Czy papież Benedykt XVI bał się śmierci? „Zawsze mówił o Panu, swojej nadziei”

Osobisty sekretarz Benedykta XVI ujawnił, że pod koniec życia papież senior był bardzo słaby fizycznie, ale "jego umysł pozostał jasny. Abp Georg Gänswein zapytany, czy obawiał się śmierci, odpowiedział, że "nigdy nie mówił o strachu, ale zawsze mówił o Panu".

fot. print screen EWTN Polska/YouTube

Zapytany o to, jak papież senior radził sobie pod koniec życia, jego osobisty sekretarz powiedział, że Benedykt XVI nie spodziewał się tak długiego życia po rezygnacji z urzędu papieskiego. Był przekonany, że po rezygnacji Bóg da mu jeszcze tylko rok. Nikt chyba nie był bardziej zdziwiony niż on, gdy okazało się, że ten jeszcze jeden rok trwał wiele lat – powiedział.

„Miał ten koniec w zasięgu wzroku”

Abp Gänswein ujawnił, że pod koniec życia Benedykt XVI „był bardzo słaby fizycznie, bardzo wątły, ale dzięki Bogu, jego umysł pozostał jasny, jak nigdy dotąd”.

Bolesne było dla niego to, że jego głos stawał się coraz cichszy i słabszy. Całe życie polegał na swoim głosie, a to narzędzie stopniowo tracił. Ale zachował jasność umysłu, zawsze był spokojny, opanowany, a my, którzy trwaliśmy przy nim, żyliśmy z nim, mogliśmy poczuć, że jest na dobrej drodze i że ta droga ma swój koniec, a on miał ten koniec w zasięgu wzroku – opowiadał.

Reklama

Zapytany o to, czy Benedykt XVI bał się śmierci, odpowiedział: Nigdy nie mówił o strachu. Zawsze mówił o Panu, swojej nadziei, o tym, że gdy wreszcie stanie przed Nim, On okaże mu łagodność i miłosierdzie, wiedząc oczywiście o jego słabościach i grzechach po jego życiu, ale jak powiedział św. Jan – Bóg jest większy od naszego serca.

kh/Stacja7

Przeczytaj również

Reklama

Dołącz do naszych darczyńców. Wesprzyj nas!

Reklama

SKLEP DOBROCI

Reklama

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę