Nasze projekty

Kard. Pizzaballa o Gazie: „Nigdy nie widziałem tak trudnego momentu”

"Zostawiliśmy pole wielu ekstremistom, zarówno z jednej, jak i z drugiej strony" - powiedział łaciński patriarcha Jerozolimy, kard. Pierbattista Pizzaballa. Jak dodał, przez 35 lat swojej obecności w Ziemi Świętej „tak trudnego momentu nigdy nie widział”.

fot. Mohammed Ibrahim, unsplash.com/Vatican Media

„Nigdy nie zdradźmy naszego człowieczeństwa” – ten apel rozbrzmiewał wieczorem 22 września na rzymskim placu przed Bazyliką Matki Bożej na Zatybrzu, podczas czuwania modlitewnego zorganizowanego przez Wspólnotę Sant’Egidio w intencji pokoju dla Gazy.

Wiele organizacji, w tym włoska Akcja Katolicka, Komunia i Wyzwolenie, Wspólnota Papieża Jana XXIII, Ruch Focolari, OFS – Zakonne Stowarzyszenie Franciszkanów Świeckich, Odnowa w Duchu Świętym, apelowały o zawarcie rozejmu, uwolnienie zakładników, podjęcie negocjacji dyplomatycznych oraz pełne przestrzeganie międzynarodowego prawa humanitarnego.

Modlitwa może poruszać serca – podkreślił przewodniczący Wspólnoty Sant’Egidio, Marco Impagliazzo, na początku modlitwy.

Reklama

ZOBACZ>>> Zagłada ludności w strefie gazy. Caritas wzywa ONZ i cały świat do działania

Kard. Pizzaballa: jesteśmy załamani, głęboko zranieni

Dramatycznie wybrzmiały słowa łacińskiego patriarchy Jerozolimy, kard. Pierbattisty Pizzaballi, który mówił o sytuacji w Gazie, zapewniając jednocześnie, że cały czas istnieje nadzieja, dzięki ludziom dobrej woli.

Komentując tekst Ośmiu Błogosławieństw, wypowiedzianych przez Jezusa w Ziemi Świętej, kardynał stwierdził, że tekst ten brzmi niemal jak sprzeczność w czasie i miejscu świata, w których wydaje się, że triumfuje wszystko, co jest przeciwieństwem łagodności. To błogosławieństwo mnie uderza – wyznał hierarcha.

Reklama

Jesteśmy załamani, głęboko zranieni tym, co przeżywamy, atmosferą nienawiści, która stworzyła tę przemoc, a ta przemoc z kolei rodzi inny rodzaj nienawiści w tym błędnym kole, którego nie możemy przerwać – dodał.

Zostawiliśmy pole ekstremistom

Łaciński patriarcha Jerozolimy, kard. Pierbattista Pizzaballa, powiedział w przesłaniu wideo, że pozwolono, by to miejsce na ziemi opanowali ekstremiści, z jednej i z drugiej strony. Wyraził nadzieję, że błędny krąg nienawiści przełamią „cisi ludzie pokoju”. 

Zostawiliśmy pole wielu ekstremistom, zarówno z jednej, jak i z drugiej strony. Jednak widzę także wiele osób cichych. To osoby, które angażują się, które za sprawiedliwość płacą osobistą cenę, Izraelczycy, Palestyńczycy, Żydzi, chrześcijanie, muzułmanie – tutaj nie chodzi o przynależność, ale o człowieczeństwo, przede wszystkim – powiedział.

Reklama

To właśnie daje nadzieję franciszkaninowi, który przypomina, że przez 35 lat swojej obecności w Ziemi Świętej „tak trudnego momentu nigdy nie widział”.

CZYTAJ>>> „Jaki sens ma cała ta przemoc?”. Dramat dzieci w Gazie

Nadzieja dzięki cichym ludziom

Patriarcha dodał, że nadzieja może wypełnić się w tym, że właśnie dzięki tym cichym ludziom, „którzy z natury nie robią hałasu, ale są”, uda się stworzyć strukturę, na którym krok po kroku będzie można odbudować przyszłość.

Musimy nadal czynić sprawiedliwość, głosić prawdę z miłością do wszystkich – wskazał. Wiedząc, że nadejdzie moment, w którym – kończył kard. Pizzaballa – kiedy język siły zawiedzie, kiedy ta cała twierdza przemocy się zawali, będziemy musieli być gotowi. I będziemy musieli, za pomocą naszych słów i świadectwa, nieść siłę tej łagodności, by wszyscy mogli odziedziczyć w pięknie, miłości i łagodności ziemię, którą Bóg nam dał.

Kard. Bassetti: wojna nigdy nie jest przypadkowym nieszczęściem

Obecny na czuwaniu kard. Gualtiero Bassetti, emerytowany arcybiskup Perugii apelował, by nie zapominać o innych okrutnych wojnach i innych miejscach, gdzie łamane jest międzynarodowe prawo oraz prawo humanitarne.

Jak mówił, modlitwa i czuwanie nad Gazą nie oznaczają zapomnienia o wszystkich ofiarach okrucieństw, lecz uświadamiają, że każda wojna, każde okrucieństwo, każde naruszenie praw człowieka jest wynikiem precyzyjnych decyzji, które powodują cierpienie w określonych miejscach na ziemi. Wojna nigdy nie jest przypadkowym nieszczęściem; jest decyzją i wolą – podkreślił.

Kardynał powiedział, że wojna musi zostać zatrzymana, a wszyscy „jesteśmy wezwani przez obowiązek sumienia, by nigdy nie zdradzić naszej człowieczeństwa. Każda osoba ma zawsze nienaruszalną godność, którą należy szanować i chronić”.

KAI, Wojciech Rogacin, Antonella Palermo, Vatican News PL

Reklama

SKLEP DOBROCI

Reklama

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

WIARA I MODLITWA
Zatrudnij nas