O czym mówił Papież w samolocie?

O swoich wrażeniach z pobytu na Filipinach, planach kolejnych podróży, odpowiedzialnym rodzicielstwie i wyzwaniach społecznych mówił Ojciec Święty z dziennikarzami na pokładzie samolotu wracającego z Manili do Rzymu. Franciszek mówił także o „kolonizacji ideologicznej” oraz teorii gender.

Odpowiadając na pytanie dotyczące kolejnych podróży zagranicznych Ojciec Święty nie ukrywał, że są plany, aby pod koniec roku odbył swoją pierwszą podróż do Afryki. Ma ona obejmować Republikę Środkowoafrykańską i Ugandę. Także w tym roku oprócz wrześniowej wizyty w USA (Waszyngton, Nowy Jork, Filadelfia 22-27 września) planowana jest podróż do trzech krajów Ameryki Łacińskiej: Ekwadoru, Boliwii i Paragwaju. Natomiast w przyszłym roku papież chciałby się udać do Chile, Argentyny i Urugwaju.

Jedno z pytań dziennikarzy dotyczyło użytego podczas spotkania z rodzinami określenia: „kolonizacja ideologiczna”. Franciszek odwołał się do swojego doświadczenia z Argentyny sprzed 20 lat, kiedy pewien minister edukacji uwarunkował subwencjonowanie „szkół dla ubogich” wprowadzeniem do nich nauczania teorii gender. „To jest kolonizacja ideologiczna: narzucają ludowi idee, które nie mają nic z nim wspólnego. Może z jakimiś grupami, ale nie z ludem i kolonizują lud ideą, która zmienia, albo chce zmienić pewną mentalność lub strukturę… Ale nie jest to nowość. To samo czyniły dyktatury minionego wieku” – przypomniał papież. Dodał, że właśnie te dyktatury spowodowały wiele cierpienia.

Innym tematem podjętym przez Ojca Świętego była kwestia antykoncepcji połączona z fałszywym mitem, że chrześcijanie muszą mieć wiele dzieci. Franciszek przypomniał, że Kościół zawsze promuje zasadę odpowiedzialnego rodzicielstwa, zawartą w encyklice „Humanae vitae” Pawła VI, którego określił mianem proroka. Stanął on wobec „obowiązującego wówczas powszechnego neomaltuzjanizmu (…), który dążył do kontroli nad ludzkością przez mocarstwa. Nie znaczy to, że chrześcijanin musi mieć dzieci jedno po drugim. Kilka miesięcy temu skarciłem kobietę w pewnej parafii, bo była w ciąży z ósmym dzieckiem, po siedmiu porodach cesarskich: «Czy chce pani osierocić siedmioro dzieci?». To kuszenie Boga. Mówimy o odpowiedzialnym rodzicielstwie” – powiedział papież.

Pytany o wrażenia z Filipin Ojciec Święty podkreślił znaczenie gestów. Szczególnie wzruszyła do scena, kiedy ojciec prosił go o pobłogosławienie dziecka, jakby chciał powiedzieć to jest mój skarb, moja przyszłość, moja miłość. Poruszyło go także spotkanie z ojcem Crystal, wolontariuszki, która poniosła śmierć przed Mszą św. w Tacloban, dla którego pocieszeniem był fakt, że zmarła służąc innym. Wreszcie sam krótki z konieczności pobyt na miejscu katastrofy sprzed 14 miesięcy i świadectwo modlitwy zgromadzonego ludu Bożego.


Co dokładnie powiedział Franciszek? Przeczytaj tłumaczenie słów Papieża!


st (KAI/RV) / Watykan

Franciszek pozdrowił „umiłowany naród polski”

Przelatując nad Polską papież Franciszek skierował telegram na ręce prezydenta RP, Bronisława Komorowskiego

Samolot z Ojcem Świętym na pokładzie, który przekroczył granicę Polski ok. godz. 15.30, leci z Manili na Filipinach i kieruje się w stronę Rzymu. Papież kończy swoją 7. podróż zagraniczną w trakcie której, w dniach 12-19 stycznia, odwiedził Sri Lankę i Filipiny.

W telegramie papież zapewnił głowę państwa o modlitwie w jego intencji oraz "umiłowanego narodu polskiego". Prosi Boga, by pobłogosławił Polaków pokojem, radością i pomyślnością.

Wcześniej Franciszek wystosował telegram do prezydenta Białorusi, Aleksandra Łukaszenki, zapewniając o swej modlitewnej pamięci zarówno o nim jak i jego rodakach. Wyprasza dla nich u Boga błogosławieństwo pokoju i pomyślności.


st (KAI) / Watykan