatrudnij nas