video-jav.net

Kuwejt podaruje Syrii pół miliarda dolarów!

Pół miliarda dolarów od Kuwejtu dla Syrii. Taką pomoc dla "braterskiego narodu" zaoferował emir Kuwejtu podczas konferencji darczyńców w stolicy tego kraju.

Polub nas na Facebooku!

W przemówieniu emitowanym przez telewizję szejk Sabah al-Ahmad al-Dżabir as-Sabah poinformował, że 500 milionów dolarów na potrzeby ludności cywilnej będzie pochodziło zarówno od rządu, jak i od sektora prywatnego. Zdaniem szejka, w ogarniętej wojną domową Syrii mamy do czynienia z największą "we współczesnej historii ludzkości" katastrofą humanitarną.  

W konferencji w Kuwejcie uczestniczy 69 państw. Chcą zebrać 6,5 miliarda dolarów na rzecz ofiar wojny domowej w Syrii.


Informacyjna Agencja Radiowa (IAR)/AFP/wcześn/Reuters/to/sk

Naloty nie pomagają. Państwo Islamskie rośnie w siłę

Od początku amerykańskich nalotów na cele dżihadystów Państwo Islamskie (ISIS) zdobywa coraz więcej rekrutów - powiedział w wywiadzie dla amerykańskiej telewizji Baszar al-Assad.

Polub nas na Facebooku!

Syryjski prezydent podkreślił w stacji CBS, że według szacunków co miesiąc do Państwa Islamskiego w Syrii przyłącza się blisko tysiąc rekrutów.  

Zapytany o korzyści z rozpoczęcia międzynarodowej interwencji przeciwko islamistom w Syrii Baszar al-Assad stwierdził, że choć czasem istnieją lokalne korzyści, to od czasu rozpoczęcia operacji Państwo Islamskie rozrosło się. Zaznaczył, że ugrupowanie to obejmuje swoim zasięgiem coraz większe terytorium i rozszerza swoje wpływy w Iraku i Libii. Przypomniał, że swoje poparcie dla islamistów wyraziły organizacje związane z Al-Kaidą.  

Dotychczasowym priorytetem w polityce zagranicznej Stanów Zjednoczonych względem Syrii było obalenie Baszara al-Assada. Obecnie jednak środek ciężkości przesunął się na walkę z islamskimi rebeliantami. W połowie marca w wywiadzie dla tej samej stacji amerykański sekretarz stanu John Kerry podkreślał, że Stany Zjednoczone powinny rozpocząć negocjacje z syryjskim przywódcą, aby zakończyć konflikt trwający od 2011 roku.  

Zapytany, pod jakim warunkiem zdecydowałby się abdykować, Assad powiedział, że tylko wtedy, kiedy straciłby publiczne poparcie. Kiedy nie reprezentowałby syryjskich interesów i wartości.


Informacyjna Agencja Radiowa/aljazeera.com/esz/buch