Nasze projekty

Leon XIV jest ojcem chrzestnym. Tak opowiada o nim 29-letnia Mildred: „Podziwiam go od dziecka”

Mildred ma 29 lat, dwie córki i jest córką chrzestną papieża Leona XIV. "Zawsze mówił nam, że wiara to nie tylko chodzenie na Mszę" - tak mówi o swoim chrzestnym i obecnym papieżu.

fot. Vatican Media/NTN24/YouTube

Ojcze chrzestny, kochamy cię! Niech żyje papież! – zawołała Mildred, która podzieliła się poruszającym świadectwem o ojcu Robercie Prevoście, który był młodym augustiańskim kapłanem w Chulucanas w Peru, gdy się urodziła, a dziś przewodzi Kościołowi jako papież Leon XIV.

Mildred, 29-letnia Peruwianka, mama dwóch córek i czcicielka św. Jana Pawła II, z dumą opowiada o swoim ojcu chrzestnym. Chciałabym mu powiedzieć, że podziwiam go od dziecka, że to nie jest coś nowego – powiedziała w wywiadzie dla EWTN News.

Jak informuje Catholic News Agency, jej ojciec Héctor Camacho, jako nastolatek służył do mszy w katedrze w Chulucanas w regionie Piura, gdy ojciec Robert Prevost właśnie przybył do Peru jako misjonarz augustiański. Pracował tam w latach 1985-1986.

Reklama

Zawsze wpajał nam, jak ważna jest wiara w Boga, posiadanie wiary, bycie uprzejmym, szacunek wobec innych i dążenie do tego, by się rozwijać w życiu – powiedział Camacho dla EWTN News.

Jakiś czas później Camacho przeprowadził się na studia do Trujillo, gdzie ponownie spotkał Prevosta, a ten został jego duchowym przewodnikiem. Gdy ojciec Prevost musiał wyjechać do Stanów Zjednoczonych z powodu śmierci matki, Camacho poprosił go o zgodę, by dać swojej córce imię Mildred, na jej cześć, a później – aby został ojcem chrzestnym dziewczynki.

ZOBACZ TEŻ: Leon XIV niespodziewanie pojawił się na mszy. Oto, co powiedział pielgrzymom

Reklama

Chrzest Mildred odbył się w parafii św. Józefa Robotnika w Chulucanas i na zawsze wpłynął na jej życie. Kobieta przechowuje mejle, które otrzymywała od ówczesnego ojca Prevosta. Wspomina również, że podczas każdej mszy lub wydarzenia, w którym uczestniczył, zawsze znajdował czas, by przywitać się z jej rodziną.

Chrześnica papieża Leona XIV: „byleby tylko móc go zobaczyć”

Mildred marzy, by ponownie spotkać się z ojcem chrzestnym, którego ostatni raz widziała w swoje urodziny, 10 sierpnia 2024 roku, kiedy już jako kardynał Prevost, wrócił do Chulucanas na obchody 60-lecia diecezji.

Jeśli papież Leon XIV przyjedzie do Peru, jest gotowa spać na ulicy, którą będzie przejeżdżał – byleby tylko móc go zobaczyć, uściskać i powiedzieć: „Ojcze chrzestny, kochamy cię!” – powiedziała.

Reklama

Kobieta powiedziała, co słyszała najczęściej od swojego chrzestnego: Zawsze mówił nam, że wiara to nie tylko chodzenie na Mszę, ale życie w miłości bliźniego, w czynieniu dobra i byciu światłem dla innych. Zawsze inspirował mnie, by nie tracić nadziei i nie poddawać się w obliczu trudności – dodała.

catholicnewsagency.com, kh/Stacja7

Reklama

SKLEP DOBROCI

Reklama

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

WIARA I MODLITWA
Zatrudnij nas